Zaloguj
Reklama

Dziecko z nadpobudliwością psychoruchową w szkole

Autor/autorzy opracowania:

Źródło tekstu:

  • zdjęcia: ojoimages

Kategorie ICD:

Kategorie ATC:


Dziecko z nadpobudliwością psychoruchową w szkole
Fot. ojoimages
(4)

Artykuł psychologa poświęcony problemom szkolnym dzieci z zespołem nadpobudliwości i deficytem uwagi (ADHD). Podkreślono znaczenie klas integracyjnych oraz ścisłej współpracy nauczycieli z rodzicami.

Problemy z koncentracją, bardzo duża pobudliwość, nieumiejętność uczestniczenia wspólnie z grupą w konkursach czy zabawach zaczynają zwykle uwidaczniać się szczególnie w wieku około sześciu lat. W tym okresie bowiem u większości dzieci w sposób nagły i skokowy zmienia się zdolność do skupiania uwagi, wykonywania dość długich nużących czynności, zajmowania się czymś na polecenie, co pozwala im na podjęcie nauki (w większości krajów europejskich ma to miejsce w 6 roku życia). Dzieci z nadpobudliwością zaczynają więc coraz bardziej różnić się w sposobie funkcjonowania w stosunku do rówieśników.

Diagnozą dziecka w kierunku nadpobudliwości zajmuje się psychiatra, bądź neurolog dziecięcy i to do niego warto skierować pierwsze kroki. Jednakże w kwestii edukacji potrzebna jest także opinia psychologa oraz zespołu orzekającego w Poradni Pedagogiczno – Psychologicznej (obecnie część poradni zatrudnia także psychiatrów dziecięcych lub neurologów, dzięki czemu pomoc może odbyć się w sposób kompleksowy).

Podjęcie decyzji o rodzaju nauczania dla dziecka z ADHD często nie jest łatwe. Klasy w szkołach masowych nie są najczęściej najszczęśliwszym miejscem zarówno dla takiego ucznia (jak i jego nauczyciela). Jako jeden z 30-u uczniów zazwyczaj jest w stanie bardzo niewiele skorzystać z lekcji, za to na pewno utrudnić pracę pozostałym dzieciom oraz nauczycielowi.

Nadpobudliwe dziecko czując, że nauczyciel nie ma dla niego tyle czasu, ile by chciał, zaczyna jeszcze bardziej zwracać na siebie uwagę. Nie potrafi się zająć niczym przez dłuższy czas, nie kończy zazwyczaj większości zadanych prac, nie mówiąc już o notowaniu co przygotować na następny dzień. Wierci się, chodzi po klasie i po prostu męczy czując się jak zamknięty w klatce. Nudząc się zaczepia często inne dzieci, przeszkadza im w nauce.

Kiedy nauczyciel nie zwraca na nie uwagi, szuka innego sposobu np. wygłupia się. Skarcone wybucha płaczem lub agresją, obiecuje często, że to się już nie powtórzy, po czym najczęściej takie zachowanie ma miejsce ponownie i to zwykle jeszcze tego samego dnia. Czyja to wina? Otóż jest to wina błędu jaki został popełniony podczas zapisywania dziecka do takiej licznej klasy.

(4)
Reklama
Komentarze