Zaloguj
Reklama

Dlaczego dzieci imigrantów zapadają w „śpiączkę”?

Autorzy: lek. Paulina Raczyńska
Dlaczego dzieci imigrantów zapadają w „śpiączkę”?
Fot. Shutterstock
(0)

Codzienność rodzin imigranckich to ciąg sytuacji traumatycznych oraz dramatów, w które jedynie czasem wkrada się „zwykłe” życie. Choć rodzice starają się zapewnić dzieciom poczucie bezpieczeństwa, niestety coraz częściej zapadają one na „syndrom rezygnacji” – sprawiają wrażenie, jakby były w letargu, zapadły w zimowy sen... Czym w rzeczywistości jest opisywany stan?

Reklama

Etiologia syndromu

Syndrom ten dotyczy najczęściej dzieci imigrantów z terenów byłego bloku sowieckiego i jest coraz szerzej badany przez psychiatrów na całym świecie. Teorii podstawy owego stanu poszukuje się w pracy, a raczej reorganizacji pracy układu nerwowego. Jest on w warunkach fizjologicznych odpowiedzialny za przetrwanie w chwilach zagrożenia oraz rozkwit w okresach bezpieczeństwa. Dlatego też wyróżniamy układ współczulny, który daje nam możliwość przetrwania poprzez ruch i zdolność ucieczki oraz układ przywspółczulny, który chroni nas przez znieruchomienie i zawieszenie funkcjonowania innych układów ciała w celu oszczędzania energii, a więc sposób bardzo podobny do zachowania zwierząt pozorujących śmierć w sytuacji zagrożenia życia. Jest to powrót do najbardziej prymitywnych mechanizmów przetrwania, nazywanych reakcją błędną grzbietową. Pozwala ona zachować energię poprzez zapadnięcie i zawieszenie się. Jej charakter jest znieczulający, chroniący zarówno przed bólem fizycznym, jak również psychicznym. Daje poczucie, że wszystko co złe, dzieje się poza nami. Powoduje ona nieznaczne ograniczenie dopływu krwi do mózgu, co wpływa na zmianę funkcji poznawczych. Wydaje się, że nerw błędny pomaga w izolacji od traumatycznego doświadczenia, bowiem bardzo często reakcję tę obserwuje się u osób doświadczających traumy. Traumą są z pewnością naznaczone dzieci z rodzin uchodźców, które „stosują” ową metodę ochronną, co z punktu widzenia rodzica czy lekarzy objawia się pod postacią bezruchu, milczenia, spoglądania pustym wzrokiem, nieobecnym spojrzeniem, twarzą bez wyrazu, utratą zdolności mowy, „zamrożeniem” czy w końcu śpiączką.

Jak leczyć?

Stan ten jest bardzo trudnym przeżyciem zarówno dla dzieci (spowodowany traumatycznym wydarzeniem), jak również dla rodziców – nie do końca rozumieją, co dzieje się z dzieckiem i nie potrafią mu pomóc. Pozytywnym zjawiskiem jest coraz większe zainteresowanie powyższym problemem przez psychiatrów, którzy opracowują coraz to nowsze i skuteczniejsze metody leczenia, w tym elementy specjalistycznej terapii. Należy pamiętać, że syndrom ten nie jest przypisany jedynie dzieciom emigrantów, ale w tym środowisku został szczególnie zauważony, a dotyczyć może każdego, kto w swoim życiu doświadczył traumatycznych i trudnych zdarzeń.

Piśmiennictwo

Źródło tekstu:

  • Dana D.: Teoria poliwagalna w psychoterapii. Kraków 2020, s. 37-39, 43-45.

Adres www źródła:


Reklama
(0)
Komentarze