Zaloguj
Reklama

Jak biały szum działa na dziecko?

Jak biały szum działa na dziecko?
Fot. panthermedia
(0)

Pod pojęciem białego szumu rozumie się dźwięki monotonne, bez gwałtownych zmian w głośności czy natężeniu, które imitując odgłosy słyszane przez dziecko w życiu płodowym, mają za zadanie działać uspokajająco i wyciszająco, pomagać w zasypianiu, a nawet pomagać w łagodzeniu bólu i napięcia. Obecnie dostępnych jest wiele urządzeń i aplikacji emitujących biały szum i choć praktyka potwierdza jego skuteczność, specjaliści wciąż mają wątpliwości odnośnie do wpływu białego szumu na rozwój słuchu czy rozwój psychiczny u dziecka.

Reklama

Niepokój oraz płacz u dziecka, stanowią nie tylko jego reakcję obronną, ale także sygnalizują jego stan: głód, zmęczenie, problem z zaśnięciem. Dostępnych jest wiele metod, które mają na celu zredukowanie wszelkiego rodzaju problemów adaptacyjnych dziecka. Należą do nich pozycje ułożeniowe, kołysanie, kontakt ze skórą matki czy karmienie piersią. Na popularności zyskują również urządzenia, których celem jest wytwarzanie tzw. białego szumu. Terminem tym określa się dźwięki, które podobne są do tych, jakie dziecko słyszało podczas życia płodowego w postaci szumu wielkich naczyń krwionośnych matki. Mowa tu o dźwiękach monotonnych, bez zmian głośności, zbliżonych do dźwięków pochodzących z natury – jak deszcz czy szum morza. Ich zadaniem jest uspokojenie dziecka oraz zamaskowanie odgłosów, które pochodzą ze środowiska zewnętrznego [1].

Adaptacja do środowiska

Czas noworodkowy oraz niemowlęctwa są dla dziecka okresem na przystosowanie się do otaczającego go środowiska. Zwykle płacz stanowi wówczas reakcję obronną, która sugeruje pewnego rodzaju zagrożenie – chorobę czy też reakcję na określone bodźce, jak np. ból, zmęczenie, głód oraz niewygodne ułożenie. Rodzice często bywają zaniepokojeni sytuacją i podejmują wszelkie działania, by zredukować stres u dziecka. By osiągnąć powyższy cel, stosuje się różnego rodzaju pozycje ułożeniowe, przytulanie, kołysanie czy podawanie określonych napojów, które mają złagodzić dolegliwości, jak również wielokrotnie stosuje się bodźce akustyczne – dźwięk głosu matki czy spokojną muzykę [1].

Biały szum

Coraz częściej stosowane są także urządzenia wytwarzające tzw. biały szum, który ma zadziałać na dziecko uspokajająco i wyciszająco. Sam biały szum stanowi monotonny dźwięk w sekwencji rezonansu akustycznego, którego widmo w większości zakresów słyszalności jest podobne i zrównoważone. Oznacza to, że wytwarzane dźwięki nie mają żadnych gwałtownych zmian głośności czy natężenia, a porównywalne są z dźwiękami natury czy urządzeń domowych (takich jak suszarka czy odkurzacz). Zakłada się uspokajające działanie tego typu dźwięków głównie ze względu na fakt ich porównywalności do zjawisk akustycznych, jakich dziecko doświadcza w łonie matki – bicie jej serca czy płynąca krew w naczyniach krwionośnych [1].

Biały szum jest zjawiskiem, które może występować w każdym z obszarów doznań sensorycznych: zarówno w obszarze dotyku, wzroku, dźwięku, węchu, jak i smaku oraz słuchu. Stanowi on bowiem stan, kiedy kanały sensoryczne generują własne bodźce, zakłócając jednocześnie bodźce płynące z zewnątrz. W zależności od kanału sensorycznego dziecko może unikać lub intensywnie reagować na określone doznania [3].

fot. panthermedia

Dostępne urządzenia

Urządzenia wytwarzające biały szum są dziś już powszechnie dostępne – oprócz maskotek z wbudowanym emitorem białego szumu można również pobrać aplikację z odpowiednimi dźwiękami na laptop, tablet czy telefon komórkowy. Pomimo tego, że opcja tego typu wydaje się być obiecująca, budzi ona jednak kontrowersje w świece medycznym [1].

Piśmiennictwo

Źródło tekstu:

  • [1] J. Pietrzak, P. Kurdyś, Ł. Surówka, A. Obuchowicz: Stosowanie urządzeń wytwarzających biały szum u niemowląt i małych dzieci w ocenie ich rodziców. „Pediatria i Medycyna Rodzinna” 2019, nr 15(3), s. 291–296.
    [2] M. Kaczor, M. Skalski: Leczenie behawioralnych zaburzeń snu u dzieci i młodzieży – przegląd literatury. „Psychiatria Polska” 2016, nr 50(3), s. 574
    [3] E. Korczak: Zaburzenia integracji sensorycznej u dzieci z autyzmem, s. 19.

Reklama
(0)
Komentarze