Zaloguj
Reklama

Substancje z kobiecego mleka mogą zapobiegać zakażeniom paciorkowcowym u dzieci

Substancje z kobiecego mleka mogą zapobiegać zakażeniom paciorkowcowym u dzieci
Fot. panthermedia
(0)

Karmienie piersią jest zalecanym sposobem karmienia w początkowym okresie życia przez wiele organizacji i towarzystw, w tym również przez Światową Organizację Zdrowia. Zalecenia te nie są wydawane bez powodu – mleko matki jest chociażby odpowiednio zbilansowane pod względem zawartości niezbędnych dziecku substancji odżywczych. Lista korzystnych właściwości kobiecego pokarmu jest długa, a do tego ulega ona wydłużeniu – okazuje się bowiem, że karmienie naturalne może chronić dzieci przed infekcjami paciorkowcami z grupy B.

Reklama

Paciorkowce z grupy B mogą prowadzić do wielu różnorodnych schorzeń, wśród których można wymienić m.in. zapalenie płuc, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, ale i nawet posocznicę. Problem tego rodzaju infekcji u noworodków i niemowląt zainteresował uczonych z Vanderbilt University w Nashville.

Do zakażenia wspomnianymi bakteriami dochodzić może różnymi drogami. Dzieci mogą zarażać się nimi od swoich matek jeszcze w trakcie ciąży, ale i w trakcie porodu czy też już po przyjściu na świat. Ostatnia z wymienionych możliwości istnieje z tego względu, iż do zakażenia może dojść wskutek spożywania przez dziecko mleka od matki nosicielki paciorkowców. Mleko kobiece może być źródłem zarażenia, jednakże większość dzieci karmionych piersią nie doświadcza wspomnianej infekcji – ta właśnie obserwacja stanowiła podstawę ku wysunięciu hipotezy, że matczyny pokarm może zawierać pewne substancje, które wykazują działanie zwalczające bakterie.

W celu sprawdzenia swoich przypuszczeń, amerykańscy naukowcy pobrali od karmiących kobiet próbki ich mleka. Następnie wyizolowali oni z nich specyficzne kompleksy oligosacharydowe (czyli związki węglowodanowe), a później postanowili sprawdzić, jak będzie przebiegał wzrost paciorkowców z grupy B na pożywkach zawierających te oligosacharydy.

Ostatecznie okazało się, że w przypadku części próbek doszło do prawie całkowitej eliminacji komórek bakteryjnych z hodowli. Badaczom udało się również zauważyć, że czasami oligosacharydy z kobiecego mleka sprawiały, że bakterie stawały się bardziej wrażliwe na działanie antybiotyków.

Mleko kobiece, jak wiadomo, ma wiele zalet, najprawdopodobniej jednak nadal wciąż nie znamy wszystkich korzyści wynikających z karmienia piersią. Wskazówka jest jedna – jeżeli tylko karmienie piersią jest możliwe, to jak najbardziej powinno się żywić nowo narodzone dziecko w tenże sposób.

Reklama
(0)
Komentarze