
Dobrze ukierunkowana wyobraźnia jest ogromnym talentem i atutem w walce z różnymi przeciwnościami. Jest doskonałą metodą w pracy z dzieckiem, ale zalecana jest także rodzicom, którym frustracje i problemy życia codziennego utrudniają kontakt z dzieckiem.
Zdarza się, że narzekamy, że dzieci mają bujną wyobraźnię, że wymyślają niestworzone historie. Nie zawsze jednak wyobraźnia dziecka musi być wykorzystana w negatywny sposób. Jeśli potrafi ono wyobrazić sobie różne sytuacje, miejsca, postacie, może dzięki temu pomóc sobie w pozbyciu różnych kłopotów, lęków czy niepokojów.
Jednym z prostych sposobów na łatwiejsze radzenie sobie z nimi jest relaksacja czyli odprężenie się wykorzystujące wyobraźnię. Dzięki odprężeniu czujemy się lepiej, wszystko łatwiej nam przychodzi. Łatwiej znosimy ból, lepiej pracujemy, weselej się bawimy a nasze kłopoty stają się mniej ważne i trudne do pokonania. Relaksacja pomaga także w zasypianiu. Dzieci mogą korzystać z tej techniki gdy są sfrustrowane, przemęczone, spięte, zmartwione, boją się czegoś lub oczywiście jeśli po prostu chcą. Pracując w ten sposób z dzieckiem nie musimy być specjalistami, wystarczy, że zapoznamy się z tego typu technikami i wypróbujemy na sobie.
Bardzo ważne jest powolne, spokojne oddychanie. Dziecko może wyobrażać sobie jak oddycha i w jaki sposób oddech przepływa przez jego ciało. Dla łatwiejszego zobrazowania może mieć swój określony kolor, który staje się coraz bardziej „czysty” na skutek odprężenia. Następnie dziecko może wyobrażać sobie różne przyjemne sytuacje lub miejsca (gdzie naprawdę było, lub zupełnie wymyślone), niosące ze sobą spokój, bezpieczeństwo, radość.
Może w swojej wyobraźni przemieszczać się na czarodziejskim, latającym dywanie oglądając różne piękne krainy. Może również „wyrzucać” z siebie problemy np. wieszając je na „drzewie kłopotów”. Dobrze jest, aby osoba prowadząca relaksację mówiła do dziecka w sposób obrazowy, podając dużo szczegółów w opisach. Można wykorzystać także zmysł smaku (np. czujesz jak jesz pyszną, słodką pomarańczę, sok ścieka ci po brodzie...), zapachu (np. wchodząc do ogrodu uderza cię słodki zapach bzu...), dotyku (np. czujesz na sobie delikatny dotyk promieni słońca..).
Ćwiczenie to dobrze jest wykonywać na leżąco. Początkowo jednak dziecko może obawiać się położyć i wtedy warto zaproponować pozycję siedzącą. Ważne, by siedziało ono wygodnie, prosto a stopy stabilnie spoczywały na podłożu. Łatwiej jest wyobrażać sobie różne sytuacje i odprężać się mając zamknięte oczy, jednakże nie „naciskajmy” w tej kwestii dziecka (gdy się już trochę rozluźni, samo je zamknie).
Zdarza się, że narzekamy, że dzieci mają bujną wyobraźnię, że wymyślają niestworzone historie. Nie zawsze jednak wyobraźnia dziecka musi być wykorzystana w negatywny sposób. Jeśli potrafi ono wyobrazić sobie różne sytuacje, miejsca, postacie, może dzięki temu pomóc sobie w pozbyciu różnych kłopotów, lęków czy niepokojów.
Jednym z prostych sposobów na łatwiejsze radzenie sobie z nimi jest relaksacja czyli odprężenie się wykorzystujące wyobraźnię. Dzięki odprężeniu czujemy się lepiej, wszystko łatwiej nam przychodzi. Łatwiej znosimy ból, lepiej pracujemy, weselej się bawimy a nasze kłopoty stają się mniej ważne i trudne do pokonania. Relaksacja pomaga także w zasypianiu. Dzieci mogą korzystać z tej techniki gdy są sfrustrowane, przemęczone, spięte, zmartwione, boją się czegoś lub oczywiście jeśli po prostu chcą. Pracując w ten sposób z dzieckiem nie musimy być specjalistami, wystarczy, że zapoznamy się z tego typu technikami i wypróbujemy na sobie.
Bardzo ważne jest powolne, spokojne oddychanie. Dziecko może wyobrażać sobie jak oddycha i w jaki sposób oddech przepływa przez jego ciało. Dla łatwiejszego zobrazowania może mieć swój określony kolor, który staje się coraz bardziej „czysty” na skutek odprężenia. Następnie dziecko może wyobrażać sobie różne przyjemne sytuacje lub miejsca (gdzie naprawdę było, lub zupełnie wymyślone), niosące ze sobą spokój, bezpieczeństwo, radość.
Może w swojej wyobraźni przemieszczać się na czarodziejskim, latającym dywanie oglądając różne piękne krainy. Może również „wyrzucać” z siebie problemy np. wieszając je na „drzewie kłopotów”. Dobrze jest, aby osoba prowadząca relaksację mówiła do dziecka w sposób obrazowy, podając dużo szczegółów w opisach. Można wykorzystać także zmysł smaku (np. czujesz jak jesz pyszną, słodką pomarańczę, sok ścieka ci po brodzie...), zapachu (np. wchodząc do ogrodu uderza cię słodki zapach bzu...), dotyku (np. czujesz na sobie delikatny dotyk promieni słońca..).
Ćwiczenie to dobrze jest wykonywać na leżąco. Początkowo jednak dziecko może obawiać się położyć i wtedy warto zaproponować pozycję siedzącą. Ważne, by siedziało ono wygodnie, prosto a stopy stabilnie spoczywały na podłożu. Łatwiej jest wyobrażać sobie różne sytuacje i odprężać się mając zamknięte oczy, jednakże nie „naciskajmy” w tej kwestii dziecka (gdy się już trochę rozluźni, samo je zamknie).
Dalszą metodą, którą możemy zastosować po relaksacji wykorzystującej wyobrażenia, jest rysowanie tego, co się widziało, czuło, doświadczało. Może to być ulubione miejsce, ale także coś zupełnie innego np. krzak róży (Kaduson, Schaefer, 2003). Młodemu człowiekowi znacznie łatwiej zareagować na metaforę własnego życia niż twardą rzeczywistość. Otóż rysując krzak róży czy drzewo zobrazuje w nich siebie (a przynajmniej jakąś część). Ważny jest nie tylko wygląd krzaku róży, ale także to co go otacza np. czy rośnie sam, czy ktoś się nim opiekuje, jaka jest pogoda.
Prosząc jedną z młodych pacjentek o wyobrażenie sobie krzaku róży (można od razu - siebie jako krzak róży) a następnie narysowanie, zobaczyłam kompletnie inny obraz osoby niż dziewczyna siebie przedstawia. Pacjentka na oddziale a także wobec rodziców i rodzeństwa pokazywała się jako bardzo silna, doskonale radząca sobie ze wszystkimi problemami (także ciężką chorobą). Narysowana przez nią róża była jednakże zupełnie inna – bardzo delikatna, wrażliwa, nie miała nawet kolców by się obronić. Była natomiast samodzielna i nie chciała pomocy innych („słońce mnie ogrzewa a deszcz daje mi pić”), nawet w sytuacji gdy jak to określiła „podgryzał” ją pies. Dziewczyna wsłuchując się w słowa, że może tak naprawdę jest trochę podobna do tej róży, zaprzeczyła dodając: „ja miałabym ogromne kolce”.
Wyobraźnia może być także sprzymierzeńcem w sytuacjach, których dziecko się boi np. powiedzenie wiersza w przedszkolu czy klasówka w klasie. Można wtedy po rozluźnieniu poszczególnych mięśni, uzyskaniu spokojnego oddechu, prosić o wyobrażenie tych trudnych wydarzeń. Gdy dziecko boi się klasówki warto poprosić najpierw o przypomnienie sobie innej klasówki, która dobrze mu poszła a przed która również dziecko odczuwało silne zdenerwowanie. Warto zwrócić szczególna uwagę na pozytywne części tej scenki np. gdy pani przyniosła sprawdziany, wyczytała imię dziecka z dobrą oceną, przypomnienie co wtedy czuło i jak się cieszyło, i że nie warto było wcześniej tak się tym przejmować.
Wykorzystanie wyobraźni oraz rysunku daje również często dobre efekty u młodszych dzieci odczuwających lęk np. po obejrzeniu bajki. Można prosić wtedy dziecko o narysowanie tego okropnego snu a następnie zniszczenie go przez np. podarcie na kawałki (jedno dziecko, z którym pracowałam tą metodą nie tylko potargało i wrzuciło do kosza, ale następnie również napluło na „te okropne stwory”), dokładne i z dużą siłą pokreślenie. Potem może ono narysować inne pozytywne zakończenie tego snu.
Tak naprawdę dobrze ukierunkowana wyobraźnia jest ogromnym talentem i atutem w walce z różnymi przeciwnościami. Jest doskonałą metodą w pracy z dzieckiem, ale zalecana jest także rodzicom, którym frustracje i problemy życia codziennego utrudniają kontakt z dzieckiem. Warto więc od czasu do czasu wspólnie wybrać się w podróż na czarodziejskim dywanie czy przenieść w niezapomniane miejsce z ostatnich wakacji...
BIBLIOGRAFIA:
1.Bret D: Opowiadania dla Twojego dziecka cz.1 i 2, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2000.
2.Kaduson H., Schaefer Ch.: Zabawa w psychoterapii, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2003.
3.Lazarus A.: Wyobraźnia w psychoterapii, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2000.
Autor opracowania: mgr Magdalena Janowska, psycholog kliniczny, Klinika Pediatrii, Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach
Źródło tekstu: Forum Pediatryczne
Tagi: stres psychologia wyobraźnia
Dodaj swój komentarz