Według Amerykanów, stare wirusy najczęściej „trwają” w zamarzniętych jeziorach, skąd mogą zostać przeniesione m.in. przez wędrowne ptaki. Jest to zdaniem amerykańskich naukowców powód, dla którego wirusy np. z Syberii mogą zostać łatwo przeniesione do Afryki, Azji czy Europy.
Amerykanie uważają też, że znaleźli odpowiedź na pytanie, dlaczego coroczne prognozy dotyczące grypy często nie zgadzają się z późniejszymi epidemiami. Przyczyną mają być właśnie uśpione wirusy.
W praktyce oznacza to, że „stare” wirusy grypy i szczepy wywołujące tą chorobę są dzisiaj dużym zagrożeniem dla ludzi. Na przykład w dawno temu odkrytym na Syberii zamarzniętym ciele człowieka, który zmarł na grypę, znajdował się szczep tzw. hiszpanki. Około 90 lat temu w wyniku epidemii tej choroby zmarło kilka mln ludzi. Ponieważ ludzie żyjący dziś na świecie nie są na ten wirus odporny, mógłby on także w obecnych czasach spowodować ogromną falę zgonów.
Według Amerykanów, stare wirusy najczęściej „trwają” w zamarzniętych jeziorach, skąd mogą zostać przeniesione m.in. przez wędrowne ptaki. Jest to zdaniem amerykańskich naukowców powód, dla którego wirusy np. z Syberii mogą zostać łatwo przeniesione do Afryki, Azji czy Europy.
Amerykanie uważają też, że znaleźli odpowiedź na pytanie, dlaczego coroczne prognozy dotyczące grypy często nie zgadzają się z późniejszymi epidemiami. Przyczyną mają być właśnie uśpione wirusy.
W praktyce oznacza to, że „stare” wirusy grypy i szczepy wywołujące tą chorobę są dzisiaj dużym zagrożeniem dla ludzi. Na przykład w dawno temu odkrytym na Syberii zamarzniętym ciele człowieka, który zmarł na grypę, znajdował się szczep tzw. hiszpanki. Około 90 lat temu w wyniku epidemii tej choroby zmarło kilka mln ludzi. Ponieważ ludzie żyjący dziś na świecie nie są na ten wirus odporny, mógłby on także w obecnych czasach spowodować ogromną falę zgonów.
Dodaj swój komentarz