użytkowników online: 2258
Gdy rodzice się rozwodzą... Co czuje i jak może zachowywać się dziecko w takiej sytuacji.

Artykuł omawia psychologiczne następstwa rozpadu rodziny z punktu widzenia dziecka. Autorka omawia zasady postępowania wobec dzieci dotkniętych tym problemem i wyjaśnia mechanizmy powstawania zaburzeń lękowych czy somatyzacji.

Według ustaleń amerykańskich uczonych rozwód zajmuje 2 miejsce w klasyfikacji sytuacji o największym nasileniu stresu (na podstawie skali określającej wielkość stresu mierzonego w “jednostkach zmian życiowych” - autor dr Holmles[3]).

Odczuwają go w ten sposób nie tylko małżonkowie, ale także ich dzieci, które często ze względu na bardzo ograniczoną ilość informacji oraz powstałą w związku z tym sprzeczność uczuć i przekonań, przeżywają to silniej niż mogłoby to mieć miejsce.

Dla dziecka zazwyczaj oboje rodzice są najważniejszymi osobami a rodzina czymś najważniejszym i zapewniającym poczucie bezpieczeństwa. Nawet gdy relacje w niej nie zawsze są dobre wydaje mu się najczęściej czymś stabilnym i oczywistym. Gdy rodzice postanawiają się rozejść młoda całkowicie zależna od rodziców osoba czuje, że jej świat się rozpada, że traci coś najcenniejszego co posiada. Rodzi to ogromny lęk przed przyszłością. Dziecko przejawia wtedy zazwyczaj różne oznaki stresu. Najczęstsze z nich to: gniew, smutek i poczucie zagubienia[1].

Bardzo często dziecko obwinia siebie za zaistniałą sytuację. Młodsze dzieci niejednokrotnie wyobrażają sobie często, że przyczyniły się do rozstania rodziców swoim niegrzecznym zachowaniem (przecież rodzice tak często kłócili się w związku z ich złymi reakcjami). Zarówno starsi jak i młodsi zarzucają sobie, że dopuścili do takiej sytuacji, że nie zrobili nic by pogodzić ze sobą rodziców, co wzmaga ich poczucie bezradności.

Dzieci, żeby oszczędzić rodziców wyładowują często swoje uczucia (głównie pod postacią złości i agresji) na innych. Czasem bywają to słabsi – koledzy, zwierzęta, młodsze rodzeństwo ale także osoby silniejsze - zazwyczaj nauczyciele. Dziecko zaczyna w szkole przeklinać, bić się, chodzić na wagary lub staje się bardzo roztargnione, nieuważne, zamyślone, ponieważ jego myśli są gdzieś indziej – poza szkołą. Nie odrabia zadań domowych, zapomina przyborów z matematyki czy plastyki, co niejednokrotnie jest interpretowane przez nauczycieli jako zupełny brak zainteresowania jego przedmiotem.

Agresję i złość może również przejawiać w stosunku do rodziców, szczególnie tego, z którym jest na co dzień, który go bardziej akceptuje i wybacza. Ma przez to świadomość, iż te jego niegrzeczne zachowania nie będą miały złych dla niego konsekwencji.

W tym czasie poziom własnej wartości gwałtownie maleje. Dziecko czuje, że do niczego się już nie nadaje, nie potrafi niczego zrobić już dobrze[1].

Niejednokrotnie staje się apatyczne, nie ma siły i ochoty, by zrobić cokolwiek (co rodzic często komentuje: “nic mi nie pomaga w tej trudnej sytuacji; wszystko na moich barkach”). Może przejawiać także dolegliwości psychosomatyczne (jak np. bóle brzucha czy głowy). Trzeba przy tym pamiętać, iż dziecko w znacznej większości przypadków nie wymyśla objawów. To psychika sprawia, że bóle rzeczywiście są przez niego odczuwane.

Niektóre dzieci w tej sytuacji przejawiają zachowania charakterystyczne dla wcześniejszych etapów rozwoju (np. moczą się w nocy).

Często też dziecko zaprzecza istniejącej sytuacji. Nie chce dopuszczać do siebie tej strasznej dla niego informacji. Mówi jak by nic się nie działo a rodzina nadal była razem. Potrzebuje ono często nawet kilku lat, by uwierzyć, że rodzice nie będą już ze sobą (w swojej pracy terapeutycznej nie rzadko spotykam się z tym, iż dzieci nawet po długim okresie czasu wierzą, że rodzice do siebie wrócą).

Według ustaleń amerykańskich uczonych rozwód zajmuje 2 miejsce w klasyfikacji sytuacji o największym nasileniu stresu (na podstawie skali określającej wielkość stresu mierzonego w “jednostkach zmian życiowych” - autor dr Holmles[3]).

Odczuwają go w ten sposób nie tylko małżonkowie, ale także ich dzieci, które często ze względu na bardzo ograniczoną ilość informacji oraz powstałą w związku z tym sprzeczność uczuć i przekonań, przeżywają to silniej niż mogłoby to mieć miejsce.

Dla dziecka zazwyczaj oboje rodzice są najważniejszymi osobami a rodzina czymś najważniejszym i zapewniającym poczucie bezpieczeństwa. Nawet gdy relacje w niej nie zawsze są dobre wydaje mu się najczęściej czymś stabilnym i oczywistym. Gdy rodzice postanawiają się rozejść młoda całkowicie zależna od rodziców osoba czuje, że jej świat się rozpada, że traci coś najcenniejszego co posiada. Rodzi to ogromny lęk przed przyszłością. Dziecko przejawia wtedy zazwyczaj różne oznaki stresu. Najczęstsze z nich to: gniew, smutek i poczucie zagubienia[1].

Bardzo często dziecko obwinia siebie za zaistniałą sytuację. Młodsze dzieci niejednokrotnie wyobrażają sobie często, że przyczyniły się do rozstania rodziców swoim niegrzecznym zachowaniem (przecież rodzice tak często kłócili się w związku z ich złymi reakcjami). Zarówno starsi jak i młodsi zarzucają sobie, że dopuścili do takiej sytuacji, że nie zrobili nic by pogodzić ze sobą rodziców, co wzmaga ich poczucie bezradności.

Dzieci, żeby oszczędzić rodziców wyładowują często swoje uczucia (głównie pod postacią złości i agresji) na innych. Czasem bywają to słabsi – koledzy, zwierzęta, młodsze rodzeństwo ale także osoby silniejsze - zazwyczaj nauczyciele. Dziecko zaczyna w szkole przeklinać, bić się, chodzić na wagary lub staje się bardzo roztargnione, nieuważne, zamyślone, ponieważ jego myśli są gdzieś indziej – poza szkołą. Nie odrabia zadań domowych, zapomina przyborów z matematyki czy plastyki, co niejednokrotnie jest interpretowane przez nauczycieli jako zupełny brak zainteresowania jego przedmiotem.

Agresję i złość może również przejawiać w stosunku do rodziców, szczególnie tego, z którym jest na co dzień, który go bardziej akceptuje i wybacza. Ma przez to świadomość, iż te jego niegrzeczne zachowania nie będą miały złych dla niego konsekwencji.

W tym czasie poziom własnej wartości gwałtownie maleje. Dziecko czuje, że do niczego się już nie nadaje, nie potrafi niczego zrobić już dobrze[1].

Niejednokrotnie staje się apatyczne, nie ma siły i ochoty, by zrobić cokolwiek (co rodzic często komentuje: “nic mi nie pomaga w tej trudnej sytuacji; wszystko na moich barkach”). Może przejawiać także dolegliwości psychosomatyczne (jak np. bóle brzucha czy głowy). Trzeba przy tym pamiętać, iż dziecko w znacznej większości przypadków nie wymyśla objawów. To psychika sprawia, że bóle rzeczywiście są przez niego odczuwane.

Niektóre dzieci w tej sytuacji przejawiają zachowania charakterystyczne dla wcześniejszych etapów rozwoju (np. moczą się w nocy).

Często też dziecko zaprzecza istniejącej sytuacji. Nie chce dopuszczać do siebie tej strasznej dla niego informacji. Mówi jak by nic się nie działo a rodzina nadal była razem. Potrzebuje ono często nawet kilku lat, by uwierzyć, że rodzice nie będą już ze sobą (w swojej pracy terapeutycznej nie rzadko spotykam się z tym, iż dzieci nawet po długim okresie czasu wierzą, że rodzice do siebie wrócą).

Co w takiej sytuacji robić?

- Przede wszystkim ROZMAWIAĆ Z DZIECKIEM, oczywiście stosownie do wieku i nie odkładać tych rozmów na ostatnią chwilę, gdy stres dzielący czas od rozprawy sądowej będzie narastać.

- Wytłumaczyć dziecku, że dwoje dorosłych wiąże podwójny węzeł: małżeński i rodzicielski. Małżeństwo jest czymś, co dzieje się pomiędzy rodzicami i do czego dziecko nie ma dostępu (to są uczucia między dorosłymi, ich sympatia i antypatia, ich miłość i nienawiść, ich wspólne noce i wieczorne rozmowy). I to ulega przerwaniu, ale to nie dotyczy dziecka. Węzeł małżeński natomiast, który dotyczy dziecka, nigdy, ale to nigdy nie może być przerwany. Jego rodzice, choć nie będą mieszkać razem, na zawsze pozostaną mama i tatą – czy tego chcą czy nie[4]. ROZWÓD NASTĘPUJE POMIĘDZY MAŁŻONKAMI A NIE RODZICAMI.

- Wielokrotnie powtarzać dziecku o swoich uczuciach do niego zapewniając, że zawsze będą go kochać.

- Pozbawić dziecko poczucia winy za rozwód (to był problem pomiędzy rodzicami) i zapewnić, że jego zachowanie nie miało nic z nim wspólnego.

- Pozwolić dziecku na przeżywanie smutku i cierpienia (przyznać: “wiem, że jest Ci smutno i źle”)

- Pomóc mu w wyrażeniu negatywnych uczuć (złości, agresji) w bardziej konstruktywny sposób (np. wyżycie się poprzez sport, rysunki uwalniające te uczucia)

- Akceptować dziecko. Nawet jeśli jesteśmy bardzo źli na nie za to, co zrobiło nie krytykujemy jego osoby (bo Ty jesteś...), lecz jego zachowanie (nie podobało mi się, gdy zrobiłeś....). W tym czasie jest ono bardzo wrażliwe na krytykę.

- Gdy przejawia zachowania charakterystyczne dla wieku młodszego podejść do tego spokojnie. Kiedy poczuje się bezpieczniej powinny one ustąpić.

- Nie okłamywać dziecka, że być może rodzice wrócą do siebie. Może ono przyjąć to za pewnik i czekać na ten moment przez bardzo długi czas, nie przeżywając jednocześnie trudnej sytuacji we właściwym czasie.

- Dobrze jest pokazać dziecku, iż problem rozwodu dotyczy często także innych rodzin. Dziecku wydaje się często, że tylko jego rodzice się rozwiedli a wszyscy inni bardzo się kochają, co dodatkowo obniża poczucie własnej wartości.

- Jeśli jest to możliwe nie rezygnować z dawnych form spędzania czasu (np. wieczorne czytanie bajek, wspólne pieczenie ciasta w niedzielę), to daje dziecku poczucie stałości.

- Gdy nie potrafimy dotrzeć do swojego dziecka lub jego zachowania niepokoją nas warto zwrócić się o pomoc do psychologa, który pracuje z dziećmi z podobnymi problemami. Czasem łatwiej jest się dziecku otworzyć przed osobą obcą (lecz jednocześnie kompetentną) niż własnym rodzicem.

 

BIBLIOGRAFIA:

1.Doris Brett: Opowiadania dla Twojego (nieco starszego dziecka). Część 2. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. Gdańsk 2000.

2. Agnieszka Smrokowska-Reichmann: Manipulowane dzieci – ofiary konfliktów pomiędzy rodzicami w: Wspólne tematy 06/2001

3. Philip G Zimbardo, Floyd L Ruch: Psychologia i życie. Wydawnictwo Naukowe PWN. Warszawa 1996.

4. Elżbieta Zubrzycka: Narzeczeństwo. Małżeństwo. Rodzina. Rozwód?. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. Gdańsk1993.

Autor opracowania: mgr Magdalena Janowska

Źródło tekstu: Medforum, zdjęcia: ojoimages

Tagi: rozwód  separacja  somatyzacja  nerwica

Dodaj swój komentarz

 

Ankieta

 

U kogo najczęściej występuje cukrzyca typu1

Konkurs na forum
Konkurs tematyczny