Czy moje dziecko ma zaburzenia zachowania, czy tylko jest dzieckiem żywym i aktywnym? To pytanie zadaje sobie wielu rodziców. W pierwszej części artykułu autorstwa psychologa klinicznego omówiono definicje i obraz kliniczny zespołu nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD). W drugiej części, która ukaże się wkrótce, przedstawione zostaną praktyczne zasady codziennego postępowania z dzieckiem nadpobudliwym.
„Poszłam na zebranie rodziców w szkole zupełnie nieświadoma niczego. Wiedziałam, że mój syn jest pobudliwy i ruchliwy, ale jakoś chyba przyzwyczailiśmy się do tego z mężem i nie stanowiło to dla nas już takiego wielkiego kłopotu. Owszem, problem z odrabianiem lekcji istniał, ale który pierwszoklasista garnie się sam do nauki? Chociaż rzeczywiście, muszę przyznać, że bardzo trudno mu było usiąść do lekcji. Przypominało mu się wtedy, że musi iść do ubikacji, zjeść jeszcze jednego cukierka czy poszukać ołówka. Po pięciu minutach machał pod stołem nogami, po siedmiu zerkał w okno, a po dziesięciu nie słyszał już nic co do niego mówię. Podobne informacje, jednak bardziej ostre i nieprzyjemne, usłyszałam od wychowawczyni. Nic nie rozumie z lekcji, nie słucha co się do niego mówi, chodzi po klasie, przeszkadza innym, ciągle zapomina przynosić zadanych rzeczy, nie odrabia zadań domowych, nie pisze w zeszycie – takie informacje zostały mi przekazane na zebraniu rodziców klasy mojego syna (...)”
Ten opis zachowań chłopca może sugerować, iż występuje u niego zespół nadpobudliwości psychoruchowej (określany również skrótem od angielskiej nazwy: ADHD), choć ostatecznie musi to stwierdzić specjalista. Opinie wychowawczyni – mającej w klasie trzydzieścioro pierwszaków, którzy co dopiero opuścili pełne wrzawy i zabawy przedszkole – mogą być bowiem przesadzone, a ponadto pierwsze miesiące dla takich uczniów rzeczywiście są często „szokiem” w porównaniu do zajęć przedszkolnych.
Zespół nadpobudliwości psychoruchowej jest zaburzeniem, które posiada dokładnie określone kryteria konieczne do jego rozpoznania, występuje na całym świecie i we wszystkich kulturach. Jego częstość wśród dzieci w wieku młodszym ocenia się na 3 – 10% (polskie statystyki niestety nie dysponują danymi dotyczącymi naszych dzieci).
Prowadzone w ostatnim czasie badania wykazały, iż jest on uwarunkowany genetyczne (jeżeli u kogoś z bliższych lub dalszych krewnych występował zespół nadpobudliwości, to ryzyko wystąpienia choroby u kolejnego członka jest 5–7 razy większa niż u dzieci z rodzin, u których ten problem nie występuje; ryzyko wystąpienia zespołu nadpobudliwości wzrasta nawet do 50%, gdy dotyczyło ono jednego z rodziców).
Czy dzieci z ADHD różnią się funkcjonowaniem mózgu od dzieci zdrowych? Wydaje się, że tak właśnie jest. Badania naukowe wykazały, iż osoby dotknięte tym zaburzeniem mogą mieć odmienne, specyficzne wzorce przetwarzania informacji, wskutek czego np. informacje mało ważne stają się najważniejsze, lub też pewne nie są w ogóle odbierane, co jest związane z nieprawidłową w tym względzie pracą kory przedczołowej mózgu, struktur podkorowych, spoidła wielkiego oraz móżdżku.
U osób z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej występuje również zaburzona równowaga pomiędzy dwoma neuroprzekaźnikami: dopaminą i noradrenaliną. Właściwy poziom dopaminy odpowiada za stan gotowości do odbioru i przetwarzania dalej informacji, a także za ciągłą zdolność naszego umysłu do koncentrowania się na jednym wybranym bodźcu. Pozwala nam on również odrzucić nieważne informacje i utrzymać uwagę na zadaniu. Natomiast niedobór noradrenaliny może powodować niedocenianie zagrożenia, zaś nadmiar sprawia, że organizm jest w stanie ciągłego pobudzenia.
Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Mamy napisać raport z wykonanej wczoraj pracy. W związku z tym siadamy przy biurku, wyjmujemy potrzebne materiały i piszemy. Nie zwracamy uwagi na odgłos piorącej pralki dobiegający z łazienki, rozmowę, którą prowadzi brat przez telefon, odgłos jadącego samochodu za oknem. Nie interesuje nas w tym momencie gdzie leży nasz pies, ani nie zastanawiamy się co dostaniemy na urodziny. Po prostu robimy swoje. Dziecko z ADHD tego nie potrafi. Nie jest ono w stanie z dochodzących do niego bodźców wybrać najważniejszego. Dla niego odgłos pralki, dźwięk auta, pies leżący na podłodze oraz zeszyt z języka polskiego są równorzędnymi bodźcami. Każdy z nich jest tak samo ważny. Podobnie dziecko z zespołem nadpobudliwości ma zwykle ogromne trudności, by utrzymać uwagę na dwóch bodźcach jednocześnie (np. słuchać nauczyciela i robić z tego notatki) oraz w sytuacji oczekiwania na kolejny bodziec (np. na kolejne zdanie podczas dyktanda).
Rozpoznanie zespołu nadpobudliwości psychoruchowej odbywa się przez lekarza psychiatrę dziecięcego, neurologa, lekarza pierwszego kontaktu bądź psychologa. Wymaga wyraźnego stwierdzenia nieprawidłowego nasilenia zaburzeń uwagi, nadmiernej aktywności i niepokoju, które wzmagają się w różnych sytuacjach i utrzymują się w czasie, a które nie są spowodowane przez inne zaburzenia, takie jak autyzm i zaburzenia afektywne. W Polsce rozpoznanie to odbywa się zwykle w oparciu o kryteria diagnostyczne ICD-10 (choć czasem również inne – np. DSM-IV). Kryteria te przedstawiono poniżej.
G1. BRAK UWAGI
G2. NADMIERNA AKTYWNOŚĆ
G3. IMPULSYWNOŚĆ
Kryteria G1-G3 rozpoznajemy, gdy co najmniej jeden z objawów utrzymywał się przez co najmniej 6 miesięcy w stopniu prowadzącym do nieprzystosowania lub niezgodnym z poziomem rozwoju dziecka:
G4. POCZĄTEK ZABURZENIA NIE PÓŹNIEJ NIŻ W WIEKU 7 LAT
G5. CAŁOŚCIOWOŚĆ
Kryteria są spełnione w więcej niż jednej sytuacji, np. połączenie braku uwagi i nadaktywności występujące w szkole, i w domu lub zarówno w szkole, jak i w innych okolicznościach, gdzie dzieci są obserwowane, takich jak klinika. Potwierdzenie takiej sytuacyjnej rozpiętości zwykle będzie wymagało informacji z więcej niż jednego źródła, relacje rodziców na temat zachowania w klasie mogą okazać się niewystarczające.
G6. OBJAWY G1 – G3 POWODUJĄ ISTOTNIE KLINICZNE CIERPIENIE LUB UPOŚLEDZENIE W ZAKRESIE FUNKCJONOWANIA SPOŁECZNEGO, SZKOLNEGO LUB ZAWODOWEGO
G7. ZABURZENIE NIE SPEŁNIA KRYTERIÓW CAŁOŚCIOWYCH ZABURZEŃ ROZWOJOWYCH, EPIZODU MANIAKALNEGO, EPIZODU DEPRESYJNEGO, ANI ZABURZEŃ LĘKOWYCH
Zespół nadpobudliwości psychoruchowej zwykle najlepiej widoczny jest u dzieci w wieku szkolnym, u których zaburzenia uwagi znacząco wpływają na osiągnięcia szkolne i możliwość uzyskania wykształcenia. Nasilenie objawów zmniejsza się wraz z wiekiem dziecka. U młodzieży szkolnej objawy nadruchliwości przyjmują formę uczucie niepokoju oraz trudności uczestniczenia w zajęciach wymagających spokojnego siedzenia. ADHD może powodować, że dzieci lub nastolatki nie są w stanie odnieść sukcesu szkolnego, sportowego, społecznego, czy towarzyskiego. Poważnym problemem bywa często nieakceptacja ze strony rówieśników (szczególnie w okresie dojrzewania), co może prowadzić u pewnych osób do depresji, uzależnienia czy rozwoju osobowości aspołecznej.
U chłopców – ze względu na bardziej agresywne zachowania – ADHD rozpoznawane jest częściej niż u dziewczynek, u których zazwyczaj zdecydowanym problemem są zaburzenia koncentracji uwagi, podczas gdy u chłopców problemem jest częściej nieumiejętność usiedzenia w miejscu oraz kontrolowania swojego zachowania, co z reguły bardziej przeszkadza rodzicom i nauczycielom.
Pamiętaj, że nawet jeśli postawiono twojemu dziecku diagnozę: zespół nadpobudliwości psychoruchowej, nie oznacza to, że dziecko nie dostarczy Ci radości i pięknych chwil. W wielu kwestiach na pewno będzie trudniej, lecz z pewnością twoje dziecko nie zostanie uznane za nudne i niezauważone.
Postępowanie z dziećmi z ADHD jest poważnym wyzwaniem dla rodziców i terapeutów. Rodzice najczęściej pytają o możliwość farmakoterapii, ale należy pamiętać, że nie wynaleziono jeszcze tabletki na grzeczność, a proponowane leki zwykle jedynie nieco zmniejszają objawy, dając często objawy uboczne. Leczenie farmakologiczne powinno być zatem jedynie częścią programu terapeutycznego, obejmującego również inne formy pomocy, które są tak samo ważne, a często nawet ważniejsze od farmakoterapii. Postępowanie z dzieckiem nadpobudliwym zostanie przedstawione w drugiej części niniejszego artykułu.
LITERATURA:
„Poszłam na zebranie rodziców w szkole zupełnie nieświadoma niczego. Wiedziałam, że mój syn jest pobudliwy i ruchliwy, ale jakoś chyba przyzwyczailiśmy się do tego z mężem i nie stanowiło to dla nas już takiego wielkiego kłopotu. Owszem, problem z odrabianiem lekcji istniał, ale który pierwszoklasista garnie się sam do nauki? Chociaż rzeczywiście, muszę przyznać, że bardzo trudno mu było usiąść do lekcji. Przypominało mu się wtedy, że musi iść do ubikacji, zjeść jeszcze jednego cukierka czy poszukać ołówka. Po pięciu minutach machał pod stołem nogami, po siedmiu zerkał w okno, a po dziesięciu nie słyszał już nic co do niego mówię. Podobne informacje, jednak bardziej ostre i nieprzyjemne, usłyszałam od wychowawczyni. Nic nie rozumie z lekcji, nie słucha co się do niego mówi, chodzi po klasie, przeszkadza innym, ciągle zapomina przynosić zadanych rzeczy, nie odrabia zadań domowych, nie pisze w zeszycie – takie informacje zostały mi przekazane na zebraniu rodziców klasy mojego syna (...)”
Ten opis zachowań chłopca może sugerować, iż występuje u niego zespół nadpobudliwości psychoruchowej (określany również skrótem od angielskiej nazwy: ADHD), choć ostatecznie musi to stwierdzić specjalista. Opinie wychowawczyni – mającej w klasie trzydzieścioro pierwszaków, którzy co dopiero opuścili pełne wrzawy i zabawy przedszkole – mogą być bowiem przesadzone, a ponadto pierwsze miesiące dla takich uczniów rzeczywiście są często „szokiem” w porównaniu do zajęć przedszkolnych.
Zespół nadpobudliwości psychoruchowej jest zaburzeniem, które posiada dokładnie określone kryteria konieczne do jego rozpoznania, występuje na całym świecie i we wszystkich kulturach. Jego częstość wśród dzieci w wieku młodszym ocenia się na 3 – 10% (polskie statystyki niestety nie dysponują danymi dotyczącymi naszych dzieci).
Prowadzone w ostatnim czasie badania wykazały, iż jest on uwarunkowany genetyczne (jeżeli u kogoś z bliższych lub dalszych krewnych występował zespół nadpobudliwości, to ryzyko wystąpienia choroby u kolejnego członka jest 5–7 razy większa niż u dzieci z rodzin, u których ten problem nie występuje; ryzyko wystąpienia zespołu nadpobudliwości wzrasta nawet do 50%, gdy dotyczyło ono jednego z rodziców).
Czy dzieci z ADHD różnią się funkcjonowaniem mózgu od dzieci zdrowych? Wydaje się, że tak właśnie jest. Badania naukowe wykazały, iż osoby dotknięte tym zaburzeniem mogą mieć odmienne, specyficzne wzorce przetwarzania informacji, wskutek czego np. informacje mało ważne stają się najważniejsze, lub też pewne nie są w ogóle odbierane, co jest związane z nieprawidłową w tym względzie pracą kory przedczołowej mózgu, struktur podkorowych, spoidła wielkiego oraz móżdżku.
U osób z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej występuje również zaburzona równowaga pomiędzy dwoma neuroprzekaźnikami: dopaminą i noradrenaliną. Właściwy poziom dopaminy odpowiada za stan gotowości do odbioru i przetwarzania dalej informacji, a także za ciągłą zdolność naszego umysłu do koncentrowania się na jednym wybranym bodźcu. Pozwala nam on również odrzucić nieważne informacje i utrzymać uwagę na zadaniu. Natomiast niedobór noradrenaliny może powodować niedocenianie zagrożenia, zaś nadmiar sprawia, że organizm jest w stanie ciągłego pobudzenia.
Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Mamy napisać raport z wykonanej wczoraj pracy. W związku z tym siadamy przy biurku, wyjmujemy potrzebne materiały i piszemy. Nie zwracamy uwagi na odgłos piorącej pralki dobiegający z łazienki, rozmowę, którą prowadzi brat przez telefon, odgłos jadącego samochodu za oknem. Nie interesuje nas w tym momencie gdzie leży nasz pies, ani nie zastanawiamy się co dostaniemy na urodziny. Po prostu robimy swoje. Dziecko z ADHD tego nie potrafi. Nie jest ono w stanie z dochodzących do niego bodźców wybrać najważniejszego. Dla niego odgłos pralki, dźwięk auta, pies leżący na podłodze oraz zeszyt z języka polskiego są równorzędnymi bodźcami. Każdy z nich jest tak samo ważny. Podobnie dziecko z zespołem nadpobudliwości ma zwykle ogromne trudności, by utrzymać uwagę na dwóch bodźcach jednocześnie (np. słuchać nauczyciela i robić z tego notatki) oraz w sytuacji oczekiwania na kolejny bodziec (np. na kolejne zdanie podczas dyktanda).
Rozpoznanie zespołu nadpobudliwości psychoruchowej odbywa się przez lekarza psychiatrę dziecięcego, neurologa, lekarza pierwszego kontaktu bądź psychologa. Wymaga wyraźnego stwierdzenia nieprawidłowego nasilenia zaburzeń uwagi, nadmiernej aktywności i niepokoju, które wzmagają się w różnych sytuacjach i utrzymują się w czasie, a które nie są spowodowane przez inne zaburzenia, takie jak autyzm i zaburzenia afektywne. W Polsce rozpoznanie to odbywa się zwykle w oparciu o kryteria diagnostyczne ICD-10 (choć czasem również inne – np. DSM-IV). Kryteria te przedstawiono poniżej.
G1. BRAK UWAGI
G2. NADMIERNA AKTYWNOŚĆ
G3. IMPULSYWNOŚĆ
Kryteria G1-G3 rozpoznajemy, gdy co najmniej jeden z objawów utrzymywał się przez co najmniej 6 miesięcy w stopniu prowadzącym do nieprzystosowania lub niezgodnym z poziomem rozwoju dziecka:
G4. POCZĄTEK ZABURZENIA NIE PÓŹNIEJ NIŻ W WIEKU 7 LAT
G5. CAŁOŚCIOWOŚĆ
Kryteria są spełnione w więcej niż jednej sytuacji, np. połączenie braku uwagi i nadaktywności występujące w szkole, i w domu lub zarówno w szkole, jak i w innych okolicznościach, gdzie dzieci są obserwowane, takich jak klinika. Potwierdzenie takiej sytuacyjnej rozpiętości zwykle będzie wymagało informacji z więcej niż jednego źródła, relacje rodziców na temat zachowania w klasie mogą okazać się niewystarczające.
G6. OBJAWY G1 – G3 POWODUJĄ ISTOTNIE KLINICZNE CIERPIENIE LUB UPOŚLEDZENIE W ZAKRESIE FUNKCJONOWANIA SPOŁECZNEGO, SZKOLNEGO LUB ZAWODOWEGO
G7. ZABURZENIE NIE SPEŁNIA KRYTERIÓW CAŁOŚCIOWYCH ZABURZEŃ ROZWOJOWYCH, EPIZODU MANIAKALNEGO, EPIZODU DEPRESYJNEGO, ANI ZABURZEŃ LĘKOWYCH
Zespół nadpobudliwości psychoruchowej zwykle najlepiej widoczny jest u dzieci w wieku szkolnym, u których zaburzenia uwagi znacząco wpływają na osiągnięcia szkolne i możliwość uzyskania wykształcenia. Nasilenie objawów zmniejsza się wraz z wiekiem dziecka. U młodzieży szkolnej objawy nadruchliwości przyjmują formę uczucie niepokoju oraz trudności uczestniczenia w zajęciach wymagających spokojnego siedzenia. ADHD może powodować, że dzieci lub nastolatki nie są w stanie odnieść sukcesu szkolnego, sportowego, społecznego, czy towarzyskiego. Poważnym problemem bywa często nieakceptacja ze strony rówieśników (szczególnie w okresie dojrzewania), co może prowadzić u pewnych osób do depresji, uzależnienia czy rozwoju osobowości aspołecznej.
U chłopców – ze względu na bardziej agresywne zachowania – ADHD rozpoznawane jest częściej niż u dziewczynek, u których zazwyczaj zdecydowanym problemem są zaburzenia koncentracji uwagi, podczas gdy u chłopców problemem jest częściej nieumiejętność usiedzenia w miejscu oraz kontrolowania swojego zachowania, co z reguły bardziej przeszkadza rodzicom i nauczycielom.
Pamiętaj, że nawet jeśli postawiono twojemu dziecku diagnozę: zespół nadpobudliwości psychoruchowej, nie oznacza to, że dziecko nie dostarczy Ci radości i pięknych chwil. W wielu kwestiach na pewno będzie trudniej, lecz z pewnością twoje dziecko nie zostanie uznane za nudne i niezauważone.
Postępowanie z dziećmi z ADHD jest poważnym wyzwaniem dla rodziców i terapeutów. Rodzice najczęściej pytają o możliwość farmakoterapii, ale należy pamiętać, że nie wynaleziono jeszcze tabletki na grzeczność, a proponowane leki zwykle jedynie nieco zmniejszają objawy, dając często objawy uboczne. Leczenie farmakologiczne powinno być zatem jedynie częścią programu terapeutycznego, obejmującego również inne formy pomocy, które są tak samo ważne, a często nawet ważniejsze od farmakoterapii. Postępowanie z dzieckiem nadpobudliwym zostanie przedstawione w drugiej części niniejszego artykułu.
LITERATURA:
Autor opracowania: mgr Magdalena Janowska
Tagi: ADHD nadpobudliwość Ritalin
kliknij tutaj, aby przeczytać komentowany artykuł
martwie się czy moja córeczka która ma dopiero 2 latka nie ma tej choroby bo własnie jest takim małym gejzerem który wybucha
już ma 3 szwy na czole wszedzie wejdzie im wyżej tym lepiej niczego się nie boi i mimo ze zrobiła sobie krzywde np na zjeżdżalni to dalej wchodzi i wymysla a to na brzuchu zjazd a to tyłem martwie sie bo wiele jest przykładów a ludzie jak patrzą na nią na placu zabaw to łapią sie za głowe bo potrafi wiecej niz 3 latek i jaka predka czy z takim maluszkiem można udać sie do specjalisty?
dla pewnosci udaj sie do specjalisty, inaczej caly czas bedziesz miala watpliwosci....