Proszę o radę, czy mam się niepokoić czy coś robić w tym kieunku. Mam 5 letnią córke, ktora praktycznie od urodzenia ma powiększone węzły chłonne (na szyji po obu stronach, za uszami i w okolicy pachwin mniej więcej tam gdzie powinny być głębiej jajniki). Miała robione 3 lata temu usg narządów wewn i badane też były węzły chłonne (to było dosyć dokładne usg - przesiewowe badania w kierunku wykrywania nowotworów). Odnotowane zostało że ma liczne "miernie powiekszone" węzły chłonne, największy ma wymiary ok. 20 x 6 mm. Ale jednoczesnie zostałam poinstruowana że nie mam z tym nic robić. A dzisiaj rano znowu przy ubieraniu córki wyczułam te powiększone węzły w pachwinach, lewy ma wielkosć podłużnej fasolki - ponad 10 mm wys. No i znowu myślę o tym cały czas. Czy to normalne, wszedzie pisze że powiększone węzły chłonne są powodem do niepokoju. Nie wiem co mam robić? Gdzie z tym isć? Boję się że ignorując to robię błąd, Proszę lekarza o radę - szczerą i konkretną. Z Góry dziękuję.
p.s. dodam jeszcze że
dziecko urodziło się z silnym atopowym zapaleniem skóry i alergią na
mleko - musiało 1,5 roku pić tylko bebilon amino, bo nawet na nutramigen córka była uczulona.
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 8 głosów
Oddano 8 głosów