Mój syn ma wielki problem. Każde zatrucie pokarmowe konczy sie wezwaniem pogotowia ratunkowego i pobytem w szpitalu. Ponieważ w bardzo krótkim czasie ( około 2 godzin ) dochodzi u niego do odwodnienia organizmu. Jak zaczyna wymiotować i dostaje biegunkę to dosłownie nie ma końca. Leci z niego na dwie strony bez przerwy, w ciagu jednej godziny potrafi zwymiotowac z 10 razy i z 15 razy leciec do toalety. Leci z niego wtedy tak jakby odkrecił ktos wodę w kranie. Wypłukują sie u niego momentalnie jony i dochodzi do tego,że wykreca mu rece i ma straszne skurcze, aż krzyczy z bólu. Szukam pomocy, ponieważ nie wiem dlaczego on tak reaguje na zatrucia pokarmowe. Bardzo proszę o jakieś wskazówki, jakie zrobić badania żeby dowiedziec się o co chodzi?
zatroskana mama
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź

















