Dzien dobry
Od dłuższego czasu (od maja 2011) mam problem z synkiem. W maju zaczal robic bardzo luzne kupki z domieszka śluzu, a w niektorych przypadkach sam śluz. Kupek bylo dziennie minimum 4 a max 7. Trwało to okolo 7 tyg. Zglosilismy sie do szpitala na diagnostyke, w zasadzie procz glisty nic nie wykazalo, zadnych alergi ani celiaki, usg brzuszka wyszlo dobrze. Podane zostalo pyrantelum po 2 tyg ponownie i kupki sie uspokoily na 1,5 m-ca. Teraz od 2 tyg kupki sie ponownie zaczely. Ze śluzem, luźne. Ogolny stan dziecka jest dobry, zachwouje sie ładnie, jest uśmiechniety, ale kupki powrocily do 4 szt - 5 na dobe. Owszem apetytu brak, trzeba sie umeczyc aby go nakarmic. Dodam, ze nie schudl, jego waga to obecnie 15 kg przy 98 cm wzrostu, od mometu wysjscie ze szpitala przytyl okolo 0,5 kg ( w czasie 3 m-cy), ale martwi mnie, ze cokolwiek zje zaraz sie wyproznia. Od ponad tyg bardzo uwazam na to co synek je. Nie daje nic slodkiego, do picia dostaje woda, badz gorzka zwykla herbate, pije bebilon pepti. Myslalam, ze to ponownie robaki wrocily, podalam synowi pyrantelum ale nic nie ustalo. Bardzo sie martwie, bo nie mam pojecia co sie dzieje. W kale luznym sa rowniez niestrawione resztki pokarmu, ale to nie zawsze. Im wiecej kupek zrobi tym jest kupa luzniejsza i gladja. Od 2 dni nie podaje nawet synowi zadnych serkow, nic z nabialu tylko pije wspomnaine mkelo bebilon pepti. Podaje synkowi 2 razy dziennie po 2 szt laktoralu, ale to tez nie pomaga. mam wrazenie ze z kazdym dnie objawy sie nasilaja. Czasem bardzo glosno burczy mu w brzuchu, nie wydaje sie ze go to boli. Owsze zaczal bardziej niespokojnie spac i ten brak apetytu. Sniadania nie zje, obiwad to trzeba nielada sztuczki aby zjadl, a o kolacji mozna zapomniec...gdyby nie mleko ktore pije 2 razy dziennie (rano 11 godz i wieczorem 19.30) nie byloby nic w brzuszku. Bardzo prosze o pomoc. Nie wiem co moge zrobic, ab y temu zaprzestac. Nie ma zadnych wysypek, skorka ladna i gladka. Jak byl malutki okolo 2-3 m-cy byl juz na mleku bebilon pepti tez robil kupki, ale to bylo chilowe. Pamietam jak mial 5 m-cy zrobil kupe samego sluzu bardzo zbitego w jedna kulke wielkosci pileczki pimpogowej, bardzo cuhhnaca (zepsutym miesem) i to byla sama galareta i sluz lekko zabarwiona na żółto. U gastrologa bylam z synem, ale wtedy akurat byly stolce dobre, lekarz przepisal lek chyba kreon, ale po 2 dawkach zaprzestalam bo syn mial natychmiastowe odruchy wymiotne. Blagam o pomoc. Nie wiem co moge zrobic i jakie moga byc przyczyny tych biegunek. To juz tak dlugo trwa. Wspomne ze 2 m-ce temu zanioslam kal na posiew i zadnych bakteri nie wykazano.
Dzisiaj do godz 16.30 zrobil 4 luzne kupy. zaraz po obiedzie zrobil kupe praktycznie samego sluzu a jadl na obiad ziemniaki z kurczakiem. Pozdrawiam Dorota






















