użytkowników online: 3903

Pediatria - specjalista radzi, dla pacjenta

Najnowsze na forum
Oceń forum: 
 (2.6)
      Pediatria - specjalista radzi, dla pacjenta
       O grupie Forum  Wiadomości (427) Artykuły (76) Porady (185) Społeczność (941) Szukaj  
                     

      Forum - Pediatria - specjalista radzi, dla pacjenta

      niemowlę skręca się podczas karmienia [3]

      • Dodano: 08-09-2010, 13:17
      •  
      •  
      •  
      •  
      Mam problem z moim 2,5 miesięcznym synkiem. Dziecko karmione jest piersią i dokarmiane Isomilem, do tej pory prawidłowo przybierał na wadze ale często płakał, zwłaszcza po karmieniu i miał wzdęty brzuszek. Od jakiegoś czasu zaczęły się problemy z kupkami, synek dusił, stękał przez kilka godzin aż zrobił rzadką kupkę, stopniowo jednak stolce oddawane były coraz rzadziej, zrobiły się zielone, mają intensywny zapach, lekko kwaśnawy i czasem są bardzo wodniste. Raz, gdy nie zrobił kupki przez 2 dni podałam mu czopek glicerynowy, zrobił po nim twardszą kupkę a zaraz potem bardzo rzadką. Największym problemem jest to, że od 2 tygodni są problemy z karmieniem, mały possie pierś 5 minut i zaczyna się skręcać, stękać, płakać i nie może dalej jeść. Jest tak przy większości karmień, najgorzej wieczorami. Poszłam do pediatry, który stwierdził, że dziecko ma skolonizowane jelita przez bakterie, które powodują, że brzuszek jest zagazowany. Przepisał probiotyki Dicoflor i Multilac, Smectę oraz Esputicon. Dodatkowo, w celu odgazowania, zalecił wkładanie do odbytu cewnika Nelatona. Niestety nic nie pomaga, dziecko nadal się skręca przy jedzeniu, płacze, nie najada się bo stale ssie piąstkę, co chwilę muszę go karmić bo zjada tylko małe ilości, w nocy wstaję do karmienia co 1,5 - 2 godziny. Dziecko jest niespokojne, często płacze przez sen, nadal miewa problemy z oddaniem stolca tzn. jednego dnia robi bez problemu a drugiego nie może zrobić kupki, mimo że dusi przez wiele godzin. Podejrzewałam, że jest to jakaś alergia pokarmowa i na 2 dni odstawiłam dziecko od piersi i karmiłam tylko mlekiem modyfikowanym. Sytuacja nie uległa zmianie. Nie wiem co mam robić, nie mam już sił i nie mogę patrzeć jak dziecko cierpi. Może ktoś z ekspertów coś mi podpowie co może być przyczyną takiej sytuacji?
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 02-11-2010, 13:25
      •  
      •  
      •  
      •  
      witam. u mojego 2,5 miesięcznego synka dzieje się dokładnie to samo z tym że mały jeszcze do tego wszystkiego przestał jeść z butelki( był karmiony i piersią i butelką( nan 1 pro)) teraz tylko i wyłącznię cycuś. jak chociaż dotknę jego ust smoczkiem to taki wrzask robi jakby nie wiadomo jaka krzywda się działa. przez to malutko przybiera na wadze (300 gramów na tydzień) bo miałam mało mleka jak mi się wydawało.ale po odciągnięciu z obu piersi byłam zdumiona bo było 150 ml więc mały nie płacze dlatego że nie ma co jeść.
      chcę nadmienić że mały od urodzenia przeszedł już :obustronne zapalenie uszu(3 tygodnie)
      w szpitalu zarażony był rotawirusem (1 miesiąc)
      zapalenie ucha (2 miesiące)
      i ciągle leżymy w szpitalu.
      od miesiąca a nawet ponad ma katar na który nie działa ani sól fizjologiczna woda morska eupforbium czy nasiwin nie pomaga aspirator ani gruszka nie pomógł zinacef który dostawał w szpitalu na uszy a miał niby wyleczyć też katar. dziś zrobiłam mu wymaz z noska. podejrzenie jest że może od kataru nie chce jeść ale nie wydaje mi się bo dlaczego by się tak prężył i skręcał jakby z bólu. nie chce mówić jak wyglądają moje sutki przez to jego szarpanie ich przy jedzeniu. niesamowity ból.a największy ból w sercu że nie mogę mojej kruszynce nijak pomóc.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 02-11-2010, 17:54
      •  
      •  
      •  
      •  
      My wykonaliśmy szereg różnych badań, z których nic nie wynika. Zrobiliśmy także USG brzuszka pod kątem refluksu, ale również nic nie stwierdzono - radiolog kazał, byśmy nakarmili synka, ale on nie był w stanie zjeść więcej niż 10 ml mleka. Trafiliśmy w końcu do gastrologa dziecięcego, on stwierdził, że mały jednak cierpi na refluks. Mimo, że synek nie ulewa to treść żołądka mu się cofa, co powoduje u niego ból i problemy z jedzeniem. Faktycznie, jak obserwujemy dziecko to zauważamy, że coś przełyka, nawet 2 godziny po karmieniu. Do tego również ciągle ma katar i nawet jak mu wyczyścimy nosek to "charczy", jakby coś zalegało mu między gardłem a nosem. Przestał nam również przybierać na wadze. Lekarz kazał nam zagęszczać mleko Nutritonem, do tego zapisał nam Polprazol. Dziecko zaczęło trochę więcej jeść, ale nadal miało okropne napady płaczu podczas karmienia albo po jedzeniu. Lekarz zalecił nam jeszcze syropek Gastrotuss Baby. Synek płacze trochę mniej ale nadal nie mogę go normalnie nakarmić - każde jedzenie jest przerywane mniejszym lub większym płaczem. Co prawda zaczął więcej przybierać, ale martwię się, że mimo 2 tygodniowego leczenia każde karmienie jest koszmarem. Mam nadzieję, że diagnoza była dobra a teraz tylko muszę się wykazać cierpliwością i w końcu te dolegliwości jakoś miną. Co do Twojego przypadku, również zasugerowałabym wizytę u dobrego gastrologa, podobno przy refluksie zapalenie ucha jest bardzo częstą przypadłością.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź

      Podobne dyskusje

      Ankieta

       

      Która z chorób występuje po ukąszeniu przez kleszcza?