Pediatria - specjalista radzi, dla pacjenta

Najnowsze na forum
Oceń forum: 
 (2.7)
      Pediatria - specjalista radzi, dla pacjenta
       O grupie Forum  Wiadomości (408) Artykuły (73) Porady (186) Społeczność (899) Szukaj  
                     

      Forum - Pediatria - specjalista radzi, dla pacjenta

      uporczywy nocny kaszel [1]

      • Dodano: 07-09-2010, 14:05
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam.
      Mam 4,5 letnia córkę, która przez ostatnie 3 lata w ogóle nie chorowała. W sierpniu zaczął się u niej bardzo uporczywy kaszel atakujący w dzień i w nocy. Po kilku dniach częstotliwość kaszlu zmalała ale zaczął on przybierac inna formę. Męczył głównie w nocy i mała miała trudności z łapaniem oddechu. odpluwała przexroczystą, ciągnącą się wydzielinę. Oczywiście po 3 dniach od rozpoczęcia choroby bylismy juz u lekarza. Lekarz obejrzał dziecko i stwierdził płonicę. Objawami była tylko skóra schodząca spod stóp i charakterystyczne podobno zaróżowienie na twarzy. Nie było żadnych innych objawów choroby. Brak kataru, gorączki itp. Węzły chłonne były powiększone tylko nieznacznie. Lekarz podał ceklor. Nie pomogło. Kaszel był coraz bardziej duszący ale tylko z wieczora i w nocy. w dzien dziecko byo najzdrowsze pod słońcem. Potem lekarz podał sumamed. Po tym odrobine się polepszyło. Zmęczeni poszukiwaniami rozwiązania zrobilismy jej wymaz z gardła i morfologię. Dodam że te badania były robione juz po kuracji antybiotykami. Morfologia wyszła książkowo. Wymaz: bakterie naturalnie bytujące w gardle oraz gronkowiec złocisty. Zostaliśmy skierowani do laryngologa. Laryngolog stwierdził, zę z wymazu nic nie wynika bo ten gronkowiec pewnie tam juz był i pewnie gdybyśmy wymazu nie zrobili to byśmy może nigdy się nie dowiedzieli. Pani laryngolog zajrzała dziecku głęboko w gardło i stwierdziła że na gardle jest osad świadczący o bakteriach w żołądku. Powiedziała że one produkuja śluz i dziecko w nocy to własnie męczy. Mówiła cos jeszcze o refluksie, ze pewnie małej cofa się jedzenie jak późno zjada tzn. po 18.00. Dała LOSEC, ENTEROL I FLIXOTIDE do nosa. po 2 dniach kaszel zmniejszył sie o 60 % i stał się mniej niebezpieczny tzn: dziecko radzi sobie z nim samodzielnie(nie trzeba mu pomagać). Po 3 dniach od podania tych leków po 30 nerwowych nocach nastapiła pierwsza noc kiedy zakasłała troszeczke czyba tylko 1 raz. Teraz po 1,5 tygodnia kaszel nadal jest oczywiście juz nie taki straszny ale potrafi sie nasilić z dnia na dzień. Juz mi ręce opadają bo boje się że dziecko je te leki niepotrzebnie i że może jest jakaś inna przyczyna tego kaszlu. Laryngolog stwierdzila że mamy się pokazać za miesiąc czyli pod koniec wrzesnia i że leczenie może potrwać od 1 do 3 miesięcy. Dodam że moje dziecko prawie nigdy nie chorowało i jak cos je dopadało to głównie lekki katarek. Prosze o poradę.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź

      Podobne dyskusje

      Ankieta

       

      NFZ to: