Mam problem z moim 3,5 letnim synkiem. Mieszkamy na stale w Anglii ciężko tu jest z fachową pomocą lekarską. Synek zachorował ponad miesiac temu. Najpierw zdiagnozowano u niego zapalenie zatok. Przepisano mu
antybiotyk o nazwie Amoxicillin. Po kilku dniach stosowania widać było poprawę, jednak antybiotyk trzeba było odstawić bo okazało się, że jest na niego uczulony. Dostał syrop o nazwie chlorphenamine maleate. Na następny dzień synek powiedział mi, że boli go gardło. Gdy kazałam mu otworzyć usta zobaczyłam, ze jego migdały są powiększone. Znowu udałam się do lekarza a on mi powiedział, że nie ma na to lekarstwa i samo musi przejść. Dodał tez, że jeśli mu nie przejdzie to zaleca usunięcie migdałów. Nie wiem czy jest to dobry pomysł w takim wieku, sama miałam usuwane migdały i wiem jak to wygląda. Nie wiem co robić. Synek męczy sie juz trzeci tydzien z bolem gardla, w nocy nie spi dobrze. Dusi sie jakby, zmienił mu sie glos, bardzo chrapie, i czasem wydaje mi sie jakby spal na bezdechu przez kilkanascie sekund. W zeszlym tygodniu miał robiony wymaz z gardła. Wczoraj powiadomiono mnie telefonicznie ze sa juz wyniki i synek ma jakas bakterie w gardle. ( nie wiem dokladnie jaka zrozumialam tylko ze z grupy A, a angielskimi nazwami nie operuje, bede wiedziec dopiero w poniedzialek)Konieczny znowu antybiotyk. Tym razem Erythromycin. Podalam mu go dwa razy i znow uczulenie. Gorsze nawet niz tamtym razem. Antybiotyk odstawilam, bo tak pisalo na ulotce. W poniedzialek znowu do lekarza. Nie wiem juz co robic. Synek nadal ma bardzo powiekszone migdaly i nadal nie spi dobrze w nocy. Jesli dostanie kolejny antybiotyk i znow bedzie na niego uczulony to nie wiem co lekarz postanowi. Bardzo prosze o porade.Slyszałm o lekach homeopatycznych takich jak tonsilotren i lymphomyosol. Czy ktos wie na czym polega ich dokladne dzialanie?
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź