Mój synek w zeszłym miesiącu wymiotował,
wymioty ustały po ok 7 dniach. Po ok. 12 dniach zaczeła się
biegunka (grudkowate kupki ze śluzem o kwaśnym zapachu ok. 4 na dobe). Dałam mu nifuroksazyd, ale nie przechodziło. Po 4 dniach poszłam do pediatry, kazał dawać biseptol przez 5 dni i dicoflor 2x na dobe. Były 3 dni spokoju, potem znowu biegunka, pediatra kazał dawać dalej dicoflor. Po kolejnych 6 dniach biegunki poszłam do innego pediatry stwiedził, że mały jest zdrowy bo nie traci na wadze nie gorączkuje, przepisał smecta i
enterol 250. Mija drugi dzień, a my ciągle mamy 3-5 stolców dziennie zawierającymi nie strawiony
pokarm, czasem troszkę śluzu, kwaśny zapach ustąpił. Nie dawałam w tym czasie nic nowego do jedzenia mały pije nutramigen, je chleb i obiad, żadnych nowości. Dodam, że mały je wszystko z podłogi nie raz nakryłam go z jakimś "paprochem" w buzi i tego się obawiam, że coś zjadł. Jutro mamy USG brzucha idę prywatnie, ale nie wiem czy to badanie ma sens w tym przypadku, co jeszcze moge zbadać aby mieć pewność że wszystko gra, a może nie ma się czym przejmować?
Pozdrawiam i proszę o pomoc.
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 8 głosów
Oddano 8 głosów