bardzo prosze o pomoc w waznej dla mnie sprawie. mam bardzo duzy problem ze snem mojej 2 miesiecznej córki. od jakiegos czasu Julka bardzo mało śpi, zaczęłam nawet prowadzić skrupulatne notatki i okazało się ze Julka śpi od 10 do 13 godz. na dobę, przy czym znaczna część snu przypada na sen nocny ok.9 godz, faktem jest ze noc przesypia bardzo ładnie potrafi przespać nawet 5, 6 godzin. w nocy zasypia bardzo różnie, jest to miedzy godz. 22 a 1. najgorsze jest to ze prawie wogole nie śpi w dzień, czasem potrafi nie spać nawet 8, 9 godz. próbujemy juz róznych sposobów usypiania i nie bardzo mamy jakiś skuteczny, najlepiej śpi na powietrzu, ale niestety pogoda nie zawsze pozwala na to aby mozna było wyjść na spacer i tak męczę się ja i moja córka. Czasami widzę ze chce jej się spać, ale nie może zasnąć.
Jakby tego było mało to ostatnio pojawił się problem z jedzeniem. Krmię piersią i nigdy nie było problemu, mała bardzo ładnie jadła, powiedziałabym ze nawet łapczywie, a od pewnego czsu w trakcie karmienia, po kilku minutach (ok. 3, 4) zaczyna płakać i nie chce jeść, kilka razy odciągłam pokarm i podałam jej po tym jak zaczynała płakać i Julka chętnie zjadła wszystko. zastanawiam sę rownież czy po 10 minutach ssania dzecko może być pojedzone bo Julka ssie pierś przy jedzeniu od 5 czasami do 20 minut (ale to bardzo zadko) i wydaje się być pojedzona. karmię ją zwykle na ządanie choć ostatnio staram się kontrolowac również godziny jedzenia. zauważyłam że problem płaczu przy jedzeniu pojawia się tylko w trakcie dnia, jak obudzi się w nocy po 5 godz. snu to je bardzo ładnie.. Wogóle przez ostatnie dni jest taka marudna, ja mowię ze ona miauczy, ale czasami bez powodu dostaje ataku płaczu a nawet wrzasku. kolek raczej niema, mielismy z tym rowniez problem, ale od 4 tygodni podajemy jej kropelki na kolki i debridat (Julka ulewła, a nawet wymiotowała - w wieku 2 tygodni zdażyło jej się wymiotować kilka razy przez co byłyśmy w szpitalu tam jednak po badaniach krwi i moczu oraz usg niczego nie stwierdzono) oraz od 2 tygodni wode koperkowa a wcześniej koperek parzony. Ja jestem na diecie bezmlecznej zeby wykluczyć ewentualną alergię na mleko w związku z tymi wymiotami (zmian alergicznych na skórze nie zauważyłam). Obecnie nie wymiotuje, ale jeszcze jej się troche ulew, ale to chyba jest normalne. od poniedziałku (mała skonczy 2 miesiące) zacznę wprowadzać powoli nabiał do diety, mam zacząć od jogurtu i obserwowac. zaznacze ze po urodzeniu jadłam praktycznie wszystko, oprócz ostrych i wzdymająccyh potraw i nic się, oprocz tych kilkukrotnych wymiotów, nie działo, Julcia bardzo ładnie spała i jadła jak aniołek. Problemy zaczęły się po pobycie w szpitalu i po wprowadzeniu diety, ale to może przypadek. Niewiem czy przy tych naszych problemach jest to istotne, ale Julka puszcza prawie cały czas "bąki", nie ma problemów z robieniem kupki, ale ostatnio kupki są czasem takie zielonkawe i mają czasami taką ciągnącą konsystencje, a przy tym śmierdzą. pardzo broszę o pomoc i oczekuję na odpowiedz. pozdrawiam
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 3 głosy
Oddano 3 głosy




















