Moje dziecko (9 miesięc) jest alergikiem, uczulonym na kilka alergenów. W wieku 6 tygodni ujawnila się skaza białkowa, a później 2 próby wprowadzania nowych pokarmów do diety skończyły się fiaskiem - musieliśmy odstawiać wszystko i zcazynać od nowa, mimo że nowości były wprowadzane powoli i stopniowo trudno było ustalić na co dziecko jest uczulone. Dopiero w wielu 8 miesięcy udało się wprowadzić dynię, a następnie pod osłoną Zyrtcu ziemniaka i marchew. W międzyczasie ustaliłam uczulenie na ryż, jabłko, indyka, któryś ze składników Cebionu multi i prawdopdobnie Calgelu.
Tydzień temu pediatra zaleciła nam podawanie małej rosołów. Zaczęłam to robić (rosół przygotowuję na gołębiach z prywatnej hodowli + ziemniak, marchew i por), dzisiaj podałam rosół trzeci raz i narazie nie widać objawów alergii. Wiem oczywiście, że jeszcze za wczesnie by cokolwiek wyrokować. Jednak czytając o alergiach spotykam się ze stwierdzeniem, że w przypadku alergików wywary mięsne sa niewskazane. Dlaczego? Czy powinnam rosół odstawić mimo ewentualnego niewystąpienia reakcji?
Dziękuję i pozdrawiam,
Iza.



















