użytkowników online: 3559

Pediatria - specjalista radzi, dla pacjenta

Najnowsze na forum
Oceń forum: 
 (2.6)
      Pediatria - specjalista radzi, dla pacjenta
       O grupie Forum  Wiadomości (427) Artykuły (76) Porady (185) Społeczność (941) Szukaj  
                     

      Forum - Pediatria - specjalista radzi, dla pacjenta

      wywary mięsne a alergia [9]

      • Dodano: 18-01-2005, 00:50
      •  
      •  
      •  
      •  
      Dzień dobry.

      Moje dziecko (9 miesięc) jest alergikiem, uczulonym na kilka alergenów. W wieku 6 tygodni ujawnila się skaza białkowa, a później 2 próby wprowadzania nowych pokarmów do diety skończyły się fiaskiem - musieliśmy odstawiać wszystko i zcazynać od nowa, mimo że nowości były wprowadzane powoli i stopniowo trudno było ustalić na co dziecko jest uczulone. Dopiero w wielu 8 miesięcy udało się wprowadzić dynię, a następnie pod osłoną Zyrtcu ziemniaka i marchew. W międzyczasie ustaliłam uczulenie na ryż, jabłko, indyka, któryś ze składników Cebionu multi i prawdopdobnie Calgelu.

      Tydzień temu pediatra zaleciła nam podawanie małej rosołów. Zaczęłam to robić (rosół przygotowuję na gołębiach z prywatnej hodowli + ziemniak, marchew i por), dzisiaj podałam rosół trzeci raz i narazie nie widać objawów alergii. Wiem oczywiście, że jeszcze za wczesnie by cokolwiek wyrokować. Jednak czytając o alergiach spotykam się ze stwierdzeniem, że w przypadku alergików wywary mięsne sa niewskazane. Dlaczego? Czy powinnam rosół odstawić mimo ewentualnego niewystąpienia reakcji?



      Dziękuję i pozdrawiam,

      Iza.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 18-01-2005, 06:57
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam!

      W chorobie alergicznej przewodu pokarmowego itsniej zjawisko reakcji an podstawowy alergen, czyli białko mleka krowiego oraz białko czy żółtko jaja kurzego w połączeniu z brakiem tolerancji na mięso zwierząto, od których te produkty pochodzą, czyli cielęcinę, wołowinę lub mięso drobiowe. Pisząc o wywarach mięsnych autor miał na myśli "mocne" rosoły gotowane na tych właśnie mięsach. Lekki wywar nie mięsie gołebia, indyla czy królika (może być także jagnięcina) jest raczej bezpieczny, ale Pani sama wie najlepiej, że dzieci alergiczne bywają nie przewidywalne. Powodzenia! icon_biggrin.gif

      [addsig]

      Pozdrawiam!
      Agnieszka Krzywicka
      Ekspert Medforum
      Śląskie Centrum Pediatrii w Zabrzu

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 18-01-2005, 08:33
      •  
      •  
      •  

      Czy słyszałaś, że stosowanie wewnątrzmacicznej wkładki antykoncepcyjnej może powodować pewne dolegliwości, dowiedziałam sie o tym czytając:

      http://www.forumginekologiczne.pl/specjalista/ep,232,dolegliwosci-zwiazane-ze-stosowaniem-wewnatrzmacicznej-wkladki-antykoncepcyjnej,from-user

      • Dodano: 18-01-2005, 10:09
      •  
      •  
      •  
      •  


      Dziękuję za odpowied.

      Moja mała obudziła się dzisiaj z czerwonymi policzkami, więc znowu jestem skołowana I mam kolejne pytania:

      1. Czy mam przez to rozumieć, że cielęcina/wołowina i mięso drobiowe s same bezpieczniejsze niż rosół z nich? Przy założeniu oczywicie, że mamy mięso z pewnego ródła, zwierzęta nie s karmione antybiotykami itd. Dlaczego?

      2. Czy może sie zdarzyć, że po wywarze z danego mięsa będzie reakcja, a po samym mięsie nie?

      3. Czy w przypadku mięsa gołębiego i innych mięs uważanych za w miarę bezpieczne podanie wywaru z nich lub tylko mięsa robi różnicę? Innymi słowy czy jeżeli dzisiejszy czerwone policzki mojej córki s objwem reakcji alergicznej na wywar z gołębia, samo mięso gołebia może być mimo to dla niej bezpieczne, czy jest po prostu uczulona na gołębia i już?



      I jeszcze jedno, czy zalecenie przez piediatrę podawania rosołu 9-ciomiesięcznemu dziecku alergicznemu jest "błędem w sztuce"?



      Tak, niestey moja mała należy do tych nieprzewidywalnych, w dodatku mam wrażenie, że ejst uczulona na wszystko choć to podobno niemożliwe ... Chyba, że tylko tak mi się wydaje .



      Pozdrawiam,

      Iza.

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 18-01-2005, 15:48
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam!

      Niestety, żeby rozstrzygnąć kwestię czy zaczerwienienie policzków jest wywołane mięsem gołębia trzeba go odstawić i sprawdzić czy objawy ustąpią. Problem co może być bardziej szkodliwe: mięso czy wywar na tym mięsie to raczej jest to kwestia produktów dodanych do wywaru (jarzyny). Dlatego w diecie dzieci z alergią zaleca się podawanie produktów jednoskładnikowych (np.samo mięso + jarzyna) i od tego raczej powinno się zaczynać (z wypowiedzi wywnioskowałam, że ten etap ma Pani za sobą). Jak Pani widzi ustalenie właściwej diety dla dziecka alergicznego jest trudne i z doświadczenie wiem, że często jest to metoda prób i błędów i niejednokrotnie wymaga cofania się do punktu wyjścia. Czy dziecko jest pod kontrolą Poradni Specjalistycznej, gdyż w trudnych i wątpliwych przypadkach jest to najwłaściwsze miejsce zarówno do analizy dotychczasowej diety, ewnetualnych badań jak i ustalenia nowej, hipoalergicznej diety.



      Pozdrawiam!

      Agnieszka Krzywicka

      Śląskie Centrum Pediatrii w Zabrzu

      [ ta wiadomość była poprawiana przez: krzywaga dnia: 18-01-2005 15:49 ]
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 18-01-2005, 16:20
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam!

      Tak, od grudnia jesteśmy pod opieką alergolog-pediatry. Równocześnei jednak chodzimy na regularne wizyty do naszej dotychczasowej pediatry. I musze przyznać, że to "rozdwojenie" dodatkowo powoduje, że jestem skołowana icon_frown.gif Do tej pory nowości wprowadzałam wyłącznie pojedynczo. Przy okazji tego nieszczęsnego rosołku z gołębia zrobiłam małe odstępstwo - mięso połaczyłam z przetestowaną marchewką i ziemniakaiem, ale dodałam też nowego pora. Tak więc mam dwie nowości równoczesnie. Zrobiłam tak za radą pediatry, która zaleciła ugotować małej rosół z kilku składników i zobaczyć co będzie. Po dłuzszych zastanawianiach zrobiłam jak zrobiłam - dodałam pora żeby polepszyc smak, bo nasze testy po jednym składniku przebiegały dotychczas z dziecka pluciem jedzeniem i otrząsaniem się. Nie dodałam najpierw pora do ziemniaka i marchwi, spokojnie czekając na reakcję, bo byłam (i jestem) mocno już przerażona tym, że moje dziecko je właściwie tylko mleko, że w związku z tym zagrozi mu anemia z powodu braku mięsa itd. Poza tym pediatra skwitowała to wszystko stwierdzeniem "dziecko musi dostać jeść, to jest teraz najważniejsze".

      Może wyrzucę więc pora i spróbuję nadal podawać gołebia z marchewką i ziemniakiem.



      Zdaję sobie sprawę, że w tym przypadku metoda prób i błędów to jedyna droga. Mój problem polega jednak równiez na tym, że jedynie wprowadzenie dyni odbyło się bez zarzutu. W przypadku marchwi i ziemniaka pojawiły się lekkie zmiany, które po kilku dnaich zeszły. Zarówno alergolog, jak i pediatra zawyrokowały zgodnie, że nimi nie nalezy się przejmować i w takiej sytuacji kontynuować podawanie tych produktów. Najgorsze jest to, że wcześniej tak własnie robiłam i w efekcie następowało w którymś momencie takie zamieszanie, że nie byłam w stanie ustalić co spowodowało już te większe zmiany - musiałam wtedy odstawiac wszystko i zcazynac od nowa, a teraz przecież już nie mogę tego zrobić icon_frown.gif



      Jak widać na "załączonym obrazku" myślę i myślę, pytam i pytam, czytam i czytam, zapisuję dosłownie wszystko co dotyczy małej i NADAL NIC NIE WIEM icon_frown.gif



      Pozdrawiam,

      zdołowana Iza.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 18-01-2005, 16:58
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam ponownie!

      Piszć o powrocie do punktu wyjścia miałam na myśli włączanie 1 nowego prudktu do już przetestowanych. Dlatego po kiklu dniach przerwy prosze spróbować podać mięso gołębia, ale tylko z marchewką lub ziemniekiem. Jeżeli prowadzi Pani dzienniczek diety chętnie przeczytam jadłospis dziecka np. z 2 ostatnich dni i może coś znajdę?! Czy podaje Pani dziecku witaminy, jeżeli tak to jakie (szczególnie chodzi mi o witamine D3)?





      Pozdrawiam!

      Agnieszka Krzywicka

      Śląskie Centrum Pediatrii w Zabrzu

      [ ta wiadomość była poprawiana przez: krzywaga dnia: 18-01-2005 17:03 ]

      Pozdrawiam!
      Agnieszka Krzywicka
      Ekspert Medforum
      Śląskie Centrum Pediatrii w Zabrzu

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 18-01-2005, 19:15
      •  
      •  
      •  
      •  
      Serdecznie dziekuję za odpowiedzi. Sama zaczynam już popadać w paranoję icon_frown.gif, więc spojrzenie "z zewnątrz", w dodatku kogoś kto się na tym zna, jest dla mnie bardzo cenne.



      Przez 2-3 najbliższe dni będę w takim razie podawała małej tylko testowane już wczesniej warzywa i potem spróbuję dodać tym razem mięso gołębia bez wywaru.



      Jeżeli chodzi o dietę z ostatnich dni to nie za wiele mam do napisania. Moje dziecko jada tylko jeden posiłek inny niż mleko (Bebilon pepti 2), pije czystą wodę. Przez ostatnie 4 dni ten dodatkowy posiłek stanowił wywar z gołebia+ziemniak+marchew+por. Wcześniej dodatkowy posiłek stanowiła marchew z ziemniakiem lub dynia z ziemniakiem (obie mieszanki najpierw firmy Hipp, później moje własne z warzyw ze sklepu z żywnością ekologiczną), jeszcze wcześniej tylko dynia z ziemniakiem, a przed tym sama dynia (firmy Gerber).

      Tak jak napisałam próba wprowadzenia kleiku ryżowego (Nestle, czysty kleik) do wieczornego mleka oraz samego mięsa indyka (Gerber) nie powiodła się.



      Jeżeli chodzi o witaminy, obecnie moja córka dostaje Vigantoletten 500 (1x1). Wcześniej doistawała CebionMulti i Vigantol, ale jakieś 2 miesiące temu zostało to odstawione (w czasie kiedy odstawiliśmy dokładnie wszystko oprócz hydrolizatu).



      Pozdrawiam i dziekuję,

      Iza.

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 18-01-2005, 19:28
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam ponownie!

      W chwili obecnej jest Pani w dobrym punkcie wyjścia, bo wydaje się,że w diecie nie ma nic nie odpowiedniego.Pytanie o witaminę D3 wynika z tego, że roztwory tych witamin zawierają olej arachidowy będący silnym alergenem (Vigantoletten -nie). Wobec tego: dieta taka jak Pani napisała, a w następnej kolejności królik i/lub jagnięcina. Czy nie podaje Pani owoców i/lub soków? Jeżeli od ostatniej próby z jabłkiem minęło trochę czasu, to po próbach z mięsem może Pani spróbować tego owocu. Może też być sok z marchwi (własnej produkcji z warzyw z pewnego źródła). A czy próbowała Pani podawać dziecku Sinlac? (jeżeli nie na naszym Forum znajduje się obszerna dyskusja pod tym właśnie tytułem). I co najważniejsze: proszę nie martwić się drobnymi zmianami skórnymi, a raczej obserwować stopień ich nasilenia. Nawet u dziecka z alergią z biegiem czasu wytwarza się tolerancja na różne pokarmy. Życzę powodzenia i wytrwałości!



      Pozdrawiam!

      Agnieszka Krzywicka

      Śląskie Centrum Pediatrii w Zabrzu

      [ ta wiadomość była poprawiana przez: krzywaga dnia: 18-01-2005 19:30 ]

      Pozdrawiam!
      Agnieszka Krzywicka
      Ekspert Medforum
      Śląskie Centrum Pediatrii w Zabrzu

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 18-01-2005, 21:15
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam jeszcze raz!

      Owoców obecnie nie podaję. Dwukrotnie próbowaliśmy jabłko, ale pojawiła się wysypka. Podobnie było z gruszką Williamsa - z tym, że reakcja była łagodniejsza. Planuję zrobić właśnie tak Pani radzi - po udanym wprowadzeniu mięsa spróbować jeszcze raz z jabłkami, ale tym razem gotowanymi, bo uprzednio podawałam słoikowe. Tak zaleciła nam również alergolog.

      Soków nie podawałam nigdy - raz, że nie zdążyłam ich jeszcze przetestować, dwa, że wyczytałam iż u dzieci alergicznych z sokami ostrożnie, bezpieczne są te na bazie przecierów.

      Sinlac jest ciągle w naszych planach - zepchnęłam go na dalszy plan ze względu na wysypkę po kleiku ryżowym. Dyskusję na forum zaraz przejrzę.

      Zakupiłam równiez mąkę z amarantusa, tapiokę i kasze jaglaną poniewaz czytałam, że produkty te uczulają bardzo rzadko. Jak tylko uda mi się z mięsem wypróbuję i tego.

      Dziękuję za słowa otuchy. Moja mała zmiany na skórze ma rzeczywiście dość łagodne - czerwone policzki, czasem z wysypką, kilka suchych, czasem czerwonych placków na nóżkach, najgorzej jest z pleckami - całe w suchych czerwonych plackach. Jednak zmiany te nie swędzą (przynajmniej nie widzę oznak swędzenia), zachowana jest ciągłość skóry, skóra nie łuszczy się, zmiany łagodnieją przy intensywnym nawilżaniu i natłuszczaniu, na pleckach i nózkach znacznie polepszają się po Elidelu. Jako wskaźnik czy coś uczula czy nie traktuję buzię, bo tam zmiany pojawiają się szybko i szybko schodzą. Zdaję sobie zprawę, że nie jest źle ale dręczy mnie obawa przed marszem alergicznym, astmą itd. icon_frown.gif



      Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam,

      Iza.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź

      Podobne dyskusje

      Ankieta

       

      Różyczka - to choroba o jakiej etiologii?