Jestem mamą 6 tygodniowego maluszka, która właściwie mogłaby podpisać się w wątku "ciągle płacze"... dzięki jego lekturze wiem już co powinnam zrobić, to znaczy na początek badanie moczu oraz dieta bez nabiału, co zamierzam zrobić (starsza córeczka jest alergikiem więc jest jakieś obciążenie rodzinne). Mam jednak parę pytań:
- synek najlepiej czuje się w pozycji pionowej, zauważyłam, że gdy odkładamy go "do poziomu" od razu szybko się denerwuje. Gdy nie odbije mu się po jedzeniu, położony na pleckach szybko pozbywa się pokarmu z buzi, wlasciwie tylko ją otwiera i wypływa cała jej zawartość. Widze, ze odbicie czy poklepywanie po pleckach sprawia mu dużą ulgę. Nie rozumim jednak, dlaczego te objawy mijają u mnie na rękach, czy go mniej boli czy po prostu zapomina o bólu, bo jest u mamy? Czy opisane przeze mnie objawy sugerują refluks czy raczej alergię? Karmię tylko piersią. I jeszcze jedno - od jakiego wieku można powadać dziecku Debritat na te problemy jelitowe? Nie myślę, że synek ma kolki, czy można mieć kolki cały dzień? Poza tym dziś na noc podałam mu lek rozkurczowy i nada niespokojnie spał, popłakiwał.
I po jakim czasie moja dieta eliminacyjna może przynieść jakiś skutek? Z góry dziękuję za pomoc.
Przepraszam za chaotyczność mojego postu, ale mam wiele pytań i martwię się o synka.
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź



















