jest nowy środek, który jest silniejszy od Hartona (u swojej córy 2 razy nim próbowałam, ale zawsze zostawało trochę gnid i po kilku dniach znowu wszy się pojawiały). nazywa się Linicin Lotion i wcześniej był tylko zagranicą, teraz jest już w polskich aptekach. Nie zawiera substancji owadobójczych i można go zastosować nawet u półrocznego malucha (choć moja córa to już 6-letnia pannica). W każdym razie Linicin trzyma się na włosach 15 minut, a potem wyczesuje całe to paskudztwo (martwe wszy, ale też gnidy) bardzo gęstym grzebieniem, który dostajesz z tym środkiem w aptece. Polcam go spróbować i pamiętać, że wszy to nie jest problem brudnej głowy czy braku higieny, tylko każdy może się zarazić, jak jakieś
dziecko przyniesie wszy do przedszkola czy szkoły!!!
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź