Stało się tak, nie dlatego, że my jako rodzice tak chcieliśmy, ale lekarka się pomyliła i przypisała Synfrlorix. Sądziła/wydawało jej się, bez sprawdzania dokumentacji medycznej, że dziecko taką właśnie przyjmowało szczepionkę.
Ponadto pielęgniarka wykonująca szczepienie, na moje wątpliwości, co do stosowania Synfrlorixu po Prevenar13, odpowiedziała, że to nowszy rodzaj szczepionki tego samego producenta, i że można szczepić. Oczywiście, to kłamstwo, ale dowiedziałem się tego dopiero po szczepieniu z Internetu.
Jak widać wychodzi rutyna i brak kompetencji personelu medycznego.
Dlatego właśnie w lutym 2012 zadałem takie pytania i jak na razie nie uzyskałem wiążących odpowiedzi.
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź





















