Dziekuje bardzo za odpowiedź , ja juz leczyłam zyntelem i pyrantelum , ale nadal sa jaja tego pasozyta w kale. Będę próbować wg wskazówek, ale mam pytanie , czy też tak długo trwała ta walka i czy tez
dziecko było apatyczne, nie jedzące, pobudzone. Ja jestem już w rozpaczy , bo on normalnie zniknie...jak będzie tak dalej , może coś jeszcze tkwi , czego nie wiem i nie umiem poznać , wyczuć
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 6 głosów
Oddano 6 głosów