Coraz częściej boję się, że mój mężczyzna mnie zostawi, ponieważ zdarzyło mi się wiele sytuacji (kiedy nie mogłam nad sobą panować, czego momentalnie żałowałam), w których inni mężczyźni wykorzystywali moją naiwność i nieumiejętność wypowiedzenia słowa nie.
Nie chodzi o zdradę do takiej sytuacji na szczęście nie doszło, mianowicie, jest pewien człowiek, który jest w stosunku do mnie strasznie napastliwy i nie rozumie słowa nie (a tym bardziej obiera je jako atak na jego uczucia), ja nie chcąc mieć nikogo za wroga, spotykam się z nim czasem (na czym mu strasznie zależy) i dotrzymuję mu towarzystwa (jednakże obiecałam mojemu mężczyźnie, że nie będę widywać tego człowieka),
Strasznie często mam wrażenie, że któryś z nich mnie prześladuje, czasem z kiedy widzę jakąś sylwetkę z daleka, mam wrażenie, że to któryś z nich, często kiedy idę do mojego Kochanego, wydaje mi się, że tamten napastliwy znajomy jest gdzieś w pobliżu i odwrotnie...Wczoraj nawet wydawało mi się, że moje Skarb przechodził obok mojego domu i widział jak tamten koleś mnie odprowadza, chwilę później jak tylko pojawiłam się w domu napisałam do niego smsa ok.godziny 1:00 z zapytaniem czy się jutro spotkamy, najpierw pojawił się raport oczekiwania wiadomości, a dopiero o godzinie 2:00 w nocy raport dostarczenia (to znaczy, że nie spał i skasował coś w skrzynce żeby dostać mojego smsa), ale nie odpisał....
Wtedy zaczął się jeszcze większy koszmar, do tej pory nie odpisuje, a ja panicznie się boję, że to naprawdę był on, a teraz już nie będzie mnie chciał widzieć...nie chcę się tu już bardziej rozwijać...
Jak mogę pozbyć się tego napastliwego kumpla i jak sprawić żeby nie był mi wrogiem.
I co zrobić, żebym nie miała wrażenia, że ciągle ktoś mnie obserwuje (nie dotyczy to tylko tej dwójki)
Pozdrawiam, Kasia
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź















