użytkowników online: 702

Nerwica, fobia, i inne zaburzenia lękowe

Najnowsze na forum
Oceń forum: 
 (3.0)
      Lęk, fobia, nerwica, niepokój strach i napięcie
       O grupie Forum  Wiadomości (20) Artykuły (15) Społeczność (176) Szukaj  
                   

      Forum - Nerwica, fobia, i inne zaburzenia lękowe

      nerwica żołądka. HELP PLEASE!!! [113]

      • Dodano: 19-01-2010, 23:50
      •  
      •  
      •  
      •  
      Tak niestety jest, że stres i nerwy pozostawiają nieusuwalny ślad na naszym zdrowiu fizycznym, na funkcjonowaniu organów a co za tym idzie na naszym codziennym życiu. Zołądek to główny organ, który cierpi przez nasze nerwy. Ja lecze sie z depresji, dosc glebokiej. Nie ma dnia bym nie zwijała sie z bolu, tak mnie boli zoladek. Stracilam calkowicie apetyt, chce mi sie wymiotowac. Czuje jak z dnia na dzien trace na wadze, stajac sie jednoczesnie cieniem czlowieka. Smieszne - jak kruche jest nasze zycie. Ja juz czuje sie jak plomien swiecy, ktory za chwile zgasnie... Nie mam ochoty juz zyc, bo co warte jest takie zycie.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 30-01-2010, 19:04
      •  
      •  
      •  
      •  
      ja mam tak samo frown

      strazne vole brzucha, jestem na studiach, nie moge spac po nochach, nospa i uspokajajace i melisa nie pomaga, lekarz zalamuje rece a mnie to wyniszcza zdrowie i wszytsko, stres i te dolegliwosci masakra frown
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 22-02-2010, 11:07
      •  
      •  
      •  
      •  
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 22-02-2010, 16:26
      •  
      •  
      •  
      •  
      Alkohol w takich sprawach nie pomaga, a raczej pomaga tylko względnie. Tak naprawde jeszcze bardziej wyniszcza organizm. A z tym że to jest psychika to myślę tak samo, w końcu jak się człowiek uspokoi to i biegunka i wszystkie inne dolegliwości przechodzą jak ręką odjął. U mnie też z wyjazdami gdziekolwiek problem, żadnych ferii ani wakacji poza domem bo to jest taki stres że i tak z tych ferii nic nie mam bo spędzam je w toalecie i w łozku ewentualnie ;/
      Pozdrawiam wink
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 22-02-2010, 16:26
      •  
      •  
      •  
      •  
      Alkohol w takich sprawach nie pomaga, a raczej pomaga tylko względnie. Tak naprawde jeszcze bardziej wyniszcza organizm. A z tym że to jest psychika to myślę tak samo, w końcu jak się człowiek uspokoi to i biegunka i wszystkie inne dolegliwości przechodzą jak ręką odjął. U mnie też z wyjazdami gdziekolwiek problem, żadnych ferii ani wakacji poza domem bo to jest taki stres że i tak z tych ferii nic nie mam bo spędzam je w toalecie i w łozku ewentualnie ;/
      Pozdrawiam wink
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 18-03-2010, 20:17
      •  
      •  
      •  
      •  
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 19-03-2010, 15:10
      •  
      •  
      •  
      •  
      Miło że są ludzie którzy sobie poradzili z tym problemem smile
      I gratuluje odwagi i siły smile

      Ja najbardziej wstydze się pójścia do psychiatry, z reszta moi rodzice chyba nawet bardziej niż ja, jak kiedyś ( byłam wtedy w takim stanie psychicznym ze myslałam że albo sama się zabije albo zabije mnie choroba) oświadczyłam, że chce do psychiatry to zostałam owrzeszczana z góry na dół bo po co do psychiatry ze sama sobie wymyślam i że to nie jest zadna choroba tylko moje lenistwo i przesada no i najwazniejszy tekst,, co ludzie we wsi powiedza jak sie dowiedza.." i tak oto to się ciągnie za mną i albo kiedys zwariuje i zamkną mnie w psychiatryku albo samo przejdzie..

      Pozdrawiam eek
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 16-04-2010, 21:25
      •  
      •  
      •  
      •  
      WItam wszystkich.Myslałem że tylko ja mam podobny problem ale widze że nie jestem.Też mam helicobacter, dwa razy miałem eradykację i bakteria nadal jest.Próbowałem już chyba wszystkiego -leków, ziółek od tybetanek!!!!Ostatnio przeszedłem trudny związek który trwał 5 lat i kosztowało mnie to sporo nerwów.Od niedawna jestem sam i uczę się żyć ze swoją chorobą SAM!!!Też mam jakiś rodzaj nerwicy lękowej!!Jak tylko miałem wyjechac gdzieś z domu łapały mnie jakieś dziwne bóle w całym brzuchu, lęk nie wiem przed czym, strach, niepokój!Skurcz był tak potworny że az mnie zginało z bólu!Zero apetytu itd.Najlepiej się czułem w domu a na samą myśl że miałem gdzieś wyjść frown !!!!!......ALe spokojnie!!Jest na to sposób. Moi drodzy ta choroba siedzi tylko i wyłącznie w naszych głowach i nigdzie wiecej!!Żadne leki wam nie pomogą tylko was zamulą!Nie mozna żyć głupią nadzieją ze pójdę do lekarza i wszystko będzie tak jak dawniej oki!!Trzeba zacząć pracować nad sobą, wychodzić do ludzi, uprawiać jakiś sport!!!I najwazniejsze być z kimś kto zrozumie waszą "chorobę" i móc z tym kimś o tym rozmawiać i czuć sie swobodnie!!!Ja zacząłem chodzić na karate, siłownię, basen!!!Lęk przed dziewczynami pozostał ale jestem dobrej myśli smile Jakby co gg 20353308!!Pozdrawiam wszystkich!!!!!Weźcie sie za siebie!!!!!To siedzi tylko w naszej głowie i da sie z tym wygrać!! smile
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 29-04-2010, 16:39
      •  
      •  
      •  
      •  
      Czytam i normalnie jakbym sam to wszystko napisał: sraczka przed wyjściem z domu, tragiczne poranki, panika w komunikacji miejskiej, zimne poty w supermarkecie, rezygnowanie z wyjazdow, obcykane wszystkie kible w okolicy... No i co chyba najgorsze, to stresowanie się na zapas, czyli najprostsza droga do samozagłady. Mam wiele przemyśleń z obserwacji własnego irracjonalnego zachowania, ale nie o tym chcę pisać. Napiszę tylko co mi pomaga. Ogolnie, jest to doprowadzenie do sytuacji (lekko) stresowej, nad ktorą mam jakąś kontrolę, a ktora nie ma związku z naszymi nerwicowymi problemami. Jeden z przykładow - wspinaczka na ściance lub w skałach. Co się wtedy dzieje? Otoż nie jestem w stanie myśleć o tym, jak jutro dojadę do pracy, a myślę tylko o tym, jak się ustawić żeby nie spaść (choć mam asekurację). Na mnie działa, choć niestety wspinać się nie za bardzo lubię. Drugi przykład - jazda motorem przez miasto, w tym przez korek. Jadąc na jednośladzie musisz być cały czas skoncentrowany, czarne myśli mogą nadejść jedynie jak stoisz na światłach, bo w korku nie stoisz, tylko się czujnie przebijasz do przodu między autami. Co jeszcze jest fajne to to, że skutki tych działań utrzymują się przez pewien czas, nawet do następnego dnia. Krotko mowiąc, staram się doprowadzać do sytuacji, w ktorych lęk jest uzasadniony (adrenalina?), a gdy sytuacja jest rozwiązana, pojawia się satysfakcja (endorfiny?). Jak ostrzejsza jazda na nartach? Jak udany atak z drugiej linii grając w siatkowkę? Jak oglądanie dobrego horroru? Jak mecz na Legii? cheesygrin Pamiętacie to jeszcze?
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 09-06-2010, 18:05
      •  
      •  
      •  
      •  
      Jeśli ktś chce pgadać na temat nerwicy żołądka (mój numer gg 21799435
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź

      Podobne dyskusje

      Ankieta

       

      Czy stosujesz antykoncepcję?