Mój mąż był ze mną podczas porodu. Sam tego chciał, zawsze mówił,że kiedy będziemy już się spodziewać dziecka,to koniecznie chce być ze mną w tym wyjątkowym momencie. I bardzo cieszę się,że był przy mnie. Bardzo mi pomagał, wspierał mnie, po prostu był, kiedy go potrzebowałam. Jeśli znowu zajdę w ciążę,to nie wyobrażam sobie,żeby nie miało go być ze mną przy porodzie. Po tym wszystkim patrzy na mnie w sposób wyjątkowy

Podziwia mnie i ogólnie kobiety,że wydajemy na świat takie małe cudeńka, że musimy tyle wycierpieć. Dzięki temu,że był ze mną w tym ważnym momencie, lepiej rozumie moje obawy i potrzeby. Ale oczywiście to wszystko jest zależne od mężczyzny, od jego wytrzymałości psychicznej i fizycznej. A seks? Początki były trudne,zresztą nadal zdarza się,że mnie jeszcze boli. Byłam nacięta do odbytu, przez 2 tygodnie nie mogłam usiąść. Pierwszy raz kochaliśmy się prawie 3 miesiące po porodzie,bolało, ale i tak było przyjemnie

Teraz seks sprawia mi jeszcze więcej przyjemności niż przed ciążą. Cieszymy się z mężem wzajemną bliskością. I nadal podniecam go tak bardzo jak kiedyś, a czasem mam wrażenie,że jeszcze bardziej

Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 6 głosów
Oddano 6 głosów