użytkowników online: 650
młode mamy
Oceń forum: 
 (4.3)
      Nie wiesz jak radzić sobie z maluszkiem? A może masz doświadczenia jako Mama i chcesz podzielić się nimi? Ta grupa to miejsce wymiany doświadczeń dla wszystkich młodych mam.
       O grupie Forum  Wiadomości (262) Artykuły (56) Porady (134) Społeczność (105) Szukaj  
                     

      Forum - Młode mamy

      bunt dwulatka? agresja i problemy z karmieniem. [16]

      • Najnowszy komentarz w tym wątku
      •  
      • Dodano: 07-02-2012, 22:25
      •  
      •  
      •  
      •  
      nie28
      w pełni się z tobą zgadzam smile
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 09-01-2012, 10:08
      •  
      •  
      •  
      •  
      wiem, że to inne forum, ale na pediatrycznym jakoś ciszej i miałam problem z logowaniem,więc wole tu dołożyć także mój post.... Może więcej mam mnie przeczyta i coś doradzi.

      Mam dwuletniego synka. Od zawsze nie miał chęci do jedzenia czegokolwiek innego niż butla z mlekiem, raz było lepiej, raz gorzej, ale jakoś sobie radziłam. Jakiś czas temu doszliśmy nawet do etapu,że w dzień jadł całkiem dobrze, więc przestał się budzić w nocy na butelkę. Niestety, czar prysł... Od miesiąca moje dziecko nie dość,że w ciągu dnia kompletnie nie chce nic jeść (cudem udaje się przemycić co najwyżej danonka lub krakersa), to w dodatku przy pobudce w nocy jest okropnie agresywny - butla ma być już i teraz, inaczej krzyczy, szczypie, kopie i gryzie... Jako,że dzielimy nadal sypialnie synek wędruje w nocy między swoim łóżkiem a naszym i gdy budzi się tak nagle,u nas, z krzykiem i kopniakiem ja mam prawie zawał... Nie można go niczym uspokoić, od razu muszę biec po mleko, po wypiciu którego zasypia tak szybko jak się obudził. W dzień to pogodne, aktywne, spokojne dziecko, owszem miewa ataki złości, co w tym wieku jest normalne, ale nie ma takich akcji, których nie można opanować. Za to w nocy odczuwam kompletną porażkę wychowawczą i jestem nie tylko niewyspana, ale tez załamana. Czy ktoś miał podobne problemy? Jak z nimi walczył? W tej chwili od kilku dni stosuje ubogą mieszankę mleczna w nocy, kaszę daje mu tylko na kolację, tak aby w dzień czuł głód i chciał jeść, jakoś próbuje to błędne koło zamknąć, bo to oczywiste że jak naje się w nocy to w ciągu dnia ten posiłek go trzyma i nie ma na nic ochoty... Ale boję się,ze to długo potrwa, a tracę już cierpliwość frown Dodam tylko,że gdy synek jest u babci traktuje ją zupełnie inaczej niż nas, nie ma nocnych awantur,więc jego agresja jest wymierzona tylko w rodziców, nie wiem tylko w jakim celu...

      Mila

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 7 głosów
      Oddano 7 głosów
      Milamanila nie jesteś w tym osamotniona,bunt dzieci w tym wieku jest zupełnie normalny.Pamiętam jak moja córka robiła awanture jak się ją kładło spać,płakała jak sie budziła nie chciała jeść przede wszystkim mleka-w sumie ile można jeść to samo.Więc zamieniłam jej mleko na budynie zupki mleczne z chrupeczkami.Co do agresji dzieci różnie odbierają niektóre sprawy.Jedne się awanturują bo chcą robić wszystko już same a inne potrzebują więcej troski i opieki niż nam się wydaje.Jedynie czego nie lubiłam to jak córka mając 2,5 roku zaczęła mi się rzucać na podłogę,bądź chodnik jak byłyśmy na spacerze bo chciała coś i koniec nie było rady waliła rękoma i nogami dopóki nie dostała tego czego chciała.Uspokoiło się jak ją przetrzymałam w tych atakach -ona się wykrzyczała a potem zmęczona i zrezygnowana dawała spokój.
      Musisz przetrzymać ten okres wiem łatwo się mówi ale przechodziłam już przez to i czeka mnie niebawem to samo cheesygrin
      Mój synek jest spokojny radosny uśmiechnięty..no prawie zawsze razz jest zupełnym przeciwieństwem mojej córki ale możesz mi uwierzyć że jak na coś się uprze to daje popalić nawet sąsiadom bo wydziera się niemiłosiernie.Czasami mu ulegam ale to rzadkość nie mogła bym sobie pozwolić na to bardziej bo nie dała bym rady cheesygrin Natan nie długo będzie miał 9 miesięcy ale jest już małym kombinatorem i wszystko chce i wszystko go ciekawi...Trzeba cierpliwie znosić niektóre kwestie wink
      Co do posiłków w ciągu dnia,nie dawaj mu na siłę mleka jak nie chce bo zupełnie się zrazi do niego.Spróbuj dać kawałek kotlecika może kiełbaskę cokolwiek byś mogła zobaczyć co dziecku smakuje.Mój synek np.uwielbia kotleciki mielone albo krupniczek.Z córką nie ma problemu pożera wszystko co napotka cheesygrin ale jak była mała to jadła tylko kiełbaskę nic innego nie chciała więc warto spróbować.
      Co do nocnych karmień nie ma reguły-aczkolwiek takie nocne eskapady mogą też świadczyć że mały nie czuje się zbyt bezpiecznie i potrzebuje bliskości.Sypia z Tobą w pokoju czy ma oddzielny pokoik bo ma to duże znaczenie.Warto byś także zrobiła bilans dnia czy coś się zmieniło w Twoim zachowaniu co mogło wpłynąć na zachowanie dziecka.
      Image

      Image
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 7 głosów
      Oddano 7 głosów
      Zapomniałam dodać co do pobytu u dziadków to zawsze jest inaczej bo na wszystko mają pozwalane....Jak to się mówi rodzice od wychowywania a dziadkowie od rozpieszczania....
      Ale pamiętaj o jednej zasadniczej rzeczy musisz z dziadkami ustalić że zasady panujące u was muszą być przestrzegane także u nich! Jeśli tak się nie stanie dopiero się zaczną kłopoty.Dziecko bardzo szybko przyswaja sobie co mu się bardziej podoba i gdzie na co może sobie pozwolić.Jeśli w porę zareagujesz uda się uniknąć niepotrzebnych stresów i sporów a możesz mi wierzyć że jak dziadkowie rozpieszczą dziecko to ciężko później cokolwiek zrobić.....
      Wiem bo po urodzeniu córki musiałam bardzo szybko wrócić do pracy więc "opiekę" przejęły babcie....
      Teraz na to nie pozwoliłam,jestem na wychowawczym trudno i ciężko z jednej pensji ale wolimy z mężem to niż wojnę z zachowaniem własnego dziecka.
      Image

      Image
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 6 głosów
      Oddano 6 głosów
      Dzięki za rady i pocieszenie smile
      Staram się jak mogę sprawdzić co lubi, podsuwam co jakiś czas nowe rzeczy do jedzenie, ale niestety, synek jest bardzo wybredny, mleka nie daje mu na siłę - pije na wieczór, w nocy i rano, ok 600ml na dobę. Chciałabym jednak,żeby jadł dobrze w ciągu dnia, a noce przesypiał. A niestety ostatnio nie ma mowy aby żywienie w ciągu dnia przebiegało prawidłowo, śniadania nie chce, obiad jemy całą rodziną,żeby wyrobić dobre nawyki, niestety z marnym skutkiem, bo młody ucieka od stołu, niezależnie od tego czy ma własny talerzyk i sztućce czy siedzi na moich czy taty kolanach... Często niestety kończy się tak, że udaje mi się go podkarmić czymkolwiek tylko przy kreskówce, kiedy nie zwraca uwagi na otoczenie smile Wiem, to paskudne...
      Ataki złości tez zwalczam spokojem, gdy pokazuje pazurki zostawiam go i na siłę nie uspokajam, bo zazwyczaj ma to odwrotny skutek oczywiście.
      Martwi mnie jednak to co się dzieje w nocy... Jeśli chodzi o spanie, to wędruje między swoim łóżkiem i naszym raczej nie z powodu strachu, bo bywa i tak,że wraca od nas do siebie w środku nocy. Ostatnio zaczęło mi się wydawać,że boi się ciemności, więc zostawiam włączona lampkę, przez kilka dni rzeczywiście był spokojniejszy, ale od 2-3 dni znów budzi się często i szaleje przy pobudce na jedzenie.
      wiem,że najlepsza rada jest taka,żeby przeczekać te humorki i próby postawienia na swoim, ale to czasem takie trudne...

      Mila

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 5 głosów
      Oddano 5 głosów
      Tak, z dziadkami mniej więcej mamy ustalony wspólny front, choć jak mówisz, bywa różnie - trudno babcię przekonać czasami do naszych wymagań wobec dziecka. Na jej obronę mam tylko to,że mieszka daleko od nas i wypady do niej są dość rzadkie, czasami ze względu na pracę właśnie młody przebywa u niej na "wakacjach" przez np tydzień. Nie zauważam jednak większego problemu po powrocie do domu, synek dostosowuje się do nowych-starych warunków dość dobrze. To otwarte dziecko, raczej odważne i bardzo pogodne,więc nie wydaje mi się,żeby emocjonalnie przechodził jakiś strachliwy okres.. chyba po prostu zmienia się i dorośleje.. i stąd te wszystkie nasze problemiki.

      Mila

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 4 głosy
      Oddano 4 głosy
      Rozumiem Cię w zupełności.Głody jest w nocy bo mało je w ciągu dnia.Może jakieś bardziej sycące jedzonko na kolację może jajko na miękko dzieci je bardzo lubią.Możesz też spróbować robić kolorowe jedzenie,albo ogólnie jakieś śmieszne rzeczy z jedzenia to dziecko się zainteresuje.trzeba z uporem maniaka kombinować a coś na pewno da rezultaty.
      A no właśnie mały bohater wielkich przygód wam rośnie!
      Powodzenia życzę i jak coś to pisz postaram się doradzić.
      Image

      Image
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 5 głosów
      Oddano 5 głosów
      Jajko? Nie ma opcji... Kiedyś jajecznica na masełku, teraz i to wykluczone. Z owoców tylko jabłko.. żebyś zobaczyła jak obrzydza go banan biggrin Wszystkie inne czasem uda mi się przemycić zmiksowane albo ze słoiczka do kaszki, ale ostatnio i tego nie je więc słabo. Parówka nie, kanapki choćby była nie wiem jak śliczna tez nie zje, choć podziwia smile Generalnie bazowaliśmy na prostych obiadkach, zupkach, rosołku, kotlecikach mielonych itp. Od kilku tygodni jednak wszystko ograniczyło się do produktów mlecznych. Boje się,że będzie miał niedobory... Myślisz,że jakieś preparaty witaminowe mu podawać? W tej chwili podaje D3 i wit. C ale nie codziennie, generalnie jestem przeciwniczka sztucznych witamin, ale skoro nie będzie ich otrzymywał w pokarmie, może trzeba... Jest zdrowy i nie choruje prawie w ogóle, a wagę i wzrost ma odpowiednie do wieku, bez odchyłów w żadną stronę.

      Mila

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
      Oddano 1 głos

      Do dzisiaj miałam problem czy karać dziecko? Nawet jeżeli tak, to w jaki sposób by zrozumiało  popełnienie błędu. Poniższy artykuł wiele mi wyjaśnił.

      Podaję link i zachęcam do przeczytania, naprawdę warto!

      http://www.forumpediatryczne.pl/txt/a,6180,0,obowiazki-dziecka-kara-czy-dobre-wychowanie,from-user

      • Dodano: 09-01-2012, 14:26
      •  
      •  
      •  
      •  
      Warto wprowadzić witaminki bo skoro nie je zbilansowanych posiłków to potem może być niedobór confused
      Może mu wróci apetyt skoro to trwa niezbyt długo,ach te niejadki.to mówisz arcydzieła podziwia hmmm szkoda że nie chce ich jeść confused Dobrze że utrzymuje dobrą wagę itd.bo czasami mogą być to problemy ze strony tarczycy.Ja muszę pilnować małego bo sama mam chorobę Hashimoto czyli niedoczynność i przed i w trakcie ciąży też miałam a są to dziedziczne kwestie więc synek ma kontrolne badania co jakiś czas ale jest ok z czego jestem bardzo szczęśliwa smile
      Ale tak jak mówię pilnujcie malucha żeby waga nie spadła zbyt drastycznie.
      Image

      Image
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
      Oddano 1 głos
      Cześć. Bunt dwulatka jest na porządku dziennym.
      To normalne to ci powiem z psychologicznego puntu widzenia. Ja też miałam z tym problem, moja siostra.
      Zrób tak.
      Dziel mu jedzenie na drobne porcje, nie za dużo.Jak poczuje głód będzie ssał paluszka.
      Nic na siłę. Najlepiej jest dwulatkowi podawać biszkopciki, drobno siekane mięsko, jajeczko, serek biały z jogurtem.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 2 głosy
      Oddano 2 głosy
      nie28 - ja znam te wszystkie teoretyczne zasady, niestety w przypadku mojego dziecka słabo się sprawdzają.. szczególnie ta z czekaniem na głód, bo okazuje go tylko w nocy - krzykiem i płaczem. W ciągu dnia nie upomina się o jedzenie nigdy.. Ale jest jakiś przełom, od kilku dni daje mu bardzo "cienkie" mleko w nocy i jak się udaje nie podaje już rano, tak żeby zaczął dzień od śniadanka typu kanapka smile Powoli wychodzimy na prostą, dziś będziemy walczyć o obiad smile Dzięki za rady

      Mila

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź

      Podobne dyskusje

      Ankieta

       

      Czy stosujesz antykoncepcję?