u mojego synka wykryto wodniaki podtwardówkowe jak miał 5 tyg.też nie wiedziałam co to jest i strasznie się bałam,lekarze mówili że wodniaki powinny się wchłonąć a było zupełnie inaczej one rosły.podczas którejś z wizyt u neurochirurga usłyszałam że jeżeli do miesiąca one się nie zmniejszą konieczna będzie operacja,ale naszczęście po kontrolnym badaniu tk okazało się że wodniaki zmniejszyy się opołowę dla mnie to był cud. mój synrk ma już teraz 7 lat i rozwija się prawidłowo, co pół roku mamy kontrole u neurologa i jak narazie jest wszystko ok.wodniaki pewnie dałej są w jego głowie ale nic złego nie powodują i oby tak dalej.głowa do góry, pozdrawiam

Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź