Klara juz tez sporo czasu temu zaczela sama wstawac, puszcza sie i stoi nawet do minuty czasu sama, chodzi trzymajac nas za rece albo przy czymkolwiek czego mozna sie chwycic- tapczan, sciana, pufa, krzeslo itp. Z tym ze nozki stawia do srodka i czasami na paluszkach - chociaz ostatnio coraz mniej- zaczyna chodzic juz od pietki calymi stopami ale tez nie zawsze.
Bylismy jakies 3 tyg temu niecale u ortopedy. Wybadal ja porzadnie, wyginal nozki we wszystkie strony, sprawdzil nawet bioderka, kregoslup, raczki ... wszystko i stwierdzil ze nic nie widac ze dla niego jest to zdrowe w pelni
dziecko. Powiedzial ze albo dziecko ma to po mnie bo potrafie pod katem 90 stopni postawic stope do srodka albo ... kazal przyjsc tak jak Klara porzadnie sie juz rozchodzi na badanie bo dopiero wtedy moze cos tam stwierdzic- gdy juz dziecko bedzie stabilnie samo chodzic. No ale wczoraj przyszla do mie policja. Wyobraz sobie ze ten ortopeda nie mial do mnie kontaktu i zadzwonil na policje by mnie znalezli i przekazali mi bym sie z nim skontaktowala. Wiec po wizycie policji zadzwonilam do niego. Okazalo sie ze myslal o nas- o Klarze i go to meczylo, ze jest jeszcze jedna wada ktora mozna wykluczyc tylko poprzez zdjecie rtg i zapomnial nam o tym powiedziec i zlecic zdjecie. W przyszlym tygodniu idziemy je zrobic i z wynikami do niego. Ale zauwaz co to za lekarz. Inny by to olal a ten przez policje dzwonil by byc z nami fer i nam pomoc w razie jakby bylo cos nie tak.
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź