Proponuję raczej drugą metodę, która jest o wiele skuteczniejsza i o wiele bardziej zrozumiała dla dziecka.
Dziecko mając przed sobą perspektywę półrocznego zakazu czuje beznadziejność sytuacji i o wiele szybciej zbuntuje się przeciwko ograniczeniu. Gdy natomiast będzie wiedziało, że dzisiaj przerwie grę po powiedzmy godzinie, to jutro też będzie mogło zagrać, może chętniej się dostosuje. Ważne jest też, aby wytłumaczyć mu, dlaczego tak jest. Porozmawiaj z dzieckiem o zagrożeniach jakie niesie ze sobą internet, pokaż że długotrwałe siedzenie w jednej pozycji może źle wpłynąć na jego rozwój fizyczny.
Inną sprawą jest to co robisz sama. Jeżeli pokazujesz dziecku, że głównym punktem Twojego dnia jest spędzanie czasu przed komputerem, to będzie ono uważało takie zachowanie za jak najbardziej naturalne. O ile nie jest to konieczne (praca, nauka) postaraj się ograniczyć czas spędzony przed monitorem.
Fajną sprawą jest też zorganizowanie pociechom czasu wolnego w taki sposób, aby się nie nudziły. Właśnie nuda zachęca do tego aby zasiąść do ulubionej gry. Wycieczki, spacery, zagranie w grę na podwórku np. przy użyciu piłki. Takie czynności przynoszą wiele frajdy, a dziecko nie będzie miało czau myśleć o komputerze.
Pozdrawiam i życzę powodzenia


Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź