użytkowników online: 2683

Pediatria - grupa dla rodziny i pacjenta

Najnowsze na forum
pediatria
Oceń forum: 
 (3.3)
      Pediatria - forum dla rodziny i pacjenta
       O grupie Forum  Wiadomości (516) Artykuły (154) Porady (227) Społeczność (294) Szukaj  
                     

      Forum - Pediatria - grupa dla rodziny i pacjenta

      4 i pół letni synek robi kupę w majtki [3]

      • Dodano: 01-01-2009, 18:39
      •  
      •  
      •  
      •  
      Syn rozwijał się prawidłowo, miewał często zaparcia będąc niemowlakiem, ale z pomocą czopków gdy sytuacja była już poważna wypróżniał się i problem nie był widoczny. W wieku trzech lat posłaliśmy go do przedszkola. Mieszkamy w małej miejscowości i przedszkole jest tylko jedno. Grupa była jedna, za to złożona z dzieci w róznym wieku tzn.3, 4, 5-cio latlów, był też jeden 6-cio latek i drugi z zespołem downa, który siał straszne spustoszenie w całym przedszkolu i był zagrożeniem dla innych dzieci( robił im krzywdę, bił zabierał sztućce, jedzenie, ranił np. kredką). Tym wszystkim zajmowała sie jedna pani na zmianę z drugą, z pomocą pani od posiłków, lub sprzątaczki.

      Przedszkole wyposażone było w toaletę z małymi sedesami, nie było nocników, ani przedpołudniowej drzemki. Starsze dzieci radziły sobie, ale maluszki były zmęczone i nie potrafiły korzystać z toalety. Tak też było z moim małym, który choć zaaklimatyzował się szybko nie chciał zrobić kupy w przedszkolu.Po kilku dniach zaniosłam nocnik, ale to nie pomogło. Mój syn zaczął załatwiać się w majtki i codziennie wraz z dzieckiem odbierałam brudne majtki w foliówce. Problem pogłębił się do tego stopnia, że przeniósł się do domu. Dziecko notorycznie załatwiało się w majtki, lub brudziło bieliznę po kilka do kilkunastu razy dziennie. Nic nie pomagały prośby, groźby, tłumaczenie, nagradzanie za zrobienie do nocnika. Zaznaczam, że kupa wcale nie była twarda, z czasem jednak przerodziło się to w przewlekłe zaparcia i mój syn potrafił nie robić kupy nawet do 10 dni. Czopki nie pomagały, bo kupa była tak duża i twarda, dziecko tylko bardziej się męczyło. Gastrolog dziecięcy zalecił wtedy podanie laktulozy 3***5ml zwiększając codziennie dawkę o 5 ml wraz z dbridatem 2***10ml.po trzech dniach dziecko poczuło silne parcie i zrobiło kupę gigant, która miała niewyobrażalne wymiary. Na drugi dzień sytuacja podobna- ogromna kupa w nocniku. Niestety trzeci dzień nie był już tak owocny, dziecko przestało robić kupę na nocnik mimo nagradzania. Syn wrócił do punktu wyjściowego, tzn. z powrotem zaczął brudzić bieliznę i nie chciał robić na nocnik. Ta sytuacja trwa już półtora roku. Na przemian są to: brudzenie bielizny, lub nie załatwianie się wcale. Podajemy laktulozę z niewielkimi przerwami, również debridat. Po takiej przerwie, kiedy częstotliwość wypróżniania maleje prawie do zera, a po ponownym podaniu leku dziecko zaczyna znów czuć silne parcie i sam siada na nocnik, lecz wtedy kupa jest tak wielka i twarda, że "rodzi" ją w strasznych mękach i po kilku takich " porodach" zniechęca się do nocnika i woli robić w majtki. Obecnie od dłuższego czasu stolec jest lużny, co jest wynikiem zmiany diety na niskotłuszczową, pełną błonnika, z dużą ilością płynów i pozbawioną zupełnie słodyczy. Kupa wychodzi sama, tylko nie wtedy, gdy mały siedzi na nocniku.Byliśmy również u psychologa, lecz kilka wizyt nic nie pomogło (jedna na miesiąc). Jestem bezradna. Boję się, że nie przejdzie mu to, gdy pójdzie do szkoły. Zrezygnowałam z pracy na rok z tego powodu, ale muszę pracować, bo zaczyna brakować na życie, a leki nie są tanie, również mleko modyfikowane, do którego wróciliśmy od niedawna. Pomocy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Dodano: 01-01-2009, 21:09
      •  
      •  
      •  
      •  
      Mialam podobny problem z dzieckiem, az ktorys lekarz powiedzial, zeby na trzy miesiace zastosowac diete bezmleczna, zadnego mleka, jogurtu, serow. Juz po trzech dniach nie bylo kup w majtki. Od tego czasu trzymalismy diete bezmleczna i problem zniknal. Teraz (po 3 latach od odstawienia mleka) moj synek moze juz jesc niewielkie ilosci przetworow mlecznych i nic sie nie dzieje. Jestem bardzo wdzieczna tej lekarce, bo to byl naprawde wielki problem i zaden inny lekarz nie byl w stanie nam pomoc. Zycze powodzenia i wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
      • Dodano: 02-01-2009, 21:36
      •  
      •  
      •  
      •  
      Nasza córcia ma 5 la. Pół roku temu mieliśmy ten sam problem. Jak to w takich sytuacjach bywa, dziecko dostaje wtedy mnóstwo uwagi. Wszystkie te zabiegi wokół niej po prostu ją cieszyły!!! Zmiana majtek i rajtuz, mycie, tłumaczenie, nagradzania i mnóstwo innych. Doszliśmy do wniosku, że ona podświadomie robi to celowo, bo ma z tego korzyści. A szczególnie nasilało się to w sytuacjach stresowych dla niej. Jak to zmieniliśmy. Po pierwsze sama musiała się przebrać i uprać swoje majtki (na początku serce mi się kroiło, ale postanowiłam wytrzymać). Oczywiście córcia nie była tym zachwycona i robiła bunty, ale i tak nikt z nas jej nie przebierał. Chodziło o to, żeby odczuła dyskomfort z narobienia w majtki zamiast korzyści, które od nas dostawała. Zaczęliśmy też uczyć ją radzenia sobie ze stresem. Byliśmy bardziej uważni i pomagaliśmy rozładować stres. Dajemy jej też więcej uwagi wtedy, gdy jeszcze nie zaczyna się o to dopominać, czyli tak sami z siebie. Zadziałało. Pewnie psycholog jakoś by to wytłumaczył, ale nie ma potrzeby podawania żadnych leków. Jedynie trzymanie diety. Z tego co Pani pisze, to synek miał niezły stres w przedszkolu, od którego to się zaczęło. Odkręcanie tego pewnie nieco potrwa. Wiem, że to co napiszę będzie najtrudniejsze, ale potrzeba spokoju w podejściu do tej sprawy. Dziecko czuje, że jego kupa w majtkach stwarza duże emocje. Poza tym to daje mu "władzę". Przecież wypróżnianie to jedna z niewielu rzeczy, na które ma wpływ i które sam kontroluje. i nagle okazało się, że to pięknie działa na jego rodziców i nie tylko. Przecież w przedszkolu ktoś go przebiera i myje. Czyli takie upomnienie się o uwagę i opiekę i kontakt.

      Pozdrawiam ciepło i życzę, żeby synek poradził sobie ze swoją kupką.

      Podobne dyskusje

      Ankieta

        

      Różyczka - to choroba o jakiej etiologii?

      Konkurs na forum
      Konkurs tematyczny