ja mam kolczyk w małżowinie od nie wiem 14 r.ż. chyba. A teraz mam 22. pewnie teraz zrobiłabym to inaczej, ale wtedy było pistoletem przez kosmetyczkę. Przez kilka dni było wszystko w porządku, później na kilka dni musiałam wyjąc, bo mi ucho spuchło. W każdym razie przeszło i przez resztę czasu wszystko było OK.
















