Dla mnie bezstresowo znaczy bez bicia...uważam,że się da wychowywac dzieci bez bicia na dobrych ludzi.Sama jestem mamą niespełna 2 letniej Nadii i wiem ile trzeba w to włożyc wysiłku,ale mnie sie na razie udaje...Sama nigdy nie dostałam ''lania''i myślę,że moi rodzice nie muszą się za mnie wstydzic...Kluczem do sukcesu jest poświęcanie czasu dziecku,tłumaczenie,rozmowa i staranie się zrozumiec potrzeby dziecka,a nie tylko nakazywanie,chwalenie i mówienie jakie jest wyjątkowe
A przede wszystkim od początku stawianie jasnych zasad i trzymanie się tego konsekwentnie...popieram akcję KOCHAM NIE BIJĘ ![]()

















