Serwisy Medforum

Reklama

Forum: Pediatria - grupa dla rodziny i pacjenta

(3)

Pediatria - forum dla rodziny i pacjenta

Temat: Mamy problem !!!!!!!!!!!!! (10)

  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    15-11-2006 11:21:00

    Witam, jestem mamą 3,5 letniego Kordianka . Syneczek mój siedzi ze mną w domu . lecz często choruje, dwalata temu, byliśmy w szpitalu na witosa, kaszel, katar, gorączka, złe wyniki krwi . z rozmazu z gardła wychodowali gronkowca złocistego itp. bakterie, nabrał ok 70 zastrzyków przez dwa miesiące . tyle trwała jego choroba, jedno się skończyło, przyszło następne . Wkońcu zakończyło się na ogólnym stanie dobrym i wypisali nas do domu . Ze skierowaniem do alergologa .były testy, wyszło sierść i roztocza . ok brał zyrtec, i inchalacje z pulmicortu . Ale p[anią alergolog zaniepokoiło,że mazmiany osłuchowo, więc zrobiliśmy rendgen, był to miesiąc po szpitalu, a wyszły zmiany zapalne . Trafiliśmy do Kup, szpitala dziecięcego chorób płuc . tan pan ordynator zrobił chlorki w pocie, po badaniu powiedzia mucowiscydoza. Szok, pojechaliśmy do warszawy do centrum, tak wykluczyili muco . Teraz szyn od września jest cały czas chory . przez miesiąc miał katar ropny, lekarze powiedzieli, że to katar przedszkolny, aja na to, że nie matakiego kataru, jest bakteryjny lub alergiczny, aoni swoje, no niech będzie alergiczny, ja swoje, jak to ropa i alergiczny, normalnie śmiechu warte . Pojechałam do medremu zrobiłam wymazz nosa, po 7 dniach wynik, akurat w dniu w którym syn miał 40 stopni gorączki, więc ja rano do pediatry z tą gorączką, a lekarz to; tylko gorączka, zapisał czopki . Tak się zdenerwowałam, po południu był wynik . a ja jeszcze3 chciałam zrobić synowi badanie krwi, gdzie lekarz nie widział potrzeby, ale dał . No i po południu, odebrałam wyniki, a tam gronkowiec, ob . z krwi 50 . leukocyty duże, masakra. Spowrotem do lekarza, lekarzw szoku, dał zastrzyki, zgodnie zantybiogramem . 20 szt dostał . między tymi wędrówkami, zaliczyliśmy laryngologa w medremie, jednego, drugiego, no każdy co innego, alergolog alergia . masakra . OK zakończyły się zastrzyki, wyniki krwi ok. ale mój syn dalej ma chrypkę i kaszle . dwa tygodnie po zastrzykach zrobiliśmy w medremie testy skórne, wyszł y roztocza. ok, dawać zyrtec. Syn dalej, kaszle, poszam do przychodni, zapisała pani doktor inchalacje z pulmicortu . był to piątek, w poniedziałek syn kaszle jak grużlik, we wtorek gorączka, pan doktor nie wie co jest grane, dał skierowanie na rendgen płuc i do laryngologa . Oczywście laryngologa nie było, zrobiliśmy rendgen na katowickiej i pojechalikśmy do medremu, tak jużwszyscy nas znają i się uśmiechają jak nas widzą, chociaż to wecale nie jest śmieszne dla nas . Laryngolog zerknął do gardła i mówi; sama ropa na migdałach, dostał neloren . Całe szczęscie nic nie wyszło w rendgenie,który miał zrobiony dwa razy, bo były wątpliwości . Laryngolog powiedział po wyleczeniu usunąć midał ./ Pediatra swoje zastrzyki wziął, dalej ma chrypkę, sporadycznie zakaszle, bierze zyrtec. I co dalej robić, czy usuwać, pediatra mówi : no nie wiem, ten gronkowiec siedzi w gaardle, a po usunięciu migdałazejdzie na płuca, i kto ma rację v>? Może jest ktoś mądry w tym Opolu, lub ktoś miał podobny problem . Proszę o pomoc .
    [addsig]

    Ostatnia edycja: 15-11-2006 11:21:00

    troskliwa mama

  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    18-11-2006 00:16:00

    Witam!

    Moja córeczka ma (lub już miała gronkowaca i pseudomonas aureginosa w gardle. Przeraziłam się. Miała mokry kaszel przez 2 miesiące. Przez miesiąc brała 2 antybiotyki i przygotowany był następny w zastrzykach. Zdenerwowałam sie i poszłam do ordynatora pediatrii w mojej miejscowości (Rydułtowy). On poprzeglądał wszystkie dokumenty i wyniki badań (wszystko miała ok-krew, mocz, kał na pasożyty i lamblioze) powiedział, że to alergia i kazał natychmiast odłożyć wszelkie antybiotyki. Bo to one prawdopodobnie spowodowały bakterie w gardle. Powiedział również że gronkowca ma co druga zdrowa osoba i mamy się nie przerażać.

    Wyniosłam pierze z sypialni i mała z dnia na dzień kaszel coraz mniej. Dostaje zyrtec i inne krople na rozkurcz oskrzeli.

    Ordynator powiedział również, że nie mamy liczyć że kaszel ustanie w kilka dni tylko trzeba to przeczekać. Jeżeli kaszel nasilałby się wówczas konieczne byłoby leczenie inhalacjami lub usuwanie alergenów.

    Jak Pani chce to proszę spróbować skontaktować się z tym ordynatorem. Nazywa się Stefan Cichy i jest ordynatorem chyba od 18 lat.

    Wiem co Pani czuje i czasami warto zaufać jednemu lekarzowi.



    Pozdrawiam

    Ostatnia edycja: 18-11-2006 00:16:00
  • 18-11-2006 11:11:00

    Witam, dziękuję pani, za zainteresowanie, właśnie wczoraj, czyli wpiątek odebrałam wyniki wymazu, z gardła i nosa . Bo syn cały czas jest zachrypnięty, sporadycznie kaszle . tydzień temu skończył zastrzyki . Neloren, akurat tydzień temu, robiłam ten wymaz i teraz nie wiem czy ma jeszcze tego gronkowca czy nie. Bo w wymaziewyszło tak; z nosa wyhodowano gronkowca koagulazoujemny, czyli nie szkodliwy, taki co każdy z nas ma . a zgardła wyhodowali gronkowca złocistego . Kurcze, nie wiem, może zrobię mu jeszcze raz ten wymazz, wziął 10 zastrzyków . wymaz był zantybiogramem, szczepy wrażliwe na metacyklinę i wszystke antybiotyki laktamowe . Może już go nie ma, a chrypka od alergii. Nie wiem . wszystko robimy prywatnie, aby było bez problemów i dodatkowego stresu. Już tyle lekarzy zwiedziliśmy . Pozdrawiam wszystkie mamy . Beata

    Ostatnia edycja: 18-11-2006 11:11:00
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    22-11-2006 11:26:00

    Nie ma takich doświadaczeń, ale życzę wszystkiego dobrego i optymizmu w tym wszystkim i wiary, że wszystko się ułoży. Pozdrawiam i trzymajcie się zdrowo.

    Ostatnia edycja: 22-11-2006 11:26:00
  • 23-11-2006 15:27:00

    Witam ponownie, widzę, że mogę liczyć na wsparcie duchowe . Narazie czekamy, byłam znowu u lekarza laryngologa, niestety prywatnie , kasa idzie jak woda, ale pieniądz rzecz dabyta . Poradził mi, aby cała rodzinka zrobiła sobie wymaz z nosa i gardła .Zrobiliśmy, ja, mąż, córka, no i jeszcze raz Kordiankowi . Prawdopodobnie ktoś go z domowników załatwia .Może mąż, ostatnio co chwile ma katar, nie wiem,nie będę zwalała na niego, bo równie dobrze mogę to być ja . Czekamy, w poniedziałek będą wyniki. Pozdrawiam wszystkie mamuśki .

    Ostatnia edycja: 23-11-2006 15:27:00
  • 24-11-2006 19:12:00

    witam, wczoraj pisałam o wynikach wymazu . Dzisiaj odebrałam, dość szybko i ku mojemu żdziwieniu, okazało się, że u córki wychodowano gronkowca złocistegoi w gardle i nosie . u mnie gronkowca koagulazoujemny z nosa, i paciorkowce zieleniące w gardle . Mąż z nosa gronkowiec koagulazoujemny i w gardle równieżpaciorkowiec zieleniący, u kordianka z gardła paciorkowiec zieleniący . w przypadku córki mam antybiogram, ale nie wiem co z nami, bo nie zrobili antybiogramu, mimo iż prosiłam . Z kąd te wszystkie dziadostwo się wzięło . Córka nie ma objawów . Może ktoś wie, coś na ten temat . Pozdrawiam i czekam na pomysły, bo dopiero po wekendzie udam się do lekarza.

    Ostatnia edycja: 24-11-2006 19:12:00
  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    10-01-2007 12:26:00

    witam. ja chorowałam od malenkości- urodziłąm sie jako wczesniak z zapaleniem płuc. potem miałam zapalenie oskrzeli- co chwila zaczełam na to chorowac.faszerowali mnie antybiotykami, do czasu kiedy lekarz mi nie zapisał leku ZINNAT, pomogło, jak reka odjał. potem po paru latach zalecili mi zrobienie testów alergologicznych, gdyz miałam non stop katar, wyszło, ze mam uczulenie na siersc i roztocza. brałam rózne krople do nosa, które tak mi podrazniły śluzówkę do nosa, ze straciłam wech. powiedziałam- koniec z kroplami, zaczełam stosowac naturalne metody- inchalacje z amolu, długie spacery. mam katar od czasu do czasu- tylko latem.

    pozniej zaczłam chorowac na migdałki- do 5 razy w roku. faszerowali mnie tak antybiotykami, ze starciłam juz odpornosc, mój organizm sie wyjałowił, przez co łapie kazda infekcje. zapalenie migdałków- juz przewlekłe- przeszło w ropne zapalenie migdałków- co jest niebezpieczne dla organizmu. przez ostatnie trzy lata- non stop byłam na to chora. rano bolało mnie gardło- a wieczorem juz byłam skierowana do szpitala. w koncu doszło do silnego odwodnienia. schudłam 15 kilo, silna niedowaga. moj organizm zapamieta to na całe zycie, tak samo jak serce- które jest najbardziej obciazone.rok temu kiedy skierowano mnie do szpitala- wycieli mi migdały. ZA POŹNO, gdyz gdybym zrobiła to wczesnie- omineło mnie by to wszystko. migdały- to źródło zarazkow, bakterii. polecam wyciecie.

    obecnie, oczywiscieprzeszło mi to na płuca, tylko ze płuc sie nie wytnie. choruje na rozszetrzenie tetnic płucnych, co przejawia sie dusznościami. leki nie pomagają, bo sie na nie uodporniłam. za duzo ich w zyciu brałam. DLATEGO TEZ, NIECH NIKT SIE NIE ZASTANAWIA, JAK TRZEBA, TO WYCIANAMY MIGDAŁY. potem wystarczy brac leki na odpornośc przez jakis czas, pic aktimel- ja tak teraz robie. czuje sie dobrze, nie biore juz zadnych antybiotyków, zmieniłam lekarza- zapisuje mi tylko leki na podwyzszenie odpornosci. pomaga, choruje dłuzszy czas, ale lekko przechodze choroby. ostatnio okazało sie ze mi migdałki odrosły- czyli powracam powoli do równowagi. powiedział mi, ze gdybym wczeniej sie na to zdecydowała, to uniknełabym tego wszystkiego. wiec, powodzenie wszystkim zycze.

    Ostatnia edycja: 10-01-2007 12:26:00
  • 19-06-2007 21:22:00


    18-11-2006 o 00:16, anita2323 :

    Witam!

    Moja córeczka ma (lub już miała gronkowaca i pseudomonas aureginosa w gardle. Przeraziłam się. Miała mokry kaszel przez 2 miesiące. Przez miesiąc brała 2 antybiotyki i przygotowany był następny w zastrzykach. Zdenerwowałam sie i poszłam do ordynatora pediatrii w mojej miejscowości (Rydułtowy). On poprzeglądał wszystkie dokumenty i wyniki badań (wszystko miała ok-krew, mocz, kał na pasożyty i lamblioze) powiedział, że to alergia i kazał natychmiast odłożyć wszelkie antybiotyki. Bo to one prawdopodobnie spowodowały bakterie w gardle. Powiedział również że gronkowca ma co druga zdrowa osoba i mamy się nie przerażać.

    Wyniosłam pierze z sypialni i mała z dnia na dzień kaszel coraz mniej. Dostaje zyrtec i inne krople na rozkurcz oskrzeli.

    Ordynator powiedział również, że nie mamy liczyć że kaszel ustanie w kilka dni tylko trzeba to przeczekać. Jeżeli kaszel nasilałby się wówczas konieczne byłoby leczenie inhalacjami lub usuwanie alergenów.

    Jak Pani chce to proszę spróbować skontaktować się z tym ordynatorem. Nazywa się Stefan Cichy i jest ordynatorem chyba od 18 lat.

    Wiem co Pani czuje i czasami warto zaufać jednemu lekarzowi.



    Pozdrawiam
    Ostatnia edycja: 19-06-2007 21:22:00
  • 25-03-2008 20:56:00


    15-11-2006 o 11:21, rodhot :

    Witam, jestem mamą 3,5 letniego Kordianka . Syneczek mój siedzi ze mną w domu . lecz często choruje, dwalata temu, byliśmy w szpitalu na witosa, kaszel, katar, gorączka, złe wyniki krwi . z rozmazu z gardła wychodowali gronkowca złocistego itp. bakterie, nabrał ok 70 zastrzyków przez dwa miesiące . tyle trwała jego choroba, jedno się skończyło, przyszło następne . Wkońcu zakończyło się na ogólnym stanie dobrym i wypisali nas do domu . Ze skierowaniem do alergologa .były testy, wyszło sierść i roztocza . ok brał zyrtec, i inchalacje z pulmicortu . Ale p[anią alergolog zaniepokoiło,że mazmiany osłuchowo, więc zrobiliśmy rendgen, był to miesiąc po szpitalu, a wyszły zmiany zapalne . Trafiliśmy do Kup, szpitala dziecięcego chorób płuc . tan pan ordynator zrobił chlorki w pocie, po badaniu powiedzia mucowiscydoza. Szok, pojechaliśmy do warszawy do centrum, tak wykluczyili muco . Teraz szyn od września jest cały czas chory . przez miesiąc miał katar ropny, lekarze powiedzieli, że to katar przedszkolny, aja na to, że nie matakiego kataru, jest bakteryjny lub alergiczny, aoni swoje, no niech będzie alergiczny, ja swoje, jak to ropa i alergiczny, normalnie śmiechu warte . Pojechałam do medremu zrobiłam wymazz nosa, po 7 dniach wynik, akurat w dniu w którym syn miał 40 stopni gorączki, więc ja rano do pediatry z tą gorączką, a lekarz to; tylko gorączka, zapisał czopki . Tak się zdenerwowałam, po południu był wynik . a ja jeszcze3 chciałam zrobić synowi badanie krwi, gdzie lekarz nie widział potrzeby, ale dał . No i po południu, odebrałam wyniki, a tam gronkowiec, ob . z krwi 50 . leukocyty duże, masakra. Spowrotem do lekarza, lekarzw szoku, dał zastrzyki, zgodnie zantybiogramem . 20 szt dostał . między tymi wędrówkami, zaliczyliśmy laryngologa w medremie, jednego, drugiego, no każdy co innego, alergolog alergia . masakra . OK zakończyły się zastrzyki, wyniki krwi ok. ale mój syn dalej ma chrypkę i kaszle . dwa tygodnie po zastrzykach zrobiliśmy w medremie testy skórne, wyszł y roztocza. ok, dawać zyrtec. Syn dalej, kaszle, poszam do przychodni, zapisała pani doktor inchalacje z pulmicortu . był to piątek, w poniedziałek syn kaszle jak grużlik, we wtorek gorączka, pan doktor nie wie co jest grane, dał skierowanie na rendgen płuc i do laryngologa . Oczywście laryngologa nie było, zrobiliśmy rendgen na katowickiej i pojechalikśmy do medremu, tak jużwszyscy nas znają i się uśmiechają jak nas widzą, chociaż to wecale nie jest śmieszne dla nas . Laryngolog zerknął do gardła i mówi; sama ropa na migdałach, dostał neloren . Całe szczęscie nic nie wyszło w rendgenie,który miał zrobiony dwa razy, bo były wątpliwości . Laryngolog powiedział po wyleczeniu usunąć midał ./ Pediatra swoje zastrzyki wziął, dalej ma chrypkę, sporadycznie zakaszle, bierze zyrtec. I co dalej robić, czy usuwać, pediatra mówi : no nie wiem, ten gronkowiec siedzi w gaardle, a po usunięciu migdałazejdzie na płuca, i kto ma rację v>? Może jest ktoś mądry w tym Opolu, lub ktoś miał podobny problem . Proszę o pomoc .
    Ostatnia edycja: 25-03-2008 20:56:00
  • 25-03-2008 20:59:00


    15-11-2006 o 11:21, rodhot :

    Witam, jestem mamą 3,5 letniego Kordianka . Syneczek mój siedzi ze mną w domu . lecz często choruje, dwalata temu, byliśmy w szpitalu na witosa, kaszel, katar, gorączka, złe wyniki krwi . z rozmazu z gardła wychodowali gronkowca złocistego itp. bakterie, nabrał ok 70 zastrzyków przez dwa miesiące . tyle trwała jego choroba, jedno się skończyło, przyszło następne . Wkońcu zakończyło się na ogólnym stanie dobrym i wypisali nas do domu . Ze skierowaniem do alergologa .były testy, wyszło sierść i roztocza . ok brał zyrtec, i inchalacje z pulmicortu . Ale p[anią alergolog zaniepokoiło,że mazmiany osłuchowo, więc zrobiliśmy rendgen, był to miesiąc po szpitalu, a wyszły zmiany zapalne . Trafiliśmy do Kup, szpitala dziecięcego chorób płuc . tan pan ordynator zrobił chlorki w pocie, po badaniu powiedzia mucowiscydoza. Szok, pojechaliśmy do warszawy do centrum, tak wykluczyili muco . Teraz szyn od września jest cały czas chory . przez miesiąc miał katar ropny, lekarze powiedzieli, że to katar przedszkolny, aja na to, że nie matakiego kataru, jest bakteryjny lub alergiczny, aoni swoje, no niech będzie alergiczny, ja swoje, jak to ropa i alergiczny, normalnie śmiechu warte . Pojechałam do medremu zrobiłam wymazz nosa, po 7 dniach wynik, akurat w dniu w którym syn miał 40 stopni gorączki, więc ja rano do pediatry z tą gorączką, a lekarz to; tylko gorączka, zapisał czopki . Tak się zdenerwowałam, po południu był wynik . a ja jeszcze3 chciałam zrobić synowi badanie krwi, gdzie lekarz nie widział potrzeby, ale dał . No i po południu, odebrałam wyniki, a tam gronkowiec, ob . z krwi 50 . leukocyty duże, masakra. Spowrotem do lekarza, lekarzw szoku, dał zastrzyki, zgodnie zantybiogramem . 20 szt dostał . między tymi wędrówkami, zaliczyliśmy laryngologa w medremie, jednego, drugiego, no każdy co innego, alergolog alergia . masakra . OK zakończyły się zastrzyki, wyniki krwi ok. ale mój syn dalej ma chrypkę i kaszle . dwa tygodnie po zastrzykach zrobiliśmy w medremie testy skórne, wyszł y roztocza. ok, dawać zyrtec. Syn dalej, kaszle, poszam do przychodni, zapisała pani doktor inchalacje z pulmicortu . był to piątek, w poniedziałek syn kaszle jak grużlik, we wtorek gorączka, pan doktor nie wie co jest grane, dał skierowanie na rendgen płuc i do laryngologa . Oczywście laryngologa nie było, zrobiliśmy rendgen na katowickiej i pojechalikśmy do medremu, tak jużwszyscy nas znają i się uśmiechają jak nas widzą, chociaż to wecale nie jest śmieszne dla nas . Laryngolog zerknął do gardła i mówi; sama ropa na migdałach, dostał neloren . Całe szczęscie nic nie wyszło w rendgenie,który miał zrobiony dwa razy, bo były wątpliwości . Laryngolog powiedział po wyleczeniu usunąć midał ./ Pediatra swoje zastrzyki wziął, dalej ma chrypkę, sporadycznie zakaszle, bierze zyrtec. I co dalej robić, czy usuwać, pediatra mówi : no nie wiem, ten gronkowiec siedzi w gaardle, a po usunięciu migdałazejdzie na płuca, i kto ma rację v>? Może jest ktoś mądry w tym Opolu, lub ktoś miał podobny problem . Proszę o pomoc .
    Ostatnia edycja: 25-03-2008 20:59:00

Zobacz inne dyskusje

  • Tytuł szkolenia : Diagnostyka mózgu w chorobach neurologicznych, odczytywanie...
  • Mój synek od pewnego czasu ma problemy z kupką. Na początku były zielone,...
  • f
  • landy
    Tydzień temu wykryto u mojego dziecka AZS. Jest to dla mnie coś nowego i poznajemy...
  • Polecamy

    http://static2.medforum.pl/cache/logos/reka_palce_noworodek_panthermedia_1460813-W300H200.jpgFot. PantherstockOpóźnione ząbkowanie
    Pierwsze zęby mleczne powinny pojawić się do 12 miesiąca życia...
    Twoja sugestia