Zaloguj
Reklama

Zajęcia pozaszkolne: korzyść i przyjemność, czy nadmierne obciążenie dla dziecka

Autor/autorzy opracowania:

Źródło tekstu:

  • zdjęcia: ojoimages

Zajęcia pozaszkolne: korzyść i przyjemność, czy nadmierne obciążenie dla dziecka
Fot. ojoimages
(5)

Jak dobierać dziecku zajęcia pozaszkolne, czym grozi przemęczenie dodatkowymi zajęciami. Na te i inne pytania odpowiada artykuł psychologa klinicznego.

Obecnie większość dzieci ma dość duże możliwości wyboru zorganizowanego spędzania wolnego czasu. Często jedynym problemem w ich wyborze jest zasobność rodziców, jeśli są to zajęcia odpłatne. Zazwyczaj jednak posyłają na nie swoje pociechy chętnie.

 

Przeprowadzone w 2003 roku badania (Wprost, sierpień 2003, źródło: CBOS, dane z 2002 r.) wykazały, że uczniowie uczęszczają na następujące zajęcia pozaszkolne:

  • języki obce 22 proc.
  • zajęcia sportowe 12 proc.
  • korepetycje 8 proc.
  • zajęcia artystyczne 8 proc.
  • kursy komputerowe 4 proc.
  • inne 2 proc.
  • na żadne 69 proc.

Można przypuszczać, iż gdyby badania ponowiono, liczby te byłyby jeszcze wyższe. Zdarza się jednak, iż rodzice wybierają swoim dzieciom nie takie zajęcia, jakie one by chciały. Częstym problemem jest także nadmierne zmęczenie córki lub syna, nawet jeśli chcą brać udział w określonej formie aktywności.

Przemęczony organizm dziecka może zareagować wtedy w różny sposób. Typowymi objawami są wtedy między innymi: smutek, apatia, problemy z koncentracją, niechęć do podejmowania różnych (także przyjemnych) aktywności. Poza tym istnieją znaczne różnice indywidualne wśród ludzi dotyczące możliwości obciążania wysiłkiem fizycznym oraz intelektualnym.

Wśród młodych pacjentów oddziałów pediatrycznych nierzadko okazuje się, iż sytuacje te mają znaczący wpływ na występujące dolegliwości somatyczne. Dodatkowe zajęcia pozaszkolne, choć zazwyczaj przyjemne, obciążają często w ogromny sposób dziecko. Zdarza się – i to wcale nierzadko – że dziecko uczęszcza na określone zajęcia tylko dlatego, że tak każe mu rodzic.

Pamiętam 11-letnią dziewczynkę chodzącą do szkoły muzycznej i grająca na skrzypcach, która po prostu nienawidziła tego. Została posłana do tej szkoły dlatego, iż zawsze było to marzeniem jej mamy. Matka nie zrealizowawszy swojego pragnienia, chciała, by zrobiła to jej córka. Mówiła: “ja nie miałam takich możliwości”, “moi rodzice nie chcieli mi nawet kupić żadnego instrumentu, więc nasza córka powinna być szczęśliwa z tego powodu że może uczyć się w muzycznej szkole”. Instrument także został wybrany przez matkę..... Dziewczynka nie dość, że nienawidziła grać i ćwiczyć, to każdy występ był dla niej ogromnym stresem. Właśnie po jednym z takich występów została przyjęta do szpitala z powodu silnego bólu brzucha, który jak się okazało nie był pierwszym. Nie znaleziono medycznej przyczyny tych dolegliwości, za to konsultacja psychologiczna pokazała, że istnieje duże prawdopodobieństwo wpływu czynników emocjonalnych na występujące bóle brzucha.

(5)
Reklama
Komentarze