Zaloguj
Reklama

Witaj szkoło - na wesoło?

Autor/autorzy opracowania:

Kategorie ICD:


Witaj szkoło - na wesoło?
Fot. Shutterstock
(0)

Wielkimi krokami zbliża się wrzesień – czas rozpocząć kolejny rok edukacji.

Drodzy rodzice zanim dziecko pójdzie do szkoły, czekają Was zakupy.

Książki, zeszyty, plecak, piórnik to tylko początek listy. Dziecko jest szczęśliwe z samego faktu zbliżającego się nowego roku szkolnego, bierze czynny udział w przygotowaniach do pierwszego dnia szkoły.

Jak sprawić, żeby tak miło było do przyszłych wakacji?

Wrzesień zbliża się wielkimi krokami

Jeszcze kilka lat temu wracając we wrześniu do szkoły każdy cieszył się ze spotkania ze swoimi kolegami i koleżankami. Dzisiaj niekoniecznie jest to powód to radości. Dlaczego? Coraz częściej dzieci nie chcą wracać do szkoły – nie dlatego, że mają ciekawsze zajęcia lub chcą zostać w domu. Dzieje się tak dlatego, że coraz więcej uczniów nie tylko szkół gimnazjalnych, ale już szkół podstawowych jest prześladowanych przez rówieśników, a konsekwencją takich zachowań jest depresja, nerwica i fobie szkolne.

Ktoś może pomyśleć – dzieci w podstawówce bawią się lalkami i samochodzikami – otóż nie.

Już w czwartych klasach znane są przypadki agresji psychicznej i fizycznej. Dzieci są wyśmiewane przez swoich rówieśników, bo nie mają firmowych ubrań, najnowocześniejszych gadżetów, i piórnika z nowej kolekcji.

Trudno sobie wyobrazić rozmiar okrucieństwa, jaki dziecko wyrządza dziecku. Dość często bywa tak, że w klasie tworzą się grupy – jedna z nich dominująca, „ustawia” wszystkich do pionu, lub odrzuca od społeczności klasowej.

Co może czuć takie dziecko? Smutek, żal, rozpacz – w późniejszym czasie problemy z koncentracją, uwagą, spadek nastroju. Wszystkie te objawy mogą prowadzić do nerwicy lub depresji. Coraz częściej ten temat pojawia się w opiniach specjalistów.

fot. shutterstock

Bagatelizowanie problemu

Duży nacisk kładzie się na pomoc psychologa i pedagoga szkolnego – jednak czy działania, które podejmują są zawsze skuteczne? Niestety ze znanych mi historii wynika, że nie...

Najczęściej pedagog i psycholog mają mnóstwo innych zajęć. Ciężko jest wygospodarować czas na indywidualne rozmowy z uczniami. Czasami wiedza specjalistów jest niewystarczająca. Bardzo często problemy uczniów są bagatelizowane. Szkoła kładzie ogromny nacisk na edukację – kwestie samopoczucia w klasie, współpracy z innymi są zepchnięte na drugi plan.

Przygotowując plany profilaktyczne pedagodzy najczęściej uwzględniają kwestie zapobiegania uzależnieniom oraz przemocy fizycznej. Tematyka stręczycielstwa jest pomijana, gdyż jest to temat trudny, pochłaniający dużo czasu.

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego jeszcze kilka lat temu większość uczniów z chęcią szła do szkoły, a teraz nie chce tam uczęszczać?

(0)
Reklama
Komentarze