Serwisy Medforum

Reklama

Sepsa - przyczyny, objawy, profilaktyka

Sepsa - przyczyny, objawy, profilaktyka
Fot. ojoimages
(4)

Obszerny tekst odpowiadający na najważniejsze i najczęściej zadawane pytania dotyczące sepsy. Podkreślono wskazania do szczepień i profilaktycznego stosowania leków.

Sepsa to obecnie jedno z najczęściej używanych słów, jeżeli mowa o poważnych chorobach dotykających dzieci. Wokół tej choroby narosło wiele nieporozumień i mitów. Wydaje się, że w powszechnej świadomości rodziców nadal brak pełnego zrozumienia czym jest to schorzenie i jak najlepiej mu zapobiegać. Poniższy tekst przedstawia odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania dotyczące sepsy.

 

  1. Co to jest sepsa?

 

Sepsa, czyli inaczej posocznica (z łaciny sepsis), jest to gwałtowna, uogólniona reakcja organizmu, spowodowana przez krążące we krwi mikroorganizmy oraz ich toksyny. Sepsa jest więc synonimem zakażenia uogólnionego (zakażenia krwi).

 

  1. Co powoduje sepsę?

 

Sepsę powodują najczęściej bakterie o dużej zjadliwości, takie jak meningokoki, pneumokoki, Haemophilus influenzae grupy B, ale także inne bakterie (jak np. Salmonella, czy paciorkowce). Przyczyną sepsy mogą być też wirusy i grzyby. Tak więc ogólna nazwa "sepsa" nie mówi nic o przyczynie zakażenia. Ostatnio nagłaśniane przypadki sepsy u dzieci, a wcześniej - wśród żołnierzy, były w większości spowodowane przez meningokoki (bakteria Neisseria meningitidis).

 

  1. Jak rozpoznać, że dziecko może mieć sepsę?

 

Sepsa powstaje na skutek zakażenia, więc początkowe objawy mogą wyglądać jak banalna infekcja dróg oddechowych czy nieżyt żołądkowo-jelitowy. Jeżeli zakażenie przechodzi do krwi i rozsiewa się na cały organizm, objawia się to nagłym pogorszeniem stanu dziecka. Zwykle występuje wtedy wzrost temperatury ciała, znaczne osłabienie, przyspieszenie akcji serca i oddechu, zblednięcie lub zasinienie określonych części ciała, zaburzenia świadomości (przymroczenie, utrata przytomności), wymioty.

 

fot. ojoimages

 

W ciężkiej sepsie pogorszenie rozwija się bardzo gwałtownie i może doprowadzić do śmierci w ciągu dosłownie paru godzin. Objawem niezwykle niepokojącym, który zawsze powinien zaalarmować rodziców dziecka, są tzw. wybroczyny, czyli pojawiające się na skórze ciemnoczerwone plamy różnej wielkości, nie ustępujące po ucisku, spowodowane zakrzepami krwi w naczyniach. Niestety nie ma typowych objawów zapowiadających sepsę i nie da się w pełni przewidzieć jej przebiegu.

  1. Czy są badania potwierdzające, że dziecko ma sepsę?

 

Niestety nie ma badania, które wykonane w Poradni lub na Izbie Przyjęć, pozwoliłoby na jednoznaczne powiedzenie czy dziecko ma sepsę czy nie. Badaniem potwierdzającym zakażenie krwi jest wyhodowanie bakterii z posiewu krwi. Niestety posiew krwi daje wstępny wynik dopiero po co najmniej 48-72 godzinach, a wynik ostateczny nawet dopiero po tygodniu. Dziecko z sepsą zwykle ma znacznie podwyższone parametry zapalne (OB, CRP, leukocytoza), ale istnieje wiele innych chorób dających podwyższenie tych parametrów, więc nie można opierać się wyłącznie na tych wynikach. Wstępne rozpoznanie sepsy (przed uzyskaniem wyniku posiewu krwi) opiera się najczęściej na doświadczeniu i wiedzy lekarza, popartym starannym badaniem dziecka i jego obserwacją.

 

(4)

Autor/autorzy opracowania:

Źródło tekstu:

  • Forum Pediatryczne

Reklama

Komentarze

    Czy wiesz, że za każdą dodaną wypowiedź otrzymujesz punkty w rankingu użytkowników?
  • Sepsa - przyczyny, objawy, profilaktyka
    28-03-2015 13:43:53

    Czy istnieje życie po sepsie? Jak ono wygląda? Tworzymy portal http://pokonacsepse.pl aby pomóc innym..
    Opowiedz swoją historię! Jak to wygląda z punktu widzenia osoby, która tę chorobę przeżyła, jaki jest punkt widzenia rodziców, rodziny po zmianach jakie przygotował im los?
    Prześlij swoją historię na adres: redakcja@pokonacsepse.pl Pomożesz innym przejść najtrudniejsze w życiu chwile…
    Stowarzyszenie Pokonać Sepsę

  • Sepsa - przyczyny, objawy, profilaktyka
    10-03-2015 16:07:56

    Sprawdzone rzeczy mają na stronie www.medicavolla.eu jeśli chodzi o profilaktykę. Myśmy do domu ostatnio zamawiali stąd pakiet Oaza. W tym najfajniejszą rzeczą jest maszyna do robienia wody antyoksydacyjnej. Takiej wody nie kupi się w sklepie. Świetnie odkwasza, do tego dobra jest dla alergików i cierpiących z powodu glutenu. Super sprawa!

  • Sepsa - przyczyny, objawy, profilaktyka
    16-02-2015 13:47:16

    Sepsę mogą wywoływać pneukokoki, dlatego warto pamiętać, że na rynki są dostępne szczepionki przeciwko tym bakteriom. Sporo jest obecnie akcji bezpłatnych szczepień. Lista znajduje się np. tutaj: www.szczepimy.com.pl/akcje-bezplatnych-szczepien

  • Sepsa - przyczyny, objawy, profilaktyka
    Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    11-02-2015 17:00:16
    Katusia 2015-02-11 16:42:26
    Moja niespełna 3,5 letnia córeczka trafiła do szpitala zakaźnego z powikłaniami w trakcie choroby-ospy wietrznej. Zaniepokoił nas stan jej krost, były bardzo zaczarwienione z obwódkami i nie dajaca się zbić gorączka, trwajaca ponad 5 dni. Ale od poczatku. Ospa zaczęła sie bardzo niewinnie- trzy niewielkie krostki-wizyta u lekarza pediatry-ta nie zdiagnozowała ospy (choć my z mężem byliśmy pewni, że to ta choroba)-odesłała nas do domu twierdząc, że to jakiś wirus-przepisała Neosine i nic poza tym. Wieczorem w trakcie kapieli stierdziłam obecność więcej krostek. Następnego dnia wizyta u innej pediatry-ta owszem potwierdziła nasza diagnozę, przepisała także Neosine (?), gencjane i kapiel w nadmaganianie potasu plus tantum rosa do miejsc intymnych oraz paracetamol na zbijanie gorączki. Przez kilka dni tj trzy dni postępowalismy zgodnie z zaleceniami, jednak gorączka rosła, krosty robiły się brzydkie, jakby nadkażeniowe, poza tym gorączka rosła i nie dawała się zbić, zaczęła dochodzić powyżej 40 a nawet 41. Udalismy się na wizytę do naszej pediatry i ta po zbadaniu dodała Heviran (który notabene powinien byc od poczatku-tak stwierdziła pani doktor), kazała podac ibufen (?)-co nas nieco zdziwiło, poniewaz poprzednia pani doktor stwierdziła, że to może byc tylko paracetamol, i kazała nam zaczekać jeszcze póltorej doby ale dała nam skierowanie na wszelki wypadek, gdy nie ustapią objawy po półtorej dobie. My z dzieckiemod rana byliśmy spakowani do szpitala, wizyta była o 18 u pani pediatry. Po powrocie stwierdziliśmy, że nie możemy tyle czekać. Dziecko było bardzo rozdrażnione z gorączka, paskudne krosty i z bólem niewiadomego pochodzenia. Nie jestesmy lekarzami ale stwierdziliśmy, ze natychmiast musimy zawieźć ja do szpitala. I tylko zmysł mojego męża, który zadzwonił do szpitala zgłaszając nas przyjazd uratował dziecku życie. Dziecko bowiem zostało przyjęte natychmiast do szpitala, zbadane, podłączone do kroplówki. Pobrano małej krew i po kilku godzinach stwierdzono nadkażenie bakteryjne krost oraz stan uogólniony, wysoki -zagrażający życiu -posocznica (czytaj sepsa)To cud, że trafilismy do szpitala, coś nie dawało nam spokoju... Włączono antybiotyki, po drodze było kilka kąplikacji-np nadal nie spadała gorączka ale leczenie wzmocniono i po 9 dniach wróciłysmy c córeczką do domu.
    Na stan córki zbiegło się kilka nieszczęśliwych następstw. Otóż córka przed zachorowanie na ospę miała kilka infekcji-chodzi do przedszkola i przed zachorowaniem na ospę przyjmowała 5 antybiotyków ???????????leczenie lekarzy?????????Na tak niestety wyjałowiony organizm zaatakowała ospa, która rozszalała się w organiźmie córeczki. Jedna lub kilka z tych krost zakaziło krew córeczki, zakażenie było bakteryjne. Teraz jestesmy w domu ale musimy powrócic do sił, czeka nas masa badań kontrolnych, także poradnia immunologiczna w celu podniesienia stanu odporności córeczki. Szczepilismy dziecko na wiele chorób, także na pneumokoki ale to meningokoki sa szczególnie niebezpieczne, niestety na ospę nie szczepilismy poddajac się ogólnemu mysleniu, iz ospa to łagodna choroba. Nic podobnego, to bardzo ciężka choroba całego stystemu nerwowego, bardzo często zagrazająca życiu z wieloma powikłaniami o czym przekonalismy się będąc na oddziale- zapalenie mózgu, opon mózgowych, płuc, zapalenie móżdżku - to tylko niektóre powikłania. Córeczka powoli odzyskuje formę- minął równo tydzień od wyjścia ze szpitala. Bardzo się o nią baliśmy i pewnie zawsze będziemy ale chcę przestrzec wszystkich rodziców, jesli sa wskazania szczepcie swoje dzieci na pneumokoki, meningokoki i także ospę, unikniecie wiele niepotrzebnego strachu a może i tragedii. My czekamy na lepszy stan córki w celu zaszczepienia na meningokoki ale czeka nas najpierw wizyta w poradni immun. Mamy jeszcze 6, 5 letniego synka, on także zaraził się ospa od siostry- dokładnie w dniu wyjścia nas ze szpitala ale przechodzi ja wyjątkowo łagodnie -równo co 6 godzin przez 5 dni przyjmował heviran, fenistyl do picia i kąpaliśmy go w nadmaganianie potasu - zastosowalismy leczenie wg dr szpitalnej, która prowadziła naszą córeczkę (serdecznie dziękuję pani doktor Urbańskiej - zero goraczki choć mocno wysypane krostki są delikatne, bez płynu surowiczego i niemal natychmiast sie zasuszają. Opisałam nasz przypadek, żeby wszystkich ostrzec przed niepotrzebnym stresem i narazaniem dziecka na powikłania. To także post do tego, żeby unikać antybiotykoterapii, sciślej mówiąc nadużywać jej i nie dac sobie wmówić, że 5 antybiotyk pomoże dziecku na przeziębienie, infekcje, które nawracaja, zwłaszcza po przebywaniu w dużych skupiskach ludzi, tak było z naszą małą. Odkąd poszła do przedszkola wrzesień 2014, niemal po miesiącu zaczęła non stop chorować- wczesniej tego nie było, błąd, że nie zabralismy jej z przedszkola już po co najmniej drugim antybiotyku!!! Rodzice szczepcie swoje dzieci!!!!!
    Ostatnia edycja: 13-02-2015 13:25:40
  • Sepsa - przyczyny, objawy, profilaktyka
    Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    11-02-2015 16:42:26

    Moja niespełna 3,5 letnia córeczka trafiła do szpitala zakaźnego z powikłaniami w trakcie choroby-ospy wietrznej. Zaniepokoił nas stan jej krost, były bardzo zaczarwienione z obwódkami i nie dajaca się zbić gorączka, trwajaca ponad 5 dni. Ale od poczatku. Ospa zaczęła sie bardzo niewinnie- trzy niewielkie krostki-wizyta u lekarza pediatry-ta nie zdiagnozowała ospy (choć my z mężem byliśmy pewni, że to ta choroba)-odesłała nas do domu twierdząc, że to jakiś wirus-przepisała Neosine i nic poza tym. Wieczorem w trakcie kapieli stierdziłam obecność więcej krostek. Następnego dnia wizyta u innej pediatry-ta owszem potwierdziła nasza diagnozę, przepisała także Neosine (?), gencjane i kapiel w nadmaganianie potasu plus tantum rosa do miejsc intymnych oraz paracetamol na zbijanie gorączki. Przez kilka dni tj trzy dni postępowalismy zgodnie z zaleceniami, jednak gorączka rosła, krosty robiły się brzydkie, jakby nadkażeniowe, poza tym gorączka rosła i nie dawała się zbić, zaczęła dochodzić powyżej 40 a nawet 41. Udalismy się na wizytę do naszej pediatry i ta po zbadaniu dodała Heviran (który notabene powinien byc od poczatku-tak stwierdziła pani doktor), kazała podac ibufen (?)-co nas nieco zdziwiło, poniewaz poprzednia pani doktor stwierdziła, że to może byc tylko paracetamol, i kazała nam zaczekać jeszcze póltorej doby ale dała nam skierowanie na wszelki wypadek, gdy nie ustapią objawy po półtorej dobie. My z dzieckiemod rana byliśmy spakowani do szpitala, wizyta była o 18 u pani pediatry. Po powrocie stwierdziliśmy, że nie możemy tyle czekać. Dziecko było bardzo rozdrażnione z gorączka, paskudne krosty i z bólem niewiadomego pochodzenia. Nie jestesmy lekarzami ale stwierdziliśmy, ze natychmiast musimy zawieźć ja do szpitala. I tylko zmysł mojego męża, który zadzwonił do szpitala zgłaszając nas przyjazd uratował dziecku życie. Dziecko bowiem zostało przyjęte natychmiast do szpitala, zbadane, podłączone do kroplówki. Pobrano małej krew i po kilku godzinach stwierdzono nadkażenie bakteryjne krost oraz stan uogólniony, wysoki -zagrażający życiu -posocznica (czytaj sepsa)To cud, że trafilismy do szpitala, coś nie dawało nam spokoju... Włączono antybiotyki, po drodze było kilka kąplikacji-np nadal nie spadała gorączka ale leczenie wzmocniono i po 9 dniach wróciłysmy c córeczką do domu.
    Na stan córki zbiegło się kilka nieszczęśliwych następstw. Otóż córka przed zachorowanie na ospę miała kilka infekcji-chodzi do przedszkola i przed zachorowaniem na ospę przyjmowała 5 antybiotyków ???????????leczenie lekarzy?????????Na tak niestety wyjałowiony organizm zaatakowała ospa, która rozszalała się w organiźmie córeczki. Jedna lub kilka z tych krost zakaziło krew córeczki, zakażenie było bakteryjne. Teraz jestesmy w domu ale musimy powrócic do sił, czeka nas masa badań kontrolnych, także poradnia immunologiczna w celu podniesienia stanu odporności córeczki. Szczepilismy dziecko na wiele chorób, także na pneumokoki ale to meningokoki sa szczególnie niebezpieczne, niestety na ospę nie szczepilismy poddajac się ogólnemu mysleniu, iz ospa to łagodna choroba. Nic podobnego, to bardzo ciężka choroba całego stystemu nerwowego, bardzo często zagrazająca życiu z wieloma powikłaniami o czym przekonalismy się będąc na oddziale- zapalenie mózgu, opon mózgowych, płuc, zapalenie móżdżku - to tylko niektóre powikłania. Córeczka powoli odzyskuje formę- minął równo tydzień od wyjścia ze szpitala. Bardzo się o nią baliśmy i pewnie zawsze będziemy ale chcę przestrzec wszystkich rodziców, jesli sa wskazania szczepcie swoje dzieci na pneumokoki, meningokoki i także ospę, unikniecie wiele niepotrzebnego strachu a może i tragedii. My czekamy na lepszy stan córki w celu zaszczepienia na meningokoki ale czeka nas najpierw wizyta w poradni immun. Mamy jeszcze 6, 5 letniego synka, on także zaraził się ospa od siostry- dokładnie w dniu wyjścia nas ze szpitala ale przechodzi ja wyjątkowo łagodnie -równo co 6 godzin przez 5 dni przyjmował heviran, fenistyl do picia i kąpaliśmy go w nadmaganianie potasu - zastosowalismy leczenie wg dr szpitalnej, która prowadziła naszą córeczkę (serdecznie dziękuję pani doktor Urbańskiej - zero goraczki choć mocno wysypane krostki są delikatne, bez płynu surowiczego i niemal natychmiast sie zasuszają. Opisałam nasz przypadek, żeby wszystkich ostrzec przed niepotrzebnym stresem i narazaniem dziecka na powikłania. To także post do tego, żeby unikać antybiotykoterapii, sciślej mówiąc nadużywać jej i nie dac sobie wmówić, że 5 antybiotyk pomoże dziecku na przeziębienie, infekcje, które nawracaja, zwłaszcza po przebywaniu w duzych skupickach ludzi, tak było z naszą małą. Odkąd poszła do przedszkola wrzesień 2014, niemal po miesiącu zaczęła non stop chorować- wczesniej tego nie było, bład, że nie zabralismy jej z przedszkola już po co najmniej drugim antybiotyku!!! Rodzice szczepcie swoje dzieci!!!!!

    Ostatnia edycja: 13-02-2015 13:26:57

Polecamy

http://static2.medforum.pl/cache/logos/18140006_mama_corka_dziecko_kobieta_ojoimages_cr-W300H200.jpgFot. ojoimagesWady kręgosłupa u dzieci
Niewłaściwy tryb życia prowadzi do zanikania bądź powiększania...
Twoja sugestia