Zaloguj
Reklama

Pakujemy tornister pierwszoklasisty

Autor/autorzy opracowania:


Pakujemy tornister pierwszoklasisty
Fot. ojoimages
(0)

Przygotowanie szkolnej wyprawki urosło niemalże do rangi sztuki. Rodzice chcąc wybrać przybory najbardziej funkcjonalne, muszą jednocześnie sprostać najnowszym szkolnym trendom i wymaganiom swojej pociechy. Zachowajmy przy tym zdrowy rozsądek, bo robiąc zakupy z głową nie będziemy musieli przeznaczyć na to całej wypłaty.

Klasyczny tornister czy modna walizka

Najważniejszym punktem wyprawki jest plecak. Najlepiej taki, który pozwoli nawet sześciolatkowi udźwignąć często wielokilogramowy, szkolny bagaż. Sprawdzi się np. tornister z szerokimi i profilowanymi ramiączkami, które pozwolą rozłożyć cały ciężar na ramionach dziecka. Usztywniany tył ochroni kręgosłup przed uwierającymi przedmiotami. Dobrze, jeśli jest on wykonany z oddychającego materiału, żeby plecy dziecka się nie pociły. Popularnością cieszą się także plecaki typu „trolley” – na kółkach, z chowaną rączką. Prowadzi się je jak walizkę, nie obciążając przy tym pleców. W środku powinno znajdować się przynajmniej kilka przegród, by oddzielić książki od stroju na w-f czy śniadaniowej przekąski. Dopiero, gdy znajdziemy funkcjonalny i wygodny dla pleców dziecka tornister, przejdźmy do wybierania wzoru. Tę decyzję pozostawmy maluchowi, który aktywnie zostanie włączony w szkolne przygotowania i będzie miał z tego wiele frajdy. Przecież to on najlepiej orientuje się, które postacie z bajek – lub w przypadku chłopców, które drużyny piłkarskie – są w tej chwili na czasie.

Niestety wraz z obecnością na artykułach szkolnych ulubionych bohaterów, choćby na okładce, koszty wyprawki znacznie rosną. Dlatego spróbujmy je ograniczyć, np. przy zakupie zeszytów. Nauczmy dziecko podejmować decyzję, niech sam wybierze jeden, który najbardziej mu się podoba, a resztę dobierzmy po niższej cenie. W ten sposób pokażemy mu, że dzięki takiej oszczędności, może dodatkowo wybrać sobie jeszcze jeden artykuł, np. notes.

 

Wyposażony piórnik czy skromne etui

Drugi w kolejności jest piórnik, do którego schowamy podręczne przybory szkolne, takie jak długopis, ołówek, gumkę do ścierania czy temperówkę do ostrzenia kredek. W supermarketach możemy kupić zestaw, czyli rozkładany piórnik z całym niezbędnym wyposażeniem oraz dodatkowymi flamastrami i różnymi rodzajami kredek. Jednak najczęściej są to produkty niskiej jakości, które szybko się zużywają. Dlatego wybierając przybory szkolne do piórnika, róbmy to mądrze. Nie wypychajmy go na siłę niezliczoną ilością mazaków czy flamastrów, których nasze dziecko i tak nie będzie używać. W piórniku pierwszoklasisty powinno znaleźć się przede wszystkim dobrze wyprofilowane pióro na naboje lub długopis. Jeśli dziecko jest leworęczne najlepsze dla niego będzie pióro kulkowe z szybkoschnącym atramentem tak, aby podczas pisania nie brudził rąk i nie robił kleksów. Popularnością cieszą się ostatnio długopisy z gumką, które tak jak podczas pisania ołówkiem można wymazać, zamiast kreślić po zeszycie. Sam ołówek małego ucznia powinien być solidny. – Najlepiej wybrać uniwersalny, o średniej twardości z oznaczeniem HB. Do kompletu przyda się też gumka polimerowa, która przy ścieraniu nie zniszczy papieru – podpowiada Marzena Raczkiewicz.

Farby i kredki w zestawie czy osobno

Na szkolne zajęcia plastyczne trzeba się odpowiednio przygotować. Potrzebne będą dwa rodzaje bloków: techniczny i rysunkowy, dobre nożyczki oraz przybory do malowania: farby plakatowe, kredki drewniane, świecowe czy pastelowe. Do tego jeszcze plastelina, modelina, pędzle i wycinanki. Jak widać lista przyborów dla małego artysty jest bardzo długa, dlatego nierzadko zdarza się, że podczas zakupów zapominamy, o niektórych elementach.– Dlatego warto kupować je w zestawach, ponieważ są połączeniem produktów do rysowania, malowania i modelowania. Zwróćmy też uwagę na ich jakość oraz funkcjonalność i dobierzmy np. takie kredki, z którymi poradzi sobie nawet mała rączka sześciolatka – tłumaczy Marzena Raczkiewicz. Ważne jest również bezpieczeństwo, dlatego kredki, flamastry czy farby nie powinny zawierać toksycznych substancji, ani wydzielać szkodliwego dla zdrowia zapachu. Ponadto dobrze jeśli będą się łatwo zmywać. Mając do dyspozycji cały wachlarz artykułów, nasz mały artysta będzie miał duże pole do popisu, a ograniczy go tylko własna wyobraźnia. Ponadto, tego typu zestawy są znacznie tańsze niż osobno kompletowana wyprawka.

(0)
Reklama
Komentarze