Zaloguj
Reklama

Kobieta – menedżer rodziny

Autor/autorzy opracowania:


Kobieta – menedżer rodziny
Fot. ojoimages
(5)

Mama XXI wieku to osoba wielofunkcyjna. W życiu codziennym z powodzeniem godzi wiele ról. I ku zdziwieniu mężczyzn, na wszystko ma czas.  Co zrobić by pod natłokiem obowiązków nie dać się zwariować? Oczywiście, nauczyć się dobrego zarządzania własnym czasem.

Istnieje wiele książkowych poradników na temat efektywnego planowania każdej godziny. Jednak organizator, lodówkowy notes czy przypomnienia w telefonie nie do końca się sprawdzają. Tym bardziej w przypadku kobiet, które często muszą zadbać nie tylko o swój dzień, ale także swoich pociech, a nierzadko także mężów. Codzienność zwykle weryfikuje książkowe mądrości. Dlatego pomysłów na odpowiednie zarządzanie czasem warto szukać wśród praktyków – matek, czytaj: kobiet do zadań specjalnych.

Liczy się konkret

- Gdy jest się pracującą mamą trzeba mieć zawsze jasno określone cele, najlepiej jeśli ułożymy je według priorytetów. Należy pamiętać, że istnieją sprawy ważne i pilne – te drugie zawsze załatwiam jako pierwsze. To dobry sposób na to, by uniknąć stresu i frustracji wywołanych niedokończonymi zadaniami– mówi Basia, mama 4 – letniego Antka. – Przy kwestiach do załatwienia w ciągu dnia, szacuję czas, który powinny mi zająć oraz nieprzekraczalny deadline, to taki korporacyjny żargon. Zasady funkcjonujące w firmie, dla której pracuję często znajdują zastosowanie w życiu codziennym – mówi Alicja, mama 5 – letniej Zuzy. - Obowiązki rozłożone w konkretnym czasie dają mi bowiem obraz całego dnia, dzięki temu mimo wielu spraw „nie cierpiących zwłoki”, mam nad nim pewną kontrolę – dodaje.

Bądź sprytna – myśl jutrem

- Staram się nie zostawiać niczego na ostatnią chwilę – zawsze myślę jutrem. Prawdą jest, że pozornie błahe sprawy zabierają najwięcej czasu, zwłaszcza rano. Dlatego zestawy ubrań na następy dzień szykuję wieczorem, wtedy też zastanawiam się nad „jadłospisem” dla mojej rodziny. Przed pójściem spać na stole przygotowuję zastawę na śniadanie, rozsypuję płatki do talerzy – to dla dzieci. W ten sposób zaoszczędzam 15 bezcennych minut– mówi Kasia, mama 5 - letniego Huberta. – Każda mama, pracująca na dwa etaty, w firmie i domu, z biegiem czasu kształtuje w sobie nawyk podejmowania świadomych i przemyślanych decyzji. Jeśli wybieram zajęcia dodatkowe dla mojego syna, to takie, które w dużej mierze pozwolą mu na samodzielne zdobywanie wiedzy i umiejętności.- mówi Basia, mama 4 – letniego Antka, uczęszczającego na zajęcia w szkole językowej –Antkowi w nauce języka angielskiego pomaga materiał zebrany na płytach CD. Antek słucha ich podczas zabawy lub wspólnie ze mną w samochodzie, gdy jedziemy do przedszkola – dodaje.

(5)
Reklama
Komentarze