Zaloguj
Reklama

Gdy umiera jedno z rodziców: co czuje dziecko? Jak z nim rozmawiać?

Autor/autorzy opracowania:

Źródło tekstu:

  • Forum Pediatryczne, zdjęcia: ojoimages

Kategorie ICD:


Gdy umiera jedno z rodziców: co czuje dziecko? Jak z nim rozmawiać?
Fot. ojoimages
(4)

Śmierć lub śmiertelna choroba jednego z rodziców jest niewyobrażalnym dramatem dla dziecka. Wymaga ono w takiej sytuacji szczególnego postępowania.

Śmierć każdej osoby jest sytuacją niezwykle trudną i często wręcz dramatyczną. Niedawno jeszcze można było przeczytać na naszym forum tekst poświęcony śmierci dziecka opisujące je jako bardzo trudne wydarzenie. Niemalże zawsze ktoś cierpi po utracie bliskiej osoby. Zdarza się również, że sytuacja ta dotyka w sposób bezpośredni dziecko, gdy traci jednego z rodziców. Myślę, że nie warto spierać się i oceniać, czy trudniej jest gdy traci mamę czy tatę... Cierpi dziecko, ale nie możemy zapominać, iż bardzo ciężko jest także rodzicowi, który pozostał, co również nie jest bez wpływu na córkę czy syna.

Niedawno pracowałam z dwu i pół letnim synem oraz jego ojcem nad utratą matki oraz żony, która zginęła w wypadku samochodowym (jechała wspólnie z synem, który w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala). Gdy tylko dziecko odzyskało przytomność zaczęło pytać o mamę, wołać ją. Ojciec nie wiedział jak z nim rozmawiać. W końcu w obecności psychologa chłopczyk usłyszał, że jego mama nie może być przy nim, bo mieszka teraz w niebie. Widzi jednak wszystko i nadal się nim opiekuje oraz bardzo go kocha. Nie może jej jednak zobaczyć, ale może czuć jej obecność...

Pojęcie śmierci (tak jak każde inne) kształtuje się wraz z wiekiem. Do 3 – 4 roku życia śmierć jest dla dziecka rozstaniem, ale nie na zawsze. Nie rozumie ono pojęcia „koniec”, cmentarz, grób nic mu nie mówią.

Między 3 a 6 rokiem życia dziecko ma różne wyobrażenia na temat śmierci. Chce wiedzieć co jest po śmierci, dużo pyta, chce rozmawiać na ten temat. Wciąż nadal jest to dla niego zjawisko odwracalne („umrzeć to tak, jakby zasnąć”, „to, to samo co żyć, ale gdzie indziej”).

Powyżej 6 roku życia zaczyna rozróżniać pomiędzy snem a śmiercią, odwołuje się do zwierząt, bajek.

W wieku około 10 lat dziecko zaczyna pojmować, ze śmierć jest nieodwracalna. Pojawia się wtedy często lęk przed ciemnością, który tak naprawdę jest lękiem przed śmiercią. Śmierć ma postać, jest personifikowana. Dziecko rozumie często w ten sposób: „ umierają chorzy i starzy, bo nie potrafią szybko biegać”. Zaczyna bać się, iż ono też umrze. W tym wieku dziecko zaczyna zastanawiać się nad swoja śmiertelnością, bawi się w pogrzeb.

Zazwyczaj w inny sposób dziecko przeżywa śmierć bliskiej osoby, która wcześniej długo chorowała. Pomimo, że mogło nie myśleć o jej śmierci, obserwowało, że czuje się ona coraz gorzej, ma mniej siły. Śmierć nagła jest zawsze pełnym zaskoczeniem.

Dzieci często obwiniają się o śmierć rodzica. U młodszych wzmacniane jest to tzw myśleniem magicznym – maluchowi wydaje się wtedy, że mama lub tata zmarł, bo on był dla niego niegrzeczny, nie chciał sprzątać zabawek czy krzyczał i tupał w sklepie, gdy rodzic nie chciał mu kupić drogiej zabawki czy kolejnych płatków śniadaniowych. Nie daj Boże, jeśli w złości życzył mu śmierci. To zazwyczaj powoduje straszne wyrzuty, które w żaden sposób nie mogą się wyciszyć, gdyż dziecko bojąc się powiedzieć o tym komukolwiek, trzyma je w sobie.

(4)
Reklama
Komentarze