Zaloguj
Reklama

Gdy rodzice się rozwodzą... Co czuje i jak może zachowywać się dziecko w takiej sytuacji.

Autor/autorzy opracowania:

Źródło tekstu:

  • Medforum, zdjęcia: ojoimages

Gdy rodzice się rozwodzą... Co czuje i jak może zachowywać się dziecko w takiej sytuacji.
Fot. ojoimages
(5)

Artykuł omawia psychologiczne następstwa rozpadu rodziny z punktu widzenia dziecka. Autorka omawia zasady postępowania wobec dzieci dotkniętych tym problemem i wyjaśnia mechanizmy powstawania zaburzeń lękowych czy somatyzacji.

Według ustaleń amerykańskich uczonych rozwód zajmuje 2 miejsce w klasyfikacji sytuacji o największym nasileniu stresu (na podstawie skali określającej wielkość stresu mierzonego w “jednostkach zmian życiowych” - autor dr Holmles[3]).

Odczuwają go w ten sposób nie tylko małżonkowie, ale także ich dzieci, które często ze względu na bardzo ograniczoną ilość informacji oraz powstałą w związku z tym sprzeczność uczuć i przekonań, przeżywają to silniej niż mogłoby to mieć miejsce.

Dla dziecka zazwyczaj oboje rodzice są najważniejszymi osobami a rodzina czymś najważniejszym i zapewniającym poczucie bezpieczeństwa. Nawet gdy relacje w niej nie zawsze są dobre wydaje mu się najczęściej czymś stabilnym i oczywistym. Gdy rodzice postanawiają się rozejść młoda całkowicie zależna od rodziców osoba czuje, że jej świat się rozpada, że traci coś najcenniejszego co posiada. Rodzi to ogromny lęk przed przyszłością. Dziecko przejawia wtedy zazwyczaj różne oznaki stresu. Najczęstsze z nich to: gniew, smutek i poczucie zagubienia[1].

Bardzo często dziecko obwinia siebie za zaistniałą sytuację. Młodsze dzieci niejednokrotnie wyobrażają sobie często, że przyczyniły się do rozstania rodziców swoim niegrzecznym zachowaniem (przecież rodzice tak często kłócili się w związku z ich złymi reakcjami). Zarówno starsi jak i młodsi zarzucają sobie, że dopuścili do takiej sytuacji, że nie zrobili nic by pogodzić ze sobą rodziców, co wzmaga ich poczucie bezradności.

Dzieci, żeby oszczędzić rodziców wyładowują często swoje uczucia (głównie pod postacią złości i agresji) na innych. Czasem bywają to słabsi – koledzy, zwierzęta, młodsze rodzeństwo ale także osoby silniejsze - zazwyczaj nauczyciele. Dziecko zaczyna w szkole przeklinać, bić się, chodzić na wagary lub staje się bardzo roztargnione, nieuważne, zamyślone, ponieważ jego myśli są gdzieś indziej – poza szkołą. Nie odrabia zadań domowych, zapomina przyborów z matematyki czy plastyki, co niejednokrotnie jest interpretowane przez nauczycieli jako zupełny brak zainteresowania jego przedmiotem.

Agresję i złość może również przejawiać w stosunku do rodziców, szczególnie tego, z którym jest na co dzień, który go bardziej akceptuje i wybacza. Ma przez to świadomość, iż te jego niegrzeczne zachowania nie będą miały złych dla niego konsekwencji.

W tym czasie poziom własnej wartości gwałtownie maleje. Dziecko czuje, że do niczego się już nie nadaje, nie potrafi niczego zrobić już dobrze[1].

Niejednokrotnie staje się apatyczne, nie ma siły i ochoty, by zrobić cokolwiek (co rodzic często komentuje: “nic mi nie pomaga w tej trudnej sytuacji; wszystko na moich barkach”). Może przejawiać także dolegliwości psychosomatyczne (jak np. bóle brzucha czy głowy). Trzeba przy tym pamiętać, iż dziecko w znacznej większości przypadków nie wymyśla objawów. To psychika sprawia, że bóle rzeczywiście są przez niego odczuwane.

Niektóre dzieci w tej sytuacji przejawiają zachowania charakterystyczne dla wcześniejszych etapów rozwoju (np. moczą się w nocy).

Często też dziecko zaprzecza istniejącej sytuacji. Nie chce dopuszczać do siebie tej strasznej dla niego informacji. Mówi jak by nic się nie działo a rodzina nadal była razem. Potrzebuje ono często nawet kilku lat, by uwierzyć, że rodzice nie będą już ze sobą (w swojej pracy terapeutycznej nie rzadko spotykam się z tym, iż dzieci nawet po długim okresie czasu wierzą, że rodzice do siebie wrócą).

(5)
Reklama
Komentarze