Zaloguj
Reklama

Czym jest tokofobia?

Czym jest tokofobia?
Fot. Shutterstock
(0)

Tokofobia – choć nazwa brzmi skomplikowanie, jest to schorzenie które dotyka wielu ciężarnych kobiet. Tokofobia, czyli lęk przed porodem to schorzenie spotykane częściej niż by się wydawało, zaś pierwsze medyczne wzmianki o niej pochodzą już z XIX wieku. Objawami choroby nie są zwykłe obawy przed bólem, który będzie towarzyszył porodowi. Tokofobia to zespół różnych objawów, które prowadzą do panicznego strachu przed porodem, którego nie wolno lekceważyć!

Reklama

W ostatnich latach w Polsce wzrosła liczba przeprowadzanych cięć cesarskich. Poza wskazaniami medycznymi, często słyszymy o „cesarce na żądanie”. Okazuje się jednak, że wiele z zabiegów przeprowadzonych jest właśnie ze względu na paniczny lęk przed porodem naturalnym, czyli tokofobię. Cięcie cesarskie pozostaje więc jedynym wyjściem w powitaniu dziecka na świecie.

Czym tak naprawdę jest tokofobia?

Nazwa tokofobia wywodzi się z greckiego toko – poród oraz fobia – strach. W nomenklaturze, tokofobia zaliczana jest do zaburzeń lękowych. Pierwsze wzmianki o panicznym strachu przed porodem pochodzą już z XIX wieku, kiedy to w 1897 roku Knauer zaobserwował pierwsze symptomy choroby u pacjentki, która po niezwykle trudnym i ciężkim porodzie popadła w silną depresję i lęk przed kolejną ciążą.
W latach 50 – tych ubiegłego wieku zainteresowanie lękiem przedporodowym powróciło do zainteresowań naukowców, jednak prawdziwy boom nastąpił w latach 80 – tych, kiedy to coraz większe grono lekarzy i naukowców zaczęło doszukiwać się przyczyn tokofobii. Niestety na chwilę obecną, jak wskazuje wielu lekarzy, nadal brak jednoznacznych norm i wytycznych, które pozwalają konkretne przypadki zaklasyfikować jako tokofobię.  Choroba może pojawić się nawet u nastolatek, które nie rodziły – mowa wtedy o tzw. tokofobii pierwotnej. Może to powodować odsuwanie decyzji o ciąży w czasie bądź doprowadzić do całkowitej rezygnacji z macierzyństwa. Poza postacią pierwotną choroby, możemy mieć również doczynienia z jej postacią wtórną, która często pojawia się po traumatycznym i długotrwałym porodzie. Postać wtórna odnotowywana jest również u kobiet, które poroniły, dokonały aborcji bądź urodziły martwe dziecko. Na chwilę obecną, szacuje się, że tokofobia dotyka od 6 do 10 % ciężarnych.

Skąd bierze się paniczny lęk przed porodem?

Lekarze nie potrafią jednoznacznie określić, skąd u kobiet bierze się paniczny lęk przed porodem. Niektóre źródła twierdzą, że przyczyną stanów lękowych są zaburzenia gospodarki neurohormonalnej. Druga z teorii zakłada, że przyczyną tokofobii jest negatywny przekaz społeczny – pojawiające się informacje o błędach lekarskich, trudnych i traumatycznych porodach mogą wywołać strach a w konsekwencji – niechęć do zachodzenia w ciążę. Trzecia z teorii zakłada, że przyczyną tokofobii jest utajony lęk przed śmiercią w trakcie porodu.
W ostatnim czasie, coraz więcej lekarzy skłania się ku przekonaniu, że przyczyna tokofobii może leżeć w nieleczonej depresji poporodowej. Badania przeprowadzone w 2003 roku przez Saito i Halmasmaki wskazują, że blisko 70% ciężarnych odczuwa umiarkowany lęk przed porodem,  20% przeżywa intensywny lęk, 6% - patologiczny strach o dużym nasileniu, zaś 2% strach o skrajnym natężeniu.

Jakie są objawy tokofobii?

Początkowe objawy mogą nie budzić większego niepokoju. Początkowemu stadium towarzyszą koszmarne sny, niepokój. Wraz z upływem czasu, mogą pojawić się zaburzenia w codziennym funkcjonowaniu, objawy psychosomatyczne takie jak wymioty czy silne bóle brzucha. Strach dotyczy nie tylko bólu, ale również obaw związanych z możliwą śmiercią przy porodzie kobiety / dziecka, możliwymi błędami lekarskimi, dysfunkcją jaka może pojawić się po porodzie. Obawy przed urodzeniem dziecka chorego lub niepełnosprawnego również mogą przyczynić się do pojawienia się tokofobii. Badania prowadzone przez Saisto i Halmesmaki w 2003 roku wykazały, że wyższy poziom lęku obserwuje się u kobiet młodych, o niższym poziomie wykształcenia lub będących w trudnej sytuacji finansowej. Naukowcy uważają, że istnieje grupa kobiet, wśród których ryzyko zachorowania na tokofobię jest wyższe.
Do grupy kobiet podatniejszych na zachorowanie, zalicza się kobiety z problemami depresyjnymi i zaburzeniami psychicznymi, nie posiadającymi wsparcia bliskich, borykającymi się z trudnościami w związku, które padły ofiarą przemocy - zwłaszcza seksualnej.


fot. shutterstock

Co z ciężarnymi u których stwierdzono tokofobię?

Jedynym sposobem pomocy ciężarnej, jest wydanie przez lekarza ginekologa – położnika decyzji o wskazaniu do przeprowadzenia cięcia cesarskiego.
Uwaga ! Ze względu na trudności z jednoznaczną diagnozą tokofobii, lekarz ginekolog nie zawsze wystawi skierowanie do przeprowadzenia cięcia cesarskiego. Konieczna jest wizyta u psychiatry i wydanie przez niego opinii.

Komu przysługuje cięcie cesarskie?

Uzyskanie wskazania do przeprowadzenia cięcia cesarskiego nie zawsze jest proste. Ze względu na to, że tokofobia jest jednostką chorobową, którą ciężko jednoznacznie zdiagnozować, wielu lekarzy woli odwołać się do wskazań medycznych odnośnie przeprowadzenia cięcia cesarskiego. Za wskazania do przeprowadzenia cięcia uznaje się :

  • wskazania neurologiczne, 
  • wskazania okulistyczne - stan siatkówki oka, 
  • ortopedyczne,
  • kardiologiczne - problemy z wydolnością mięśnia sercowego, 
  • nieprawidłowa budowa anatomiczna macicy, 
  • nadciśnienie tętnicze,
  • nieprawidłowe ułożenie dziecka w macicy.

Wskazaniami do nagłego cięcia cesarskiego są :

  • brak postępu w I etapie porodu, 
  • zaburzenia tętna u matki / dziecka, 
  • wystąpienie stanu przedrzucawkowego.

Jak można radzić sobie z tokofobią?

Pierwszym krokiem, jest prawidłowe rozpoznanie problemu. Ze względu na to, że brak określonych „widełek” pozwalających na stuprocentowe wskazanie, że dana osoba cierpi na tokofobię, niekiedy trudno jednoznacznie określić jednostkę chorobową.  Leczenie chorej powinno być prowadzone przez wyspecjalizowanego psychiatrę, przy współpracy psychologa, ginekologa i położnej. Pomocne mogą okazać się psychoterapia, hipnoza, wsparcie ze strony bliskich.

 

 

Reklama
(0)
Komentarze