Zaloguj
Reklama

Czy moje dziecko ma dysleksję?

Autor/autorzy opracowania:

Źródło tekstu:

  • W. Brejnak Dysleksja. Warszawa Wydawnictwo Lekarskie PZWL 2005, zdjęcia: ojoimages

Kategorie ICD:


Czy moje dziecko ma dysleksję?
Fot. ojoimages
(4)

Dysleksja jest obecnie najczęstszym zaburzeniem uczenia się u dzieci. Można ją więc uznać za zaburzenie cywilizacyjne. Co to jest dysleksja? Jakie zaburzenia obejmuje? Gdzie uzyskać pomoc? Co rodzice mogą zrobić?

Dysleksja to trudność w płynnym czytaniu, często połączona z trudnościami w pisaniu (10% uczniów).

Dysgrafia to brzydkie pismo, czasami nawet takie, którego nie jest w stanie rozpoznać nawet sam piszący (4% uczniów).Dysortografia to kłopoty z opanowaniem prawidłowej pisowni, pomimo znajomości zasad ortografii (16% uczniów). Istnieje jeszcze najrzadziej występująca hiperdysleksja, która obejmuje trudności z czytaniem ze zrozumieniem. Oznacza to, że dziecko dobrze opanowało technikę czytania, ale ma problem ze zrozumieniem treści.

Z czego wynikają te zaburzenia? Jakie są ich przyczyny? W rozumieniu neurologicznym przyczyna dysleksji wynika z opóźnienia rozwojowego ośrodkowego układu nerwowego, a co za tym idzie z opóźnienia w rozwoju analizy i syntezy wzrokowej, słuchowej, motoryki i współdziałania procesów poznawczych. Może też wynikać z opóźnienia pamięci wzrokowej, słuchowej, ruchowej, zaburzonej orientacji w schemacie ciała i zaburzonej lateralizacji (dominacji prawej lub lewej strony). Co dla rodziców oznaczają te medyczne terminy?

Dysleksja występuje częściej u dzieci, które nie rozwijają zdolności poznawania świata, takich, które mają problem w nawiązywaniu nowych kontaktów. Częściej problemy z dysleksją mają dzieci, które mają niską motywację do własnych działań. Także rodzice mają w dysleksji swój udział. Mają coraz mniej dla nich czasu, bardzo często zwracają uwagę tylko na ich osiągnięcia w nauce, rozwój wiadomości ogólnych. Rodzice nie robią nic w tym kierunku, aby dziecko dobrze radziło sobie w życiu, by rozwijało się emocjonalnie.

Na doskonalenie innych umiejętności nie ma już czasu. Rodzice nie zwracają uwagi na pamięć słuchową u dziecka, co oznacza, że nie śpiewają z nim piosenek rytmicznych, nie uczą wierszyków, nie czytają bajek i opowiadań dla dzieci. Nie malują z nim, nie wycinają, nie lepią z plasteliny czyli nie rozwijają jego zdolności grafomotorycznej, tak ważnej w przypadku dysgrafii. Można więc uznać dysleksję za zaburzenie cywilizacyjne. Najlepszym dowodem na to, że warto inwestować w zdolności artystyczne dzieci jest badanie, które przeprowadzono wśród dzieci uczących się w szkołach muzycznych. Otóż tylko 0,1% uczniów miało problemy z dysleksją. Piszę to nie tylko po to, aby wskazać Państwu błędy, ale żeby ukazać, co może zapobiec dysleksji lub doprowadzić do jej zaniku. Wczesna interwencja zawsze jest wskazana.

Badanie ryzyka dysleksji powinno być wykonane w wieku 6 lat. Dziecko w tym wieku powinno umieć rozpoznawać słyszane z kasety zwierzęta, różne dźwięki, wystukiwać, rozpoznawać rzeczy po usłyszeniu pierwszej głoski, umieć podzielić wyrazy na sylaby, układać w szeregu obrazki według kolejności, rysować szlaczki. Powinno mieć utrwalone pojęcie strony prawej i lewej. Jeśli którekolwiek z powyższych zadań sprawiają mu trudność należy udać się na badanie psychologiczno- pedagogiczne.

Najczęściej dysleksję rozpoznaje się w klasach starszych. Skutkiem braku wcześniejszej diagnozy uczeń o dobrych lub nawet bardzo dobrych możliwościach intelektualnych ma duże problemy w nauce. Należy wówczas jak najszybciej zrobić badanie psychologiczno- pedagogiczne, w celu określenia zakresu problemu, głębokości problemu i określić jakiej pomocy szkolnej dziecko potrzebuje. Czasami problem dysleksji jest na tyle duży, że dziecko powinno otrzymać skierowanie do neurologa i otrzymywać farmakoterapię.

(4)
Reklama
Komentarze